<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886</id><updated>2012-02-17T05:03:24.688+01:00</updated><category term='Poncho'/><category term='Spódnica'/><category term='Specjalne'/><category term='Elementy'/><category term='Szydełko'/><category term='Czapka'/><category term='Wisiorek'/><category term='Wdzianko'/><category term='2011'/><category term='Takie tam'/><category term='Druty'/><category term='Torebka'/><category term='Zabawki'/><category term='Top'/><category term='Biżuteria'/><category term='Rak piersi'/><category term='1999'/><category term='2010'/><category term='Ozdoby'/><category term='2007'/><category term='Szycie'/><category term='2003'/><category term='Lalki'/><category term='Skarpety'/><category term='2005'/><category term='2012'/><category term='Dodatki'/><category term='Pasek'/><category term='Beret'/><category term='Sweter'/><category term='2004'/><category term='Stroje-przebieranki'/><category term='2006'/><category term='Korale'/><category term='Kamizelka'/><category term='Rękawiczki'/><category term='Dzieci'/><category term='Szalik'/><category term='2008'/><category term='Bolerko'/><category term='Kolczyki'/><title type='text'>To lubię...</title><subtitle type='html'>Początkowo mój blog dotyczył tego, co lubię robić w wolnych chwilach, czyli robótkowania. Teraz dołączył element, który musiałam "polubić", by sobie z nim poradzić: moja choroba. Mam nadzieję, że moje robótki spodobają się Wam, a posty o chorobie choć trochę pomogą innym kobietom.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>150</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1295651364790049644</id><published>2012-02-07T20:59:00.002+01:00</published><updated>2012-02-07T21:04:05.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ozdoby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Jeszcze świątecznie...</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kRbckcsSpVg/TzGC7j9JYYI/AAAAAAAABqU/4xpG9EE2f7I/s1600/ozdoby%2Bchoinkowe%2Bgrudzie%25C5%2584%2B2011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-kRbckcsSpVg/TzGC7j9JYYI/AAAAAAAABqU/4xpG9EE2f7I/s400/ozdoby%2Bchoinkowe%2Bgrudzie%25C5%2584%2B2011.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5706486162630730114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Takie ozdoby zrobiłam córci na choinkę do szkoły: dzwoneczek, gwiazdkę i kwiatek 3d. Zdjęcie nie oddaje ich uroku. Miałam zamiar zrobić jeszcze dla siebie, ale od 12 grudnia byłam zajęta przeprowadzką i nic z tego nie wyszło. Może w przyszłym roku...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1295651364790049644?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1295651364790049644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2012/02/jeszcze-swiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1295651364790049644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1295651364790049644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2012/02/jeszcze-swiatecznie.html' title='Jeszcze świątecznie...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kRbckcsSpVg/TzGC7j9JYYI/AAAAAAAABqU/4xpG9EE2f7I/s72-c/ozdoby%2Bchoinkowe%2Bgrudzie%25C5%2584%2B2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2727929790705359949</id><published>2012-01-31T10:09:00.003+01:00</published><updated>2012-01-31T10:24:15.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Witajcie w Nowym Roku ;)))</title><content type='html'>Dzisiaj krótko i bez robótek. Właśnie testuję sobie iplusa i wychodzi na to, że w końcu będę miała internet. Bardzo się z tego cieszę, bo już się stęskniłam za Wami, a poza tym takie czasy, że bez internetu, jak bez ręki ;P.&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję Wam za serdeczne i ciepłe życzenia świąteczne.&lt;br /&gt;O nowym miejscu napiszę tyle, że jest dużo lepiej, niż w poprzednim. I to z wielu powodów. Moja sytuacja jest bardzo złożona i mogłabym o tym napisać kolejnego bloga ;))). Jesteśmy zadowoleni, choć do szkoły musimy wychodzić pół godziny przed dzwonkiem na lekcje, na wiele rzeczy nie mam czasu, bo samo chodzenie zajmuje mi co najmniej 3 godziny dziennie. Ale plusy przeważają, więc cieszymy się i jest nam dobrze. Choć jeszcze nie wszystko poukładane i uporządkowane jak trzeba.&lt;br /&gt;Przekonałam się też, że tak jak dużo jest ludzi podłych i zawistnych, tak też dużo jest wspaniałych i serdecznych, gotowych pomóc, kiedy zajdzie taka potrzeba.&lt;br /&gt;Najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia są 9 już urodziny mojej perełki.&lt;br /&gt;Chyba mogę powiedzieć, że jestem w końcu szczęśliwa, choć jeszcze wielu rzeczy mi brakuje... Albo może o tym chicho sza, żeby nie zapeszyć ;))).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że znowu jestem z Wami :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2727929790705359949?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2727929790705359949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2012/01/witajcie-w-nowym-roku.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2727929790705359949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2727929790705359949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2012/01/witajcie-w-nowym-roku.html' title='Witajcie w Nowym Roku ;)))'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1827777064735113806</id><published>2011-12-16T09:55:00.002+01:00</published><updated>2011-12-16T10:02:53.203+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.</title><content type='html'>Wszystkim już teraz życzę wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku. A przede wszystkim byście spędzili ten czas w miłej, ciepłej rodzinnej atmosferze.&lt;br /&gt;Nie wiem, kiedy tu zawitam, ponieważ nie będę mieć na razie internetu,. Nie wiem, jak długo. Muszę wybrać spośród mobilnych propozycji jakąś przystępną. Będę miała tylko sporadyczny dostęp u Mamy.&lt;br /&gt;Właśnie się przeprowadzam. Jest to moje zeszłoroczne marzenie. Mam nadzieję, że w nowym miejscu wszystko mi się poukłada i że będzie dobrze. Choć jak na razie jest to jeszcze taki przystanek, a nie miejsce docelowe.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i mam nadzieję, do jak najszybszego usłyszenia już z nowego miejsca :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1827777064735113806?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1827777064735113806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat-i-szczesliwego-nowego.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1827777064735113806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1827777064735113806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat-i-szczesliwego-nowego.html' title='Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7404821446050088208</id><published>2011-12-09T16:22:00.002+01:00</published><updated>2011-12-09T16:28:16.640+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2006'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Czerwona szydełkowa czapeczka.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-uuyOeooZSVg/TuIoAAyE8sI/AAAAAAAABqE/h0fRSiTufc0/s1600/czerwona%2BS.%2Bprawdop..jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uuyOeooZSVg/TuIoAAyE8sI/AAAAAAAABqE/h0fRSiTufc0/s400/czerwona%2BS.%2Bprawdop..jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684149660370137794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zrobiona prawdopodobnie wiosną 2006. Szydełko nr 2. Miałam wtedy jeszcze mały wybór szydełek.  Wykorzystałam wzór  z "Damy w swetrze" nr 6\2005, model 7.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7404821446050088208?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7404821446050088208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/czerwona-szydekowa-czapeczka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7404821446050088208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7404821446050088208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/czerwona-szydekowa-czapeczka.html' title='Czerwona szydełkowa czapeczka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uuyOeooZSVg/TuIoAAyE8sI/AAAAAAAABqE/h0fRSiTufc0/s72-c/czerwona%2BS.%2Bprawdop..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1343088822303260965</id><published>2011-12-07T13:45:00.004+01:00</published><updated>2011-12-07T14:44:55.348+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2008'/><title type='text'>Czapula w paseczki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Xjj1cYSKdoo/Tt9f8yjW7vI/AAAAAAAABp4/8L75qdElJPM/s1600/Anusia%2Bz%2B%25C3%25B3%25C5%2582tej%2Bczapie%2Bz%2Bpaskami.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Xjj1cYSKdoo/Tt9f8yjW7vI/AAAAAAAABp4/8L75qdElJPM/s400/Anusia%2Bz%2B%25C3%25B3%25C5%2582tej%2Bczapie%2Bz%2Bpaskami.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5683366752731721458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czapa dla mojej młodszej siostrzenicy zrobiona z Kotka chyba, druty nr 4, granatowa włóczka to domowe resztki. Powstała w listopadzie 2008 roku. Oczywiście czapka robiona od ręki, bez żadnych schematów i planów.&lt;br /&gt;Z nowościami będzie raczej krucho, ponieważ od dwóch tygodni mam spuchniętą prawą dłoń i ją bardziej jeszcze oszczędzam, choć już wiem, że muszę się liczyć z tym, że tak może zostanie.&lt;br /&gt;Odkąd przestawiłam komputer w inne miejsce, jakoś ciągle mi z nim nie po drodze, ale obiecuję, że będę chciała to zmienić :))).&lt;br /&gt;Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy mimo wszystko zaglądają i pamiętają.&lt;br /&gt;W zeszłym tygodniu miałam 12 cykl herceptyny. Zostało tylko 5. Żyłki mam już biedne i kruche, ale zostało tylko 10 kłuć, plus-minus 5, bo czasem panie w laboratorium muszą mnie kłuć dwa razy. Czuję się dobrze.&lt;br /&gt;I mam nadzieję, że niedługo będę miała więcej czasu na blogowe czytanie, bo już się stęskniłam, a ciągle jakoś mi tak ostatnio nie wychodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec mała prośba. Potrzebuję brązowej trawki bez połysku na czapkę misia dla chłopca. Przynajmniej 10 dag. Gdybyście miały na zbyciu (chętnie odkupię) albo mogły mi coś podpowiedzieć, będę bardzo wdzięczna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1343088822303260965?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1343088822303260965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/czapula-w-paseczki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1343088822303260965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1343088822303260965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/12/czapula-w-paseczki.html' title='Czapula w paseczki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Xjj1cYSKdoo/Tt9f8yjW7vI/AAAAAAAABp4/8L75qdElJPM/s72-c/Anusia%2Bz%2B%25C3%25B3%25C5%2582tej%2Bczapie%2Bz%2Bpaskami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1176278311548939771</id><published>2011-11-01T15:40:00.004+01:00</published><updated>2011-11-01T15:56:43.435+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wdzianko'/><title type='text'>Żołte wdzianko.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-j3Utp6vjxvs/TrAE_n2J4dI/AAAAAAAABkE/qLBjD7tw_no/s1600/Sandra%2Bwdzianko%2B%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-j3Utp6vjxvs/TrAE_n2J4dI/AAAAAAAABkE/qLBjD7tw_no/s400/Sandra%2Bwdzianko%2B%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5670037421933846994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Resztki. Szydełko chyba nr 4 albo 4,5. Zrobione w drugim tygodniu sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasu ciągle brak. czeka mnie podjęcie bardzo poważnej decyzji, której konsekwencje moga być dla mnie nawet trochę niebezpieczne. Ale to chyba w tej chwili jedyny sposób, by odzyskać spokój.  Nawet rak nie wykańczał mnie i nie wykańcza tak psychicznie, jak to środowisko, w którym zmuszona jestem żyć.  I jak człowiek, z którym muszę dzielić mieszkanie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1176278311548939771?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1176278311548939771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/11/zote-wdzianko.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1176278311548939771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1176278311548939771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/11/zote-wdzianko.html' title='Żołte wdzianko.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-j3Utp6vjxvs/TrAE_n2J4dI/AAAAAAAABkE/qLBjD7tw_no/s72-c/Sandra%2Bwdzianko%2B%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1178175169507490353</id><published>2011-10-28T19:10:00.000+02:00</published><updated>2011-10-28T19:17:05.042+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Top'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Topy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-5JtBB5ON148/TqrUyYb0KrI/AAAAAAAABc0/MR-PvRw6m-M/s1600/trzy%2Btopiki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-5JtBB5ON148/TqrUyYb0KrI/AAAAAAAABc0/MR-PvRw6m-M/s400/trzy%2Btopiki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668577043016854194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-MLAfb7Fftgg/TqrUro-6whI/AAAAAAAABco/cvUXv0RG_qI/s1600/trzy%2Btopiki%2Bj%2Bmy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MLAfb7Fftgg/TqrUro-6whI/AAAAAAAABco/cvUXv0RG_qI/s400/trzy%2Btopiki%2Bj%2Bmy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668576927199969810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zielony top powstał w 1. tygodniu sierpnia, białe w trzecim. Białe z Peonii, zielona z Malwy. Szydełko nr 3,25.&lt;span style="color:#ff6600;"&gt; Schemat z "Małej Diany Extra" 1/2006, model 2. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do tego będą spódniczki.&lt;br /&gt;Na zdjęciach dziewczynki mają trochę znudzone minki, bo musiały przerwać zabawę do zdjęcia :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1178175169507490353?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1178175169507490353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/topy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1178175169507490353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1178175169507490353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/topy.html' title='Topy.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5JtBB5ON148/TqrUyYb0KrI/AAAAAAAABc0/MR-PvRw6m-M/s72-c/trzy%2Btopiki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3693246405403615487</id><published>2011-10-19T18:52:00.000+02:00</published><updated>2011-10-19T18:53:33.362+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Top'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Zielony top i inne przyjemności ;p</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku muszę stwierdzić, że uwielbiam swojego lekarza. A to za spraw jednego pięknego zdania, które dziś od niego usłyszałam. jak Wam wspomniałam, między 8 i 9 cyklem herceptyny (nie 7 i 8, jak napisałam w poprzednim poście, pomyliła mi się liczba cykli, które mam już za sobą ;p) dostałam uczulenia. Była to czerwona, ciepła pokrzywka na prawej ręce. Na izbie przyjęć dowiedziałam się, że gdybym miała różę nowotworową, to nikt tam nie umiałby tego rozpoznać. W poniedziałek udałam się na oddział do jedynego onkologa, jakiego mamy na miejscu i uspokoił mnie, że róża pojawia się w okolicy blizny. Dzisiaj chciałam jeszcze dokładniej podpytać mojego lekarza, żeby w razie czego mieć jakąś wiedzę. W necie jest bardzo mało na ten temat. Mój lekarz popatrzył na mnie lekko zdziwiony, z delikatnym uśmiechem i stwierdził, że o niczym takim nie słyszał. Trochę mnie to speszyło, zaczęłam więc się tłumaczyć, że coś tam słyszała, chciałabym wiedzieć więcej, tak w razie czego i usłyszałam, że nie muszę nic wiedzieć, ponieważ mnie to nie dotyczy, &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;NIE MAM CHOROBY NOWOTWOROWEJ&lt;/span&gt;, w moich wynikach było wszystko w porządku, zostałam poddana radykalnemu leczeniu, mam więc o tym w ogóle nie myśleć, zapomnieć, bo jedyne, co może mi się teraz przydarzyć, to skutki uboczne po herceptynie !!! A mówił to wszystko z takim przekonaniem i pewnością siebie, że od razu poczułam się zdrowa :))).&lt;br /&gt;Do tego usłyszałam jeszcze jedną nowinę, która dała mi nadzieję na zmiany, więc chyba powoli odbijam się od dna.Pewnie wpadnę w jeszcze w niejeden wir, ale co tam, teraz to już tylko lepiej może być, choć nie od razu :))).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A na dole zielony top. Wzór i inspiracja &lt;span style="color: rgb(51, 204, 0);"&gt;model50 , Moa nr 11 (461).&lt;/span&gt; Zmodyfikowany do mojego wieku ;p i do mojej sytuacji. W oryginale gołe plecy, tylko staniczek i dwa kwadraty z przodu i szelki. Siostra zrobiła mi zdjęcie, jak nachylam się w tej bluzce, ale nie mogę tego zdjęcie znaleźć, więc chyba go nie przegrałam.&lt;br /&gt;Poszły 4 motki Etiudy - 66 % bawełna, 32 % wiskoza i 2 % poliamid. Szydełko nr 3, 25.&lt;br /&gt;Jest to włóczka supełkowa, może niezbyt odpowiednia na top, ale na nic innego by mi nie starczyło. Nosiło mi się dobrze, choć przy zakładaniu niezbyt było przyjemnie z prawej strony. Bo ja tam ciągle na dużym kawałku skóry po boku nie mam czucia.&lt;br /&gt;Włóczka dla wprawionych w szydełkowaniu, bardzo źle się pruje i traci swój wygląd.&lt;br /&gt;Robiłam w lipcu, zrywami, zdjęcie z pierwszego tygodnia sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-95lBm8wWEqE/Tp7zQL-OcmI/AAAAAAAABcE/3le32MdjNCg/s1600/zielony%2Btop.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-95lBm8wWEqE/Tp7zQL-OcmI/AAAAAAAABcE/3le32MdjNCg/s400/zielony%2Btop.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665232840695902818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3693246405403615487?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3693246405403615487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/zielony-top-i-inne-przyjemnosci-p.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3693246405403615487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3693246405403615487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/zielony-top-i-inne-przyjemnosci-p.html' title='Zielony top i inne przyjemności ;p'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-95lBm8wWEqE/Tp7zQL-OcmI/AAAAAAAABcE/3le32MdjNCg/s72-c/zielony%2Btop.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5623978600809086957</id><published>2011-10-13T23:23:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T23:24:14.534+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Coś o sobie ;p</title><content type='html'>&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class=" down" style="display: block;" id="formatbar_CreateLink" title="Link" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 8);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-QYYgpwxf0-A/TpdKswLUT2I/AAAAAAAABbs/l3GdOnujAjk/s1600/m%25C3%25B3j%2Bpierwszy%2Bspacer%2Bbez%2Bchustki.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jeszcze w lipcu dostałam od&lt;a href="http://mojepasje.blogspot.com/2011/07/wyroznienie-bardzo-dziekuje.html"&gt; Reni &lt;/a&gt;i &lt;a href="http://czas-i-ja.blogspot.com/2011/07/nie-moge-skrotem-przez-zycie.html"&gt;Eli &lt;/a&gt;wyróżnienie, które pokazuję teraz, bo wówczas mnie w necie nie bywało.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8sgv9eek5Hs/TpdKyYaZEVI/AAAAAAAABb4/fEab1ejHzNQ/s1600/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-8sgv9eek5Hs/TpdKyYaZEVI/AAAAAAAABb4/fEab1ejHzNQ/s400/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663077285848748370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Co muszą zrobić nominowane osoby?&lt;br /&gt;- Umieścić podziękowania i link do blogera, który przyznał nagrodę&lt;br /&gt;- Skopiować i wkleić logo na swoim blogu.&lt;br /&gt;- Napisać o sobie 7 rzeczy.&lt;br /&gt;-Nominować 16 innych blogerów -nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę&lt;br /&gt;- Napisać im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji .&lt;br /&gt;Bardzo dziękuję za to piękne wyróżnienie, ale tradycyjnie dalej nie przekazuję, bo to zbyt duży stres jest, poza tym mam blogi w zakładkach dlatego, że je lubię  :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najtrudniejsze z tego wszystkiego, to 7 rzeczy o mnie ;p.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Jestem okropną gadułą, zwłaszcza jeśli mam towarzystwo, które mi odpowiada intelektualnie i światopoglądowo lub które po prostu lubię. Wchodzę nawet innym w słowo, czego nie lubię i nad czym usilnie pracuję, by tego nie robić. Jak na razie z marnym skutkiem, ale się nie zrażam ;))).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Nie cierpię prymitywnych, zawistnych plotek i opowieści o czyimś życiu prywatnym, wyglądzie, stylu ubierania się czy życia. Czuję wręcz fizyczny wstręt do ludzi, którzy czerpią satysfakcję i przyjemność z obgadywania innych i szkodzenia im w ten sposób.  Szczególnie do dwulicowców uśmiechających się w twarz i obgadujących za plecami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Nie cierpię chamstwa, arogancji, wulgarności, prostactwa, prymitywizmu, zakłamania, cwaniactwa, głupoty. Tym bardziej że mieszkam w takim miejscu i stykam się z tym każdego dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Kiedy coś mi się nie podoba albo nie zgadzam się z czymś lub kimś, często muszę to z siebie wyrzucić, bo bym się chyba udusiła. Nie jestem z tego zadowolona, bo są sytuacje, w których lepiej ugryźć się w język dla własnego dobra ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Zawsze gdy wyjeżdżam albo wychodzę z dziećmi na spacer, zabieram ze sobą robótkę (najczęściej szydełkową, bo najporęczniejsza w każdej niemal sytuacji ;)). Zawsze za dużo i sukces jest, gdy mi się uda choć jedną czwartą z tego zrobić ;p. Tyle że sobie trochę podźwigam ;p.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Lubię otaczać się ludźmi mądrymi, inteligentnymi, mającymi swoje pasje, ludźmi mądrzejszymi ode mnie, ludźmi, od których mogę się czegoś nauczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Nie jestem zazdrosna w sensie zawiści. Jeśli zazdroszczę to z podziwem dla czyjejś wiedzy, umiejętności, talentu, że też bym tak chciała. Jest to zazdrość inspirująca i zmuszająca do samorozwoju. Takiej zazdrości zawistnej, bo ktoś ma coś czego nie mam ja wprost  nie cierpię i nie lubię ludzi, którzy wszystkim wszystkiego  zazdroszczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, ocieram pot z czoła ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to zdjęcia z dnia 12 lipca - mój pierwszy spacer bez chusteczki ;))). Po 9 miesiącach noszenia chusteczek tak się przyzwyczaiłam do nakrycia głowy, że czułam się, jakbym była nago, choć nikt nie zwracał na mnie uwagi. A gdy byłam w chustce na głowie, to wiele osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QYYgpwxf0-A/TpdKswLUT2I/AAAAAAAABbs/l3GdOnujAjk/s1600/m%25C3%25B3j%2Bpierwszy%2Bspacer%2Bbez%2Bchustki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 317px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QYYgpwxf0-A/TpdKswLUT2I/AAAAAAAABbs/l3GdOnujAjk/s400/m%25C3%25B3j%2Bpierwszy%2Bspacer%2Bbez%2Bchustki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663077189148757858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5623978600809086957?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5623978600809086957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/cos-o-sobie-p.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5623978600809086957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5623978600809086957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/cos-o-sobie-p.html' title='Coś o sobie ;p'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8sgv9eek5Hs/TpdKyYaZEVI/AAAAAAAABb4/fEab1ejHzNQ/s72-c/wyr%25C3%25B3%25C5%25BCnienie.png' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3809021994495431412</id><published>2011-10-11T21:05:00.001+02:00</published><updated>2011-10-11T21:15:52.932+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Jak ten czas szybko leci...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio jakoś tak się składa, że nie mam czasu ani na komputer, ani na Internet.  Ciągle sobie mówię : "Dzisiaj nadrobię zaległości" i ciągle nie mam w to "dzisiaj" kiedy tego zrobić.&lt;br /&gt;Lipiec był dla mnie bardzo trudny. Czułam się bardzo słabo, pogoda nie sprzyjała ani dobremu nastrojowi, ani dobremu samopoczuciu. Moje było wręcz fatalne. Zdarzało się, że byłam taka słaba, że nie wychodziłam z domu, bo bałam się zasłabnięcia na ulicy. Było bowiem tak, że dwa razy ledwo wróciłam do domu.&lt;br /&gt;Do tego doszła wiadomość o odejściu Małgosi. Nie mogłam się pozbierać przez wiele dni. Na pewno fakt, że sama jestem chora nie był bez znaczenia. Też jestem blisko tej granicy, a może to ona jest blisko mnie.... Miałam koszmarne sny i ciągle myślałam o tym, że powinnam wszystko uporządkować, spisać testament i przygotować ubranie pogrzebowe. Wiem, że nie jest przyjemnie to czytać, ale tak się wtedy czułam. A skoro piszę o chorobie, nie mogę tego przemilczeć.  Przez wiele tygodni unikałam Internetu.&lt;br /&gt;Sierpień był rodzinny i szybki. Spędziłam go praktycznie całego z rodziną. Moją. Nie mam namyśli m., bo z tej strony od wielu już lat nie spotyka mnie nic dobrego i nawet moja choroba tego nie zmieniła. Dzień miałam wypełniony od rana do wieczora. Coś tam szydełkowałam, ale nie tak dużo, bo jednak ręka mnie boli, a gdy zrobię trochę więcej, to nawet bardzo. I nie muszę się specjalnie wysilać. Wystarczą codzienne obowiązki. Mam nadzieję, że to kiedyś minie...&lt;br /&gt;Wrzesień i październik to czas poświęcony na prostowanie krętych  ścieżek mojego życia. Nie jest ono ani łatwe, ani przyjemne, jak to się  może niektórym wydawać, ale sprawy te są tak trudne&lt;br /&gt;i nieprzyjemne, że raczej na blogu nie będę o nich pisać, choć czasem jest we mnie taka złość i bunt na to wszystko, że miałabym chęć wykrzyczeć to całemu światu. A najbardziej w tym wszystkim przykre jest to, że będąc poważnie chorym człowiekiem, nie mam prawa czuć się jak chora.  Nie w swoim domu.&lt;br /&gt;Po operacji nie wyobrażałam sobie życia sama z dziećmi. Myślałam, że nie dałabym rady. Ale okazało się, że dałam sobie radę. Raz lepiej, raz gorzej. Bo na m. nie mogłam i nie mogę liczyć.  Wprost przeciwnie. Nie jest łatwo...Bez pracy, bez pieniędzy, z dwójką małych dzieci i RAKIEM. Dreptam od instytucji do instytucji i szukam pomocy. Na szczęście trafiłam na ludzi życzliwych, którzy chcą mi pomóc. Ale nie wszystkim się to oczywiście podoba. Szczególnie powinowatym moim, a krewnym moich dzieci.&lt;br /&gt;Myślałam, że uda mi się we wrześniu wybrać na rehabilitację. Potrzebuje tego i ręka i kręgosłup. Niestety, zbyt dużo spraw mam na głowie, a szczególnie jedną, bardzo poważną. Nie wiem, jak to będzie, kiedy się ziści, boję się, bo to wielka dla mnie niewiadoma, postawiłam na jedną kartę, ale myślę, że będzie lepiej niż teraz. Musi być lepiej. W końcu chcę być jeszcze szczęśliwa.&lt;br /&gt;Trochę się filozoficznie zrobiło. Pewnie co niektórzy usną, zanim dotrą do końca ;).&lt;br /&gt;Mam nadzieje, że uda mi się częściej zaglądać, choć nie obiecuję. Będę chciała, bo może tak być, że za jakiś czas, przez jakiś czas nie będę miała dostępu do Internetu. Nie wiem, jak to będzie.&lt;br /&gt;Dziękuję, że jesteście i że macie cierpliwość :))).&lt;br /&gt;Mam za sobą 8 cykli herceptyny i znoszę ją dobrze. Jestem tylko trochę słabsza i szybko się męczę. Do siódmego cyklu udało mi się obejść bez klemastyny. Niestety po siódmym cyklu dostałam uczulenia i to na prawej ręce, więc teraz klemastynę muszę brać. Nie bardzo mi to odpowiada, bo jestem potem senna, powolna, mam zaburzenia koncentracji, zawroty i ból głowy na drugi dzień problem z obudzeniem się. Ale cóż poradzić, jak trzeba, to trzeba.&lt;br /&gt;I muszę tu napisać, że mój pan doktor, który zaliczył &lt;a href="http://beata744.blogspot.com/2011/03/juz-po-radioterapii.html"&gt;"wpadkę"&lt;/a&gt;, teraz zachowuje się bez  zarzutu, nienagannie. Jest miły, cierpliwy, odpowiada na wszystkie moje pytania i nie lekceważy moich lęków. Być może miał wtedy zły dzień i stąd jego niewłaściwe zachowanie. W każdym bądź razie jestem z niego bardzo zadowolona.&lt;br /&gt;Włoski już mi ładnie odrosły, ale fryzurkę mam nie taką w moim stylu, bo mi ciągle szkoda obciąć moje włoski. Nie są bardzo długie. Rosną mi połowę wolniej niż normalnie. Nie są ani gęściejsze, ani sztywniejsze. Mięciutkie jak były. Jedyna różnica, to że delikatnie się kręcą. Jak były krótsze, to żartowałam sobie, że żyją własnym życiem ;))), bo nad niektórymi kosmykami nie mogłam zapanować.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich serdecznie, bo choć życie mnie przez ostanie  miesiące wykańcza psychicznie, to jednak nie poddaję się i jestem dobrej  myśli.&lt;br /&gt;I jeszcze dziękuję bardzo za Wasze przemiłe i ciepłe komentarze pod ostatnim postem :*.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3809021994495431412?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3809021994495431412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/jak-ten-czas-szybko-leci.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3809021994495431412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3809021994495431412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/10/jak-ten-czas-szybko-leci.html' title='Jak ten czas szybko leci...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5126804298876374053</id><published>2011-09-08T09:11:00.003+02:00</published><updated>2011-09-08T09:19:32.247+02:00</updated><title type='text'>Wszystko dobrze.</title><content type='html'>Daję znak, że dobrze się czuję.  Dajcie mi jeszcze trochę czasu. Odejście Małgosi bardzo źle na mnie wpłynęło psychicznie. Przez wiele tygodni nie mogłam się zmusić, żeby zaglądać do Internetu. Postaram się wkrótce napisać więcej i odpowiedzieć na komentarze. Dziękuję za Waszą troskę. Jesteście kochane :*.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5126804298876374053?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5126804298876374053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/09/wszystko-dobrze.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5126804298876374053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5126804298876374053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/09/wszystko-dobrze.html' title='Wszystko dobrze.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8890136332265328584</id><published>2011-07-20T23:37:00.003+02:00</published><updated>2011-07-20T23:43:58.851+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Dla Małgosi...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pEAZJ5Xpen4/TidK7Y3cS1I/AAAAAAAABbM/whN3npWFvKk/s1600/znicz%252Bdla%2BMa%25C5%2582gosi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pEAZJ5Xpen4/TidK7Y3cS1I/AAAAAAAABbM/whN3npWFvKk/s400/znicz%252Bdla%2BMa%25C5%2582gosi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631552243197823826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To dla &lt;a href="http://baglady.blox.pl/html"&gt;Małgosi.&lt;/a&gt;..&lt;br /&gt;Nie na takie wiadomości czekałam ... :(((&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8890136332265328584?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8890136332265328584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/dla-magosi.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8890136332265328584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8890136332265328584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/dla-magosi.html' title='Dla Małgosi...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pEAZJ5Xpen4/TidK7Y3cS1I/AAAAAAAABbM/whN3npWFvKk/s72-c/znicz%252Bdla%2BMa%25C5%2582gosi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5915390067976403410</id><published>2011-07-08T21:35:00.002+02:00</published><updated>2011-07-08T21:51:03.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Korale czarno-czerwone</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-6WckIpwY60c/ThdcKzy8NjI/AAAAAAAABbE/GwhG933H1OY/s1600/korarle%2Bdla%2BpAni.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-6WckIpwY60c/ThdcKzy8NjI/AAAAAAAABbE/GwhG933H1OY/s400/korarle%2Bdla%2BpAni.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627067600195040818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czarna Maxi i czerwona Perle , choć na zdjęciu wygląda na malinową. Z tej, z której i komplet ananasowy. Szydełko nr 1. Dla przesympatycznej pani Ani. Robione na zamówienie. Od środy u nowej właścicielki. Aż mi się zachciało też posiąść takie w takiej kolorystyce ;p.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5915390067976403410?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5915390067976403410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/korale-czarno-czerwone.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5915390067976403410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5915390067976403410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/korale-czarno-czerwone.html' title='Korale czarno-czerwone'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6WckIpwY60c/ThdcKzy8NjI/AAAAAAAABbE/GwhG933H1OY/s72-c/korarle%2Bdla%2BpAni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3166060543580387275</id><published>2011-07-07T11:17:00.003+02:00</published><updated>2011-07-07T11:36:30.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Kolejne ananaski.</title><content type='html'>Pięć ananasków powstało w czasie mojego pobytu na wsi. Jedne zielone po powrocie, bo nie wzięłam ze sobą wszystkich koralików. Zrobione na zamówienie. Od wczoraj w nowym domu czerwone, zielone i żółte, które robiłam wcześniej. Choć do rąk nowej właścicielki trafią dopiero pod koniec lipca - jako prezent urodzinowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fXzMz8CQZ6A/ThV5x27jHuI/AAAAAAAABao/SENhfOEnbzU/s1600/ananski.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fXzMz8CQZ6A/ThV5x27jHuI/AAAAAAAABao/SENhfOEnbzU/s400/ananski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5626537206935133922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;We wtorek byłam z dziećmi w Kielcach i pogodę mieliśmy w kratkę. Kilka razy deszcz nas zmoczył, kilka razy słoneczko i wiaterek osuszyły.  Nie narzekam, bo gdybym musiała dzieci zabrać wczoraj, to nie byłoby żadnych szans na spacer, za to przemoklibyśmy bardzo.&lt;br /&gt;Ale jak widać, moje skarby wody się nie boją :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rXP0wpgCJWI/ThV53LDpqgI/AAAAAAAABaw/KTeglnmIvcc/s1600/w%2BKielcach%2Bbl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 316px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-rXP0wpgCJWI/ThV53LDpqgI/AAAAAAAABaw/KTeglnmIvcc/s400/w%2BKielcach%2Bbl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5626537298237172226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Efekt spaceru to wizyta w &lt;a href="http://www.marmon.com.pl"&gt;MarMonie.&lt;/a&gt; Kolejne zakupy ;p. Koraliki po lewo z Allegro.  Po prawo kieleckie. Część moja, część córci (na korale) i część synka (na bransoletki) .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QJStFFHZcDI/ThV57_OsToI/AAAAAAAABa4/ESlk3NzOs8Y/s1600/zakupy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 162px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QJStFFHZcDI/ThV57_OsToI/AAAAAAAABa4/ESlk3NzOs8Y/s400/zakupy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5626537380961603202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Teraz pora brać się do roboty. Gorzej, jak nie znajdą się chętni ;p. Będę miała inną biżuterię na każdy dzień roku ;ppp.&lt;br /&gt;A dzisiaj już wyszło słoneczko, ale po dwóch dniach wędrówek w deszczu nawet nie chce mi się z domu wychodzić... Ale jeszcze południa nie ma, więc wszystko się może zmienić :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3166060543580387275?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3166060543580387275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/kolejne-ananaski.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3166060543580387275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3166060543580387275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/kolejne-ananaski.html' title='Kolejne ananaski.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fXzMz8CQZ6A/ThV5x27jHuI/AAAAAAAABao/SENhfOEnbzU/s72-c/ananski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2030251877467924584</id><published>2011-07-03T20:39:00.000+02:00</published><updated>2011-07-03T20:39:00.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2004'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kamizelka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><title type='text'>Kamizelka.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-rEvmCsLUWDs/Tgup2Lx5c2I/AAAAAAAABZw/9yVSHV6rMoc/s1600/moherowa%2Bkamizelka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-rEvmCsLUWDs/Tgup2Lx5c2I/AAAAAAAABZw/9yVSHV6rMoc/s400/moherowa%2Bkamizelka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623775308042302306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Taka sobie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-size:130%;" &gt;moherowa kamizelka dla mojej córuni powstała w 2004 r&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;. Córcia mało w niej chodziła, bo akurat nie miała za bardzo do czego. Ale lubiła ją bardzo, bo już jest spruta i myślę zrobić cóś innego ;p. Zanim powstała kamizelka, były z tego moheru dwa szaliczki. Jeden wydziergany przeze mnie, drugi przez moją siostrę. Druty nr 4.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak patrzę na to, co za oknem się dzieje, to przypomina mi się taka piosenka z harcerstwa:&lt;br /&gt;"Lato, deszczowe lato, na przekór ludziom, na przekór kwiatom,&lt;br /&gt;lato, deszczowe lato, że nawet świerszcze nie mogą grać"&lt;br /&gt;I zaraz jeszcze "Piosenka na rozgrzanie". Ech wspomnienia...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2030251877467924584?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2030251877467924584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/kamizelka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2030251877467924584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2030251877467924584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/kamizelka.html' title='Kamizelka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rEvmCsLUWDs/Tgup2Lx5c2I/AAAAAAAABZw/9yVSHV6rMoc/s72-c/moherowa%2Bkamizelka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5162662632214225544</id><published>2011-07-02T20:50:00.000+02:00</published><updated>2011-07-02T20:51:35.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Czerwone kwiatuszki znów.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Ostatnie już kolczyki zrobione u siostry dzień przed wyjazdem. Tym razem  dla mojej kochanej chrześnicy Karolinki. Perle, szydełko nr 1.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-56ifmrYK8_E/TgubDm2lPHI/AAAAAAAABZo/544iMbyqCS8/s1600/czerwone%2Bkwiatuszki%2BKarolinki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-56ifmrYK8_E/TgubDm2lPHI/AAAAAAAABZo/544iMbyqCS8/s400/czerwone%2Bkwiatuszki%2BKarolinki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623759045973589106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A niżej prezent, który sobie wczoraj sprawiłam ;))) a co tam. Jak szaleć, to szaleć ;p. A zakupy wełno-filcowe zrobiłam&lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold; font-style: italic;" href="http://filart.com.pl/index.php"&gt; tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jy__uWKMfcs/Tg9fw6ow3AI/AAAAAAAABag/lShjTC_J1YI/s1600/moj%2Bprezent%2Bdla%2Bsiebie%253Bp.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jy__uWKMfcs/Tg9fw6ow3AI/AAAAAAAABag/lShjTC_J1YI/s400/moj%2Bprezent%2Bdla%2Bsiebie%253Bp.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624819753587629058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A wszystko dlatego, że podobają mi się filcowe ozdoby, a poza tym, jak widać na załączonym poniżej zdjęciu, uczę się filcowania kulek :))). Okazało się, że moja Córcia ma ku temu większe zdolności, raczej wrodzone, niż odziedziczone po mamusi ;p. Bo jak wyraźnie widać moje dwie pierwsze kulki są marne i jeszcze długa droga przez mękę przede mną ;p. Chociaż napawa mnie pewną nadzieją fakt, że &lt;a href="http://drzwidolasu-zgraynka.blogspot.com/2011/07/filc.html"&gt;Zgraynka &lt;/a&gt;też dopiero zaczęła, a po dwóch dniach już takie cudeńka małe robi :))).&lt;br /&gt;Zaczęłam od filcowania na mokro, ale może powinnam spróbować igłami. Oczywiście dzieci też chętnie filcowały :))). Każde na swój sposób ;p.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RM9koNzr8DI/Tg9fqHNI_6I/AAAAAAAABaY/Xj1dAEPDf2Y/s1600/nasze%2Bpierwsze%2Bfilcowe%2Bkulki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-RM9koNzr8DI/Tg9fqHNI_6I/AAAAAAAABaY/Xj1dAEPDf2Y/s400/nasze%2Bpierwsze%2Bfilcowe%2Bkulki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624819636702347170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NV_oJSvsFXo/Tg9fhauVMiI/AAAAAAAABaQ/C7rFV_zspqM/s1600/ma%25C5%2582e%2Bprzyjemno%25C5%259Bci.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-NV_oJSvsFXo/Tg9fhauVMiI/AAAAAAAABaQ/C7rFV_zspqM/s400/ma%25C5%2582e%2Bprzyjemno%25C5%259Bci.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624819487323009570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A tu mój mały relaksik na dzisiejszy wieczór :))). W takim towarzystwie powstał ten pościk :))). Mój ulubiony napój butelkowy ;p i pyszne, choć może niezbyt okazałe, tiramisu :))).&lt;br /&gt;Skosztujcie, jeśli macie chęć :))). Niestety, tylko wirtualnie, a to za sprawą &lt;a href="http://tkaitka.blogspot.com/2011/06/fotoreportaz-z-30-czerwca-2011.html"&gt;Eli&lt;/a&gt;, która pokazała swoje i narobiła mi "smaka" :)))&lt;br /&gt;Życzę wszystkim udanego sobotniego wieczorku :))).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5162662632214225544?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5162662632214225544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/czerwone-kwiatuszki-znow.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5162662632214225544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5162662632214225544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/czerwone-kwiatuszki-znow.html' title='Czerwone kwiatuszki znów.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-56ifmrYK8_E/TgubDm2lPHI/AAAAAAAABZo/544iMbyqCS8/s72-c/czerwone%2Bkwiatuszki%2BKarolinki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8932178297130521403</id><published>2011-07-01T16:15:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T16:19:54.923+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Czerwone kwiatuszki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ho4HIMZpVIc/TguZ7VlIRlI/AAAAAAAABZg/pGM5vLnzEYY/s1600/czerwone%2Bkwiatuszki%2BEwci.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ho4HIMZpVIc/TguZ7VlIRlI/AAAAAAAABZg/pGM5vLnzEYY/s400/czerwone%2Bkwiatuszki%2BEwci.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623757804386403922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Te kolczyki zrobiłam dla siostrzenicy szwagra. Wiem, że jest z nich zadowolona, choć na zdjęciu nie widać ich uroku. Niestety zdjęcia biżuterii, którą zrobiłam u siostry w czasie pobytu, takie mi właśnie wyszły byle jakie. Zaczęte w sobotę, a skończone w niedzielę przed moim wyjazdem. Perle, szydełko nr 1.&lt;br /&gt;A tak w ogóle to dzisiaj zaszalałam i zrobiłam sobie prezent ;p. Jutro się pochwalę, jak zrobię zdjęcie w świetle, mam nadzieję, pięknego dnia :))). Bo dzisiaj to u mnie cały czas mży...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8932178297130521403?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8932178297130521403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/czerwone-kwiatuszki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8932178297130521403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8932178297130521403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/07/czerwone-kwiatuszki.html' title='Czerwone kwiatuszki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ho4HIMZpVIc/TguZ7VlIRlI/AAAAAAAABZg/pGM5vLnzEYY/s72-c/czerwone%2Bkwiatuszki%2BEwci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1201920100861147213</id><published>2011-06-30T19:00:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T19:13:27.439+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Szare kulki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8BqOnqsoUW0/TguY2WtQ9XI/AAAAAAAABZY/EPXnncR_7A4/s1600/szare%2Bkulki%2BAnity.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8BqOnqsoUW0/TguY2WtQ9XI/AAAAAAAABZY/EPXnncR_7A4/s400/szare%2Bkulki%2BAnity.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623756619277989234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Te kolczyki zrobiłam na prezent dla koleżanki mojej siostry w maju, w niedzielę przed wyjazdem. Są inne trochę niż wcześniejsze, bo koraliki mają w postaci małych ciosanych rurek, na dole pod spodem małe, a między kulką i biglem większe. Szydełko nr 1. Snehurka. Niestety nie mam lepszego zdjęcia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1201920100861147213?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1201920100861147213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szare-kulki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1201920100861147213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1201920100861147213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szare-kulki.html' title='Szare kulki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8BqOnqsoUW0/TguY2WtQ9XI/AAAAAAAABZY/EPXnncR_7A4/s72-c/szare%2Bkulki%2BAnity.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6521641545618383695</id><published>2011-06-29T23:23:00.003+02:00</published><updated>2011-06-30T00:48:16.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Szare koraliki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-th7CM6ZNYgI/TguYHW8FWtI/AAAAAAAABZQ/NKmbYcNSKEc/s1600/szare%2Bkoraliki%2BGosi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-th7CM6ZNYgI/TguYHW8FWtI/AAAAAAAABZQ/NKmbYcNSKEc/s400/szare%2Bkoraliki%2BGosi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623755811886291666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takie koraliki zrobiłam mojej siostrze w niedzielę przed wyjazdem z szarego melanżu do kolczyków - szarych kulek. Szydełko nr 1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Wy też dostajecie listy od Harmony ???&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6521641545618383695?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6521641545618383695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szare-koraliki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6521641545618383695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6521641545618383695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szare-koraliki.html' title='Szare koraliki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-th7CM6ZNYgI/TguYHW8FWtI/AAAAAAAABZQ/NKmbYcNSKEc/s72-c/szare%2Bkoraliki%2BGosi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7658033821244376874</id><published>2011-06-27T21:50:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T21:55:02.075+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><title type='text'>Relaks.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-jQzJETXdlwc/Tgja706LcnI/AAAAAAAABYs/aODSBoJkptc/s1600/ja%2Bodkryta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jQzJETXdlwc/Tgja706LcnI/AAAAAAAABYs/aODSBoJkptc/s400/ja%2Bodkryta.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622984856121864818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na wsi było super. Szkoda że tak krótko. Wypoczęłam, spędziłam czas w miłym towarzystwie i chodziłam sobie bez nakrycia głowy ;p. Na zdjęciu nie uwiecznione zostały moje kordonki i włóczki, które pojechały ze mną ;p . Niewiele podziergałam, ale coś tam się dokończyło, coś powiększyło, coś powstało.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzieci zadowolone, ja też, może się uda wyrwać jeszcze na jakiś week-end :)))&lt;br /&gt;Moja córcia stwierdziła, że na wsi jest fajnie, a w mieście nudno ;))) . Ale teraz siano przewraca maszyna :))), więc się nie napracowała, choć ulubionym miejscem była obora, a krowy mało nie pękły z przejedzenia, bo moje dzieciaczki cały czas chciały je karmić. I pieski również.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nie chciało nam się wcale wracać do domu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7658033821244376874?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7658033821244376874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/relaks.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7658033821244376874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7658033821244376874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/relaks.html' title='Relaks.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jQzJETXdlwc/Tgja706LcnI/AAAAAAAABYs/aODSBoJkptc/s72-c/ja%2Bodkryta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8172364015567058358</id><published>2011-06-25T23:19:00.000+02:00</published><updated>2011-06-25T23:19:00.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wisiorek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Sandruniowy naszyjnik.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-0yv18o5mIUY/TgOt9SzcsxI/AAAAAAAABYk/YwEv4tjHr1E/s1600/Sandruniowy%2Bnaszyjnik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0yv18o5mIUY/TgOt9SzcsxI/AAAAAAAABYk/YwEv4tjHr1E/s400/Sandruniowy%2Bnaszyjnik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621528028419765010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A to pierwszy naszyjnik mojej córuni. Z moim minimalnym wkładem (łańcuszek na szydełku i nawlekanie maciupkich koralików do wiszących muszelek i przymocowanie tychże). Bardzo Jej się spodobało, więc to chyba nie ostatni :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8172364015567058358?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8172364015567058358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/sandruniowy-naszyjnik.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8172364015567058358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8172364015567058358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/sandruniowy-naszyjnik.html' title='Sandruniowy naszyjnik.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-0yv18o5mIUY/TgOt9SzcsxI/AAAAAAAABYk/YwEv4tjHr1E/s72-c/Sandruniowy%2Bnaszyjnik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6944587907398721187</id><published>2011-06-24T23:16:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T23:16:00.093+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wisiorek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Czerwony wisiorek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-u1zf256TC7Y/TgOtPP1OtyI/AAAAAAAABYc/gyeqIfZ5V6c/s1600/czerwony%2Bwisiorek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-u1zf256TC7Y/TgOtPP1OtyI/AAAAAAAABYc/gyeqIfZ5V6c/s400/czerwony%2Bwisiorek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621527237347948322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ananasek powstał razem z ananaskami na kolczyki, ale formę wisiorka zyskał we wtorek. I w środę na zakończeniu roku szkolnego prezentował się tak. Jeszcze tylko muszę zapięcie dopracować.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6944587907398721187?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6944587907398721187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/czerwony-wisiorek.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6944587907398721187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6944587907398721187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/czerwony-wisiorek.html' title='Czerwony wisiorek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-u1zf256TC7Y/TgOtPP1OtyI/AAAAAAAABYc/gyeqIfZ5V6c/s72-c/czerwony%2Bwisiorek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-678345774860534540</id><published>2011-06-23T23:11:00.002+02:00</published><updated>2011-06-23T23:16:21.160+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wisiorek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Żółty wisiorek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Ddrt-KiN1v0/TgOsFXfOjfI/AAAAAAAABYU/N3oJBKNm78U/s1600/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty%2Bwisiorek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ddrt-KiN1v0/TgOsFXfOjfI/AAAAAAAABYU/N3oJBKNm78U/s400/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty%2Bwisiorek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621525968092827122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kwiatuszki do tego wisiorka powstały dokładnie 14 maja br. Dzień przed komunią Karolki. Niestety nie zdążyłam z nich zrobić wisiorka na uroczystość, bo nie bardzo wiedziałam, jak połączyć kwiatki. Za to udało mi się na zakończenie roku do Igorka. Kolczyki już Wam znane :)))&lt;br /&gt;A jutro jadę na wieś na trzy dni i będę wypoczywać ;p. Moje dziewczę natomiast marzy o wydojeniu krowy ;))).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-678345774860534540?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/678345774860534540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/zoty-wisiorek.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/678345774860534540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/678345774860534540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/zoty-wisiorek.html' title='Żółty wisiorek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Ddrt-KiN1v0/TgOsFXfOjfI/AAAAAAAABYU/N3oJBKNm78U/s72-c/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582ty%2Bwisiorek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-498601252477968816</id><published>2011-06-22T20:09:00.004+02:00</published><updated>2011-06-22T20:58:15.586+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zabawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Słoniowe stadko.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Jvsy2P0SgmU/TgI4zWP1DwI/AAAAAAAABYM/naqDGOFVRIo/s1600/s%25C5%2582oniki%2Bna%2Bkoniec%2Broku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Jvsy2P0SgmU/TgI4zWP1DwI/AAAAAAAABYM/naqDGOFVRIo/s400/s%25C5%2582oniki%2Bna%2Bkoniec%2Broku.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621117739708256002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za sprawą tych oto małych oszołomków zrobiłam sobie przez ostatnie dni szlaban na komputer ;))) tylko poczta do kawy. Jestem pełna podziwu dla samej siebie, że tak wytrzymałam, ale inaczej nie zdążyłabym zrobić tych oto 4o sztuk. Na górze słoniki dla przedszkolaków, na dole dla pierwszaków. Po środku obie grupki razem- jedne wykończone, drugie jeszcze w postaci kadłubków. Słoniki mają około 10 cm długości. To takie moje podziękowanie dla Pań za całoroczną pomoc.&lt;br /&gt;Szydełko nr 2,5 i resztki oraz nie resztki ;))) W środku gąbka tapicerska. Jeszcze mi trochę zostało :D.&lt;br /&gt;Moje dzieci zrobiły sobie zamówienie na wiele takich słoników, ale to chyba nie w najbliższej przyszłości ;p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-498601252477968816?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/498601252477968816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/soniowe-stadko.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/498601252477968816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/498601252477968816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/soniowe-stadko.html' title='Słoniowe stadko.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Jvsy2P0SgmU/TgI4zWP1DwI/AAAAAAAABYM/naqDGOFVRIo/s72-c/s%25C5%2582oniki%2Bna%2Bkoniec%2Broku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1309798281066762918</id><published>2011-06-18T21:45:00.002+02:00</published><updated>2011-06-18T22:09:56.297+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Wyniki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa miesiące po zakończeniu radioterapii miałam się udać na kontrolną wizytę do mojej pani doktor. Udałam się troszkę później, bo akurat pani doktor w tym czasie nie było, a potem ja wyjechałam. Wizualnie wszystko jest w porządku. Skóra po radioterapii ładnie się goi. Efekt żelazka prawie zanikł :))) Nie muszę rezygnować z bluzek na ramiączkach. Oczywiście do trzech miesięcy po radioterapii skórę trzeba chronić przed słońcem, ale nie należy dać się zwariować. Muszę używać kremu z faktorem +50. Mam taki dla dzieci. Oczywiście opalanie nie wchodzi w grę. I raczej unikać przebywania w miejscach nasłonecznionych. Ja jednak ciągle tę moją naświetlaną skórę staram się ukrywać, choć mało posiadam bluzek z krótkim rękawem. Po prostu wolę takie na ramiączkach. Ale jakoś się przemorduję :))) taka  mała niedogodność mnie zbytnio nie męczy.&lt;br /&gt;Po trzech miesiącach od zakończenia radioterapii dostałam skierowanie na kontrolne badania obrazowe.&lt;br /&gt;Prześwietlenie klatki piersiowej wyszło dobrze.&lt;br /&gt;Mammografia piersi lewej też. Dla pewności miałam dwa razy robioną mammografię dołu pachowego, bo miałam też robione usg i tam się coś pani doktor nie spodobało, ale to drugie badanie rozwiało wątpliwości i wszystko jest w porządku. Badanie niezbyt przyjemne, kto miał, ten wie ;))) na szczęście krótko trwa.&lt;br /&gt;Ostatnie, usg blizny po stronie operowanej. I tu są pewne wątpliwości, ponieważ usg wykazało obszary hypoechogeniczne. Oznacza to mniej więcej tyle, że: albo są to blizny po naświetlaniach (według lekarza robiącego usg najbardziej prawdopodobne), albo...wznowa, nawrót, po prostu zmiany nowotworowe - muszę się z tym liczyć. W związku z powyższym za trzy miesiące ponowne usg blizny.&lt;br /&gt;Nawrotu nie przyjmuję do wiadomości. Właśnie robię porządek w swoim życiu i nie zamierzam się ani załamywać, ani poddawać. Nawet gdybym miała nie wiem jak długo brać czerwoną chemię i chodzić łysa. Zawzięłam się. Zwłaszcza że rodzina m. robi wszystko, żeby zatruć mi życie i żebym nie wróciła do zdrowia. Nawet na pewną imprezę rodzinną zaprosili mnie po to, żeby sprawdzić, jak długo jeszcze pociągnę i czy rak i chemia bardzo mnie zniszczyły.&lt;br /&gt;Trochę nieprzyjemnej prywaty, ale doszły mnie ostatnio takie wieści, że muszę dać upust. Ciężko jest nie móc głośno mówić (pisać) o pewnych sprawach, kiedy bardzo chciałoby się to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1309798281066762918?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1309798281066762918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/wyniki.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1309798281066762918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1309798281066762918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/wyniki.html' title='Wyniki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-154610125239016877</id><published>2011-06-13T09:44:00.000+02:00</published><updated>2011-06-13T09:45:51.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Ananasy pierwszej klasy  ;-P</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-zK-g5eoDOWw/TfW80z_3AcI/AAAAAAAABYE/1SLijst7SAk/s1600/ananasy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zK-g5eoDOWw/TfW80z_3AcI/AAAAAAAABYE/1SLijst7SAk/s400/ananasy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617603725711835586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czerwone, żółte i pomarańczowe zrobione z Perle 8, szydełko nr 1. Białe to Muza, a zielone - Maxi. Zielone i pomarańczowe szydełko nr 1,5, natomiast pozostałe - 1.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Odczuwałam brak kolorowych kolczyków, więc sobie machnęłam kilka ananasków. Kolczyki w tej formie bardzo mi odpowiadają. Musiałam sobie zrobić drugą białą parę, bo pierwsze przyżółkły, niestety. A Wy macie jakieś sposoby na ocalenie bieli??&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czerwone zrobione jeszcze w zeszłym tygodniu w piątek (jest jeszcze jeden ananasek na zawieszkę, ale zapomniałam sfotografować), zielone i jeden pomarańczowy w ten piątek, reszta w sobotę. A bigielki w niedzielę, po wyschnięciu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiałam się, czy nie robić takich kolczyków na sprzedaż, ale nie wiem, za ile? Żeby nie było za drogo, ale też nie za pół darmo... I tak sobie przeglądam ceny w różnych sklepach internetowych i myślę, myślę, i nic jeszcze nie wymyśliłam ;p&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Week-end w ogóle miałam pracowity, bo powstało coś jeszcze, ale nie jest ukończone, więc nie pokazuję, bo ja przesądna jestem. Nie lenię się w każdym bądź razie :)))&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A na zdjęciach widzicie MOJE NOWE WŁOSKI ;P. Czas do fryzjera ;P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-154610125239016877?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/154610125239016877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/ananasy-pierwszej-klasy-p.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/154610125239016877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/154610125239016877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/ananasy-pierwszej-klasy-p.html' title='Ananasy pierwszej klasy  ;-P'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zK-g5eoDOWw/TfW80z_3AcI/AAAAAAAABYE/1SLijst7SAk/s72-c/ananasy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8049645554390547275</id><published>2011-06-11T05:25:00.000+02:00</published><updated>2011-06-11T05:25:00.148+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2004'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2006'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2005'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skarpety'/><title type='text'>Skarpety.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-fWuhL6cjX7M/TfJ_-ch7u_I/AAAAAAAABX8/EFYfKvrKu2I/s1600/cats.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fWuhL6cjX7M/TfJ_-ch7u_I/AAAAAAAABX8/EFYfKvrKu2I/s400/cats.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616692396071566322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-rGAnMPt8C4o/TfJ_1ldifjI/AAAAAAAABX0/skG16-y9OsI/s1600/cats.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-rGAnMPt8C4o/TfJ_1ldifjI/AAAAAAAABX0/skG16-y9OsI/s400/cats.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616692243850231346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hWV-BFixkzs/TfJ_uEcH4qI/AAAAAAAABXs/sXR3Pxhr1ck/s1600/cats.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hWV-BFixkzs/TfJ_uEcH4qI/AAAAAAAABXs/sXR3Pxhr1ck/s400/cats.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616692114726838946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak widać na załączonych zdjęciach popełniłam aż trzy ;p pary skarpet. Pierwsza para - tak, tak, to jedna para, choć na każdym zdjęciu wyszedł inny odcień, najbardziej zbliżony to ten dolny z lewej strony - powstała w 2004 r. jesienią, chyba w listopadzie, dla mojej córci.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Drugie szare zrobiłam też jesienią, ale w 2005 r., dla brata.&lt;br /&gt;Trzecie zielone z 2006 też dla córci.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie zrobione na pięciu drutach (nr 3,5). Przy pierwszych umordowałam się bardzo, bo robienie na 5 drutach równocześnie to było dla mnie nie lada wyzwanie. Myślałam sobie wtedy, że niemożliwe, żeby ktoś szybko na tylu drutach robił. Późniejsze też były męczące, bo jednak wprawy nie nabyłam, ale nie umordowały mnie tak bardzo, jak pierwsze. Brązowe i zielone rozciągnęły się trochę, dzięki czemu moje dziecię lubiło w nich chodzić. Zielone zwłaszcza były bardzo ciepłe (została jedna, druga spruta). Natomiast mój brat nie skorzystał, bo szare wyszły bardzo zbite i ani rusz nie chciały się rozwlec. Ciężko je było założyć. A wszystko przez moją niewiedzę. Otóż wszystkie te pary zrobiłam oczkami prawymi przekręconymi ;ppp&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiedziałam, że coś jest nie tak, ale jeszcze wtedy moja wiedza nie sięgała tak daleko. Dalej nie sięga ;))), ale zdążyłam za sprawą skarpetek (i rękawiczek) zniechęcić się do oczek przekręconych.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8049645554390547275?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8049645554390547275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/skarpety.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8049645554390547275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8049645554390547275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/skarpety.html' title='Skarpety.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fWuhL6cjX7M/TfJ_-ch7u_I/AAAAAAAABX8/EFYfKvrKu2I/s72-c/cats.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6880026825607867400</id><published>2011-06-10T06:30:00.000+02:00</published><updated>2011-06-10T06:30:02.634+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szalik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2006'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2003'/><title type='text'>Szyjogrzeje.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-nUZ-S9TcL6Q/TfE7sOdr-JI/AAAAAAAABXk/aD9HbrIPwGc/s1600/szyjogrzej.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-nUZ-S9TcL6Q/TfE7sOdr-JI/AAAAAAAABXk/aD9HbrIPwGc/s400/szyjogrzej.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616335841290614930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-rQqR20HdW5I/TfE7l5X5DlI/AAAAAAAABXc/h2Gja86bgdE/s1600/niebieski%2Bszyjogrzej.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 294px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-rQqR20HdW5I/TfE7l5X5DlI/AAAAAAAABXc/h2Gja86bgdE/s400/niebieski%2Bszyjogrzej.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616335732549946962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Popełniłam trzy takowe. Wszystkie chyba drutami nr 4. Pierwszy czarny powstał w grudniu 2003 r. Mężowski. Niebieski w 2006 dla córuni. I jeszcze jeden, biały, ale dokładnie nie pamiętam kiedy, dla mamy. Ale mamie jakoś tak w nim było gorąco, że nie mogła go nosić. I schowała. Bardzo skutecznie. Choć czasem zastanawiam się, czy go nie sprułam...&lt;br /&gt;Robione na wyczucie, po omacku, bo to były czasy, kiedy jeszcze gazetkowo było u mnie cieniutko, doświadczenie drutowe maluchne i tylko szare komórki do pomocy :)))&lt;br /&gt;W porównaniu z cudnymi szyjogrzejami oglądanymi na Waszych blogach, to te moje są baaaardzo biedniutkie ;p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6880026825607867400?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6880026825607867400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szyjogrzeje.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6880026825607867400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6880026825607867400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/szyjogrzeje.html' title='Szyjogrzeje.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nUZ-S9TcL6Q/TfE7sOdr-JI/AAAAAAAABXk/aD9HbrIPwGc/s72-c/szyjogrzej.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-652135443107523730</id><published>2011-06-09T05:35:00.000+02:00</published><updated>2011-06-09T05:35:00.737+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2003'/><title type='text'>Męskie czapki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-o2NBQgCRHH8/Te59phU7ENI/AAAAAAAABXM/5FwCTFfZksc/s1600/cienka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-o2NBQgCRHH8/Te59phU7ENI/AAAAAAAABXM/5FwCTFfZksc/s400/cienka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615563937651822802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;U góry - czapka cieńsza, na dole - bardzo gruba, z podwójnej nitki.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fe7jWHlSOaM/Te59juGb0WI/AAAAAAAABXE/94r2n0vkkBk/s1600/gruba%2Bd.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 377px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fe7jWHlSOaM/Te59juGb0WI/AAAAAAAABXE/94r2n0vkkBk/s400/gruba%2Bd.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615563838001500514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Obie zrobione w 2003 roku (listopad-grudzień). Pierwsze i jak na razie jedyne męskie czapki. Prosty wzór ściągaczowy. Mąż bardzo lubi tę cieńszą i do tej pory ją nosi, choć już się upomina o nową, bo ta się trochę już sfatygowała. Obie robione drutami nr 4 (nie miałam wtedy dużego wyboru, jeszcze 3 chyba, nie wiem, nie oznakowane). Modelka to oczywiście moja córunia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-652135443107523730?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/652135443107523730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/meskie-czapki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/652135443107523730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/652135443107523730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/meskie-czapki.html' title='Męskie czapki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-o2NBQgCRHH8/Te59phU7ENI/AAAAAAAABXM/5FwCTFfZksc/s72-c/cienka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8951912761700347673</id><published>2011-06-07T21:43:00.003+02:00</published><updated>2011-06-07T21:54:11.717+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szalik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2003'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><title type='text'>Żółta czapka.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-mhd7jvXM9Os/Te5_gEMN5KI/AAAAAAAABXU/eAydSFoU2uE/s1600/cats.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mhd7jvXM9Os/Te5_gEMN5KI/AAAAAAAABXU/eAydSFoU2uE/s400/cats.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615565974235112610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pierwsza &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;czapka&lt;/span&gt;, którą zrobiłam na drutach. Powstała w listopadzie 2003 roku. Druty chyba nr 3 albo 2,5. Cienizna taka nieoznakowana. Najpierw zrobiłam prostokąt, potem zszyłam dłuższe boki, następnie złożyłam na pół i ściągnęłam górę nitką, zrobiłam pompon, przyszyłam. Zrobiłam 4 trójkąty, pozszywałam, przyszyłam. W taki sposób powstała moja (i córci) pierwsza czapka na drutach. Do tej pory na córcię jest dobra, sprawdza się przy mrozach, bo jest naprawdę ciepła. Nie wiedziałam, jak się robi czapki na drutach, więc kombinowałam. Ale pomogło mi to odkryć, jak te czapki można zrobić inaczej. I kolejne już mi wychodziły, jak należy :)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szalik &lt;/span&gt;natomiast powstał w 1998 r. na tych samych drutach. Zrobiłam go dla mojego brata :))) W tej chwili przeszedł w posiadanie mojego synka :))) Nie jest to pierwszy szalik, bo wcześniej, chyba jeszcze w latach nastoletnich, zrobiłam szalik z moheru.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8951912761700347673?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8951912761700347673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/zota-czapka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8951912761700347673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8951912761700347673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/zota-czapka.html' title='Żółta czapka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mhd7jvXM9Os/Te5_gEMN5KI/AAAAAAAABXU/eAydSFoU2uE/s72-c/cats.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2322365518249658054</id><published>2011-06-07T00:04:00.003+02:00</published><updated>2011-06-07T00:15:11.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2003'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sweter'/><title type='text'>Cytrynowy sweterek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ViCSaa9_ZKc/Te1PUsPrfBI/AAAAAAAABW8/sKNZa-GQ870/s1600/cytrynowy%2BS.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ViCSaa9_ZKc/Te1PUsPrfBI/AAAAAAAABW8/sKNZa-GQ870/s400/cytrynowy%2BS.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615231527293778962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pierwszy sweterek zrobiony dla mojej córuni w 2003 roku,  październik - listopad. Bez żadnego schematu, na chłopski rozum, prosty, bo tylko ażurowy dół,a reszta na prawo. Kolor wściekle cytrynowy jest w rzeczywistości. Do użytku domowego. Druty nr 4, bo też miałam wtedy tylko te 4 i 3 chyba. Ta włóczka taka jakaś nitkowa, z odzysku, ale o dziwo, sweterek wyszedł bardzo ciepły. Ale chyba podwójną nitką robiony był. Nie pamiętam tak dokładnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będę Was katować w najbliższym czasie moimi starymi wytworami, bo choć na bieżąco coś się dzieje, to jednak bardzo powoli i to nie tylko z powodu braku czasu, ale też ograniczeń, narzucanych mi przez mą szanowną prawą górną kończynę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zdjęcia może nie za bardzo, ale to jedyne, na których ten sweterek jest.&lt;br /&gt;A guziczki to biedroneczki :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2322365518249658054?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2322365518249658054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/cytrynowy-sweterek.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2322365518249658054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2322365518249658054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/cytrynowy-sweterek.html' title='Cytrynowy sweterek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ViCSaa9_ZKc/Te1PUsPrfBI/AAAAAAAABW8/sKNZa-GQ870/s72-c/cytrynowy%2BS.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1087761991170603369</id><published>2011-06-02T22:41:00.003+02:00</published><updated>2011-06-02T22:58:27.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Kolorowy zawrót głowy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-k_d59RZ5k_w/Tef13FsuNAI/AAAAAAAABWw/pkkRAqIesQk/s1600/kolorowy%2Bzawr%25C3%25B3t%2Bg%25C5%2582owy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 398px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-k_d59RZ5k_w/Tef13FsuNAI/AAAAAAAABWw/pkkRAqIesQk/s400/kolorowy%2Bzawr%25C3%25B3t%2Bg%25C5%2582owy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613725787311977474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-B5bQYKHvFzA/Tef1xdeqkUI/AAAAAAAABWo/7CRD4qU-GTk/s1600/peruczki.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 360px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-B5bQYKHvFzA/Tef1xdeqkUI/AAAAAAAABWo/7CRD4qU-GTk/s400/peruczki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613725690616254786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto ja ;pp&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obiecałam kiedyś zdjęcia kolorowo zamotanej głowy :))) Nie noszę chustek, tylko szaliczki, które składam na pół i zawiązuję z tyłu na supeł i resztę puszczam jak ogonek. Czasem głowę okręcam dwa razy, gdy jest chłodniej na przykład.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tak się przyzwyczaiłam do tej mojej zamotanej głowy, że bez szaliczka czuję się nijako. Chociaż włoski mam już fajne, wystarczyłoby pofarbować i nastroszyć :p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na dole zdjęcie w peruczkach ;p&lt;br /&gt;Tak wyglądałam dzień przed drugą chemią :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla tych, które nie chcą peruczki i muszą nosić  chusteczki: zróbcie z nich element swojego stylu, wyzwanie, poczujcie się w nich dobrze :))) Ja też na początku czułam się dziwnie, ale stwierdziłam, że skoro już muszę, niech to będzie część mnie. Do takich chustek idealnie pasują oryginalne kolczyki. Szydełkowe na pewno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1087761991170603369?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1087761991170603369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/kolorowy-zawrot-gowy.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1087761991170603369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1087761991170603369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/06/kolorowy-zawrot-gowy.html' title='Kolorowy zawrót głowy.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-k_d59RZ5k_w/Tef13FsuNAI/AAAAAAAABWw/pkkRAqIesQk/s72-c/kolorowy%2Bzawr%25C3%25B3t%2Bg%25C5%2582owy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4430166005308320649</id><published>2011-05-31T10:50:00.001+02:00</published><updated>2011-06-02T23:38:42.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Immunoterapia w raku piersi.</title><content type='html'>&lt;p  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak już wiecie, jestem w trakcie kolejnego etapu leczenia - immunoterapii. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Immunoterapia&lt;/b&gt; polega na wywoływaniu           zmian w układzie immunologicznym organizmu.           To głównie leczenie wywołujące powstanie           określonych przeciwciał. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Biorę lek zwany herceptyną. (trastuzumab). Przyjmuję go w formie wlewu na dziennej chemii. Trwa to niecałą godzinę. Takich cykli bierze się 17 przez rok, co trzy tygodnie. Co trzeci cykl należy udać się do kardiologa na kontrolę serca, ponieważ ten lek serce osłabia. Jeśli lekarz zauważy jakieś zmiany, przerywa się podawanie herceptyny. Dostaje się też &lt;a href="http://www.doz.pl/leki/p263-Clemastinum"&gt;Clemastin &lt;/a&gt;przeciwuczuleniowo. Ja poprosiłam już przy drugim cyklu o niepodawanie mi tego leku, ponieważ nie mam uczulenia na białko, a samopoczucie po tym leku (senność) mi nie odpowiada ;p&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Herceptyna &lt;/span&gt;to lek najnowszej generacji, który uratował już niejedną kobietę od śmierci. Uzyskuje się go dzięki biotechnologii. Zawiera on niewielką część białka myszy i białka ludzkiego. Koszt miesięcznej kuracji herceptyną wynosi 8 tys. zł. Kobiety po wcześniejszej amputacji piersi leczy się nim przez rok - żeby nie było nawrotu choroby i przerzutów. &lt;a href="http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080810/REGION/308542946"&gt;Źródło&lt;/a&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style=" font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;span id="tresc_0"&gt;"Preparat herceptyna został zarejestrowany do leczenia  pacjentek chorujących na nowotwór określany jako HER2 dodatni. Ten typ,  na który cierpi około 20-30 procent kobiet z rakiem piersi, jest  wyjątkowo groźny. Pokonać go można wtedy, gdy działa się natychmiast,  chociaż i w tym przypadku pozostaje ryzyko rozsiewu.   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tresc_0"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tresc_0"&gt; Herceptyna stanowi ogromny postęp w dotychczasowym leczeniu raka  sutka, ponieważ jest lekiem biologicznym, skierowanym przeciwko jednemu  białku HER2. Zwiększona produkcja tego właśnie białka przyczynia się do  zwiększenia ryzyka nawrotu choroby i pogarsza rokowania. Herceptyna, co  podkreślił główny naukowiec University Womans Hospital we Frankfurcie,  "zachowuje swoje działanie u kobiet chorych na postępującą, agresywną  postać raka" (czyli HER2).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tresc_0"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="tresc_0"&gt;Bardzo skrupulatne badania wykazały, że ten sam  preparat wydłuża życie chorych bez względu na to, jak bardzo złośliwy  guz jest zaawansowany. Biologiczna postać leku aktywizuje układ  odpornościowy do samodzielnej walki z nowotworem i jednocześnie hamuje  jego rozrost.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tresc_0"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="tresc_1" style="display: block;"&gt;Dzisiaj w całym kraju leczy  się bez finansowych kłopotów kobiety po operacjach, u których rozpoznano  ten bardzo złośliwy rak - HER2 dodatni. Roczna kuracja jest kosztowna -  około 100 tys."  &lt;a href="http://www.polskatimes.pl/fakty/sluzbazdrowia/34220,herceptyna-na-duzy-guz,id,t.html?cookie=1#material_2"&gt;Artykuł z 2008 r.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=" font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;strong&gt;"I&lt;a href="http://www.nowotworowe.pl/immunoterapia_w_leczeniu_nowotworow.htm"&gt;mmunoterapia w leczeniu nowotworów&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://www.nowotworowe.pl/immunoterapia_w_leczeniu_nowotworow.htm"&gt; &lt;/a&gt;polega na  wykorzystaniu mechanizmów układu odpornościowego do eliminacji komórek  nowotworowych. Obecnie jedyną metodą immunoterapii stosowaną w leczeniu  niektórych nowotworów jest podawanie przeciwciał monoklonalnych  skierowanych przeciwko antygenom nowotworowym, mogących nasilać  odpowiedź immunologiczną gospodarza lub hamować rozwój nowotworu przez  blokowanie czynników wzrostu nowotworu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Najczęściej stosowane przeciwciała monoklonalne w leczeniu nowotworów:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div  style="text-align: justify;  font-style: italic;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;strong&gt;Rituksymab&lt;/strong&gt; mający zastosowanie w leczeniu chłoniaków  nieziarniczych oraz samoistnej plamicy małopłytkowej. Działania  niepożądane: najważniejsze to zespół uwalniania cytokin (manifestuje się  dusznością, skurczem oskrzeli, gorączka, dreszczami i obrzękiem  naczynioruchowym) i zespół rozpadu guza, mogące prowadzić do zgonu.  Inne: reakcje anafilaktyczne, zaostrzenie choroby wieńcowej lub  niewydolności serca, zaostrzenie przewlekłego wirusowego zapalenia  wątroby typu B prowadzące do ostrej niewydolności wątroby.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;strong&gt;Alemtuzumab&lt;/strong&gt; mający zastosowanie w przypadku przewlekłej  białaczki limfocytowej B-komórkowej. Działania niepożądane: najczęstsze  (około 80% chorych w pierwszym tygodniu leczenia) to długotrwałe  toniczne skurcze mięśni, gorączka, złe samopoczucie, jadłowstręt,  obniżenie ciśnienia tętniczego, ból głowy, nudności, wymioty, biegunka,  opryszczka, zapalenie płuc, duszność, posocznica, pokrzywka, świąd,  nasilone poty. W celu poprawy tolerancji leku stosuje się go w stopniowo  zwiększanych dawkach.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;strong&gt;Transtuzumab&lt;/strong&gt; stosowany w raku piersi. Działania niepożądane: reakcja anafilaktyczna, ostra niewydolność serca.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;strong&gt;Cetuksymab&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;bewacizumab&lt;/strong&gt; -  przeciwciała monoklonalne stosowane w raku jelita grubego z przerzutami i  w rakach głowy i szyi. Działania niepożądane: reakcje poinfuzyjne (do  90% po pierwszej dawce), osutka skórna, gorączka, ból głowy, duszność,  wymioty, biegunka i in."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;DOPISEK 1.06.2011 r.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie napisałam, że jestem po trzecim cyklu. Po herceptynie czuję się dobrze, jakbym w ogóle nie brała żadnego leku. Mam nadzieję, że tak będzie po wszystkich cyklach. Gdyby nie ograniczenia pooperacyjne prawej ręki, ból i opuchnięcie nadgarstka (skutki uboczne radioterapii), nie czułabym w ogóle, że jestem chora. Chociaż właściwie to lubię myśleć, że jestem zdrowa, a tylko sprzątam bałagan, jaki zostawił nieproszony gość.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4430166005308320649?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4430166005308320649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/immunoterapia-w-raku-piersi.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4430166005308320649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4430166005308320649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/immunoterapia-w-raku-piersi.html' title='Immunoterapia w raku piersi.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3854016183847247718</id><published>2011-05-30T11:06:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T11:06:00.034+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Niebieskie kwiatki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-XtC-xjgTHP4/TeE5yRQOWQI/AAAAAAAABWA/RmDm64yw07s/s1600/Karolinka%2Bw%2Bniebieskich%2Bkwiatkach.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XtC-xjgTHP4/TeE5yRQOWQI/AAAAAAAABWA/RmDm64yw07s/s400/Karolinka%2Bw%2Bniebieskich%2Bkwiatkach.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830146468043010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z melanżowego akrylu, szydełko nr 2. takie same jak białe. Małe kolczyki dla małej panienki. Mojej chrześnicy bardzo się podobają, tak jak i białe - Jej pierwsze szydełkowe kolczyki, i to dla mnie jest najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3854016183847247718?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3854016183847247718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/niebieskie-kwiatki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3854016183847247718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3854016183847247718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/niebieskie-kwiatki.html' title='Niebieskie kwiatki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-XtC-xjgTHP4/TeE5yRQOWQI/AAAAAAAABWA/RmDm64yw07s/s72-c/Karolinka%2Bw%2Bniebieskich%2Bkwiatkach.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1698271776281720358</id><published>2011-05-29T05:45:00.001+02:00</published><updated>2011-05-29T05:45:00.500+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rękawiczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Komunijnie - rękawiczki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-S50py9hsx0s/TeEZOQSrh5I/AAAAAAAABV0/fSie2b-ifag/s1600/r%25C4%2599kawiczki%2Bdo%2Bkomunii.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-S50py9hsx0s/TeEZOQSrh5I/AAAAAAAABV0/fSie2b-ifag/s400/r%25C4%2599kawiczki%2Bdo%2Bkomunii.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611794343362529170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatni element komunijnego kompletu, który najbardziej dał mi w kość. Po raz pierwszy robiłam rękawiczki na szydełku. Na dodatek siateczką, która nie należy do moich ulubionych. Zanim powstały te, zrobiłam 2 i pół próbki. Miałam duży problem z uformowaniem kciuka, ale jakoś mi się w końcu udało. Szydełko 2,5, oczywiście Falka. Nie są wprawdzie idealne, ale i tak jestem z nich zadowolona, bo kosztowały mnie dużo pracy.&lt;br /&gt;Gdybym potrafiła, zrobiłabym jeszcze frywolitkowy wianuszek, ale nie potrafię, niestety. Może uda mi się tę trudną sztukę opanować do przyszłego roku, kiedy moja córcia będzie szła do komunii.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;A na dole moja kochana Karolinka :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-y2f6VNRZefM/TeEYy5r_gSI/AAAAAAAABVs/0xKW49YH2gE/s1600/Karolka%2Bdo%2Bkomunii.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-y2f6VNRZefM/TeEYy5r_gSI/AAAAAAAABVs/0xKW49YH2gE/s400/Karolka%2Bdo%2Bkomunii.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611793873438212386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1698271776281720358?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1698271776281720358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-rekawiczki.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1698271776281720358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1698271776281720358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-rekawiczki.html' title='Komunijnie - rękawiczki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-S50py9hsx0s/TeEZOQSrh5I/AAAAAAAABV0/fSie2b-ifag/s72-c/r%25C4%2599kawiczki%2Bdo%2Bkomunii.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1015524271985291976</id><published>2011-05-28T05:38:00.000+02:00</published><updated>2011-05-28T05:38:00.454+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Torebka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Komunijnie - woreczek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3PDsrvEfx9k/Td-NWe6HxwI/AAAAAAAABVQ/MbpxRPKwVGE/s1600/woreczek%2Bkarolinki%2Bdo%2Bkomunii.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3PDsrvEfx9k/Td-NWe6HxwI/AAAAAAAABVQ/MbpxRPKwVGE/s400/woreczek%2Bkarolinki%2Bdo%2Bkomunii.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611359078120408834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Szydełko 2,5, Falka biała. Pomysł własny. W niektórych miejscach na zdjęciach widać padający cień. Woreczek jest śnieżnobiały.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1015524271985291976?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1015524271985291976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-woreczek.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1015524271985291976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1015524271985291976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-woreczek.html' title='Komunijnie - woreczek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3PDsrvEfx9k/Td-NWe6HxwI/AAAAAAAABVQ/MbpxRPKwVGE/s72-c/woreczek%2Bkarolinki%2Bdo%2Bkomunii.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3193024511865165323</id><published>2011-05-27T12:03:00.004+02:00</published><updated>2011-05-27T16:58:23.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Komunijnie - kolczyki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Xsetm8RDans/Td93DxbN5cI/AAAAAAAABVI/RxdgRSFa33w/s1600/Karolinka%2Bw%2Bbia%25C5%2582ych%2Bkwiatkach.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Xsetm8RDans/Td93DxbN5cI/AAAAAAAABVI/RxdgRSFa33w/s400/Karolinka%2Bw%2Bbia%25C5%2582ych%2Bkwiatkach.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611334567417734594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety nie zrobiłam dobrych zdjęć kolczyków, więc musicie na słowo uwierzyć, że wyglądają naprawdę ładnie. Szydełko nr 2,5, Falka, perełka w środku, bigle posrebrzane, antyalergiczne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3193024511865165323?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3193024511865165323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-kolczyki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3193024511865165323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3193024511865165323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/komunijnie-kolczyki.html' title='Komunijnie - kolczyki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Xsetm8RDans/Td93DxbN5cI/AAAAAAAABVI/RxdgRSFa33w/s72-c/Karolinka%2Bw%2Bbia%25C5%2582ych%2Bkwiatkach.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-905900559505464739</id><published>2011-05-26T13:06:00.003+02:00</published><updated>2011-05-26T13:31:36.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2007'/><title type='text'>Pasek Gosi.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-uSfugzhFpbA/Td43zkoh7AI/AAAAAAAABVA/pYzzmMrfrz8/s1600/pasek%2BGosi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-uSfugzhFpbA/Td43zkoh7AI/AAAAAAAABVA/pYzzmMrfrz8/s400/pasek%2BGosi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610983544896744450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-wOOb6pimGnA/Td43r7RVjJI/AAAAAAAABU4/4a-R95FoJJs/s1600/pasek%2BGosi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wOOb6pimGnA/Td43r7RVjJI/AAAAAAAABU4/4a-R95FoJJs/s400/pasek%2BGosi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610983413534526610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Miało być komunijnie, ale zostawiłam prawie wszystkie kable u siostry i nie mam jak zrzucić zdjęć. Będzie więc coś starszego. Pasek, który zrobiłam dla siostry. Kolor paska bardziej taki, jak na siostrze. Szerokość paska 10 cm. Wyszedł grubszy, &lt;a href="http://beata744.blogspot.com/2011/03/pasek.html"&gt;niż mój&lt;/a&gt;, bo był robiony z grubszej włóczki. Szydełko chyba 1,5 albo 2. Zrobiony w czerwcu 2007 r.&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ff6600;"&gt; Model 12&lt;/span&gt; z &lt;span style="color:#ff6600;"&gt;"Damy w swetrze" nr 7/2005&lt;/span&gt;. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-905900559505464739?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/905900559505464739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/pasek-gosi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/905900559505464739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/905900559505464739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/pasek-gosi.html' title='Pasek Gosi.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-uSfugzhFpbA/Td43zkoh7AI/AAAAAAAABVA/pYzzmMrfrz8/s72-c/pasek%2BGosi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4921409793356893459</id><published>2011-05-12T15:50:00.001+02:00</published><updated>2011-05-27T13:44:52.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Kurki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-W2PwSR3TEAw/Tcvl1t6MhbI/AAAAAAAABQk/k48X-hCRVW8/s1600/kurki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-W2PwSR3TEAw/Tcvl1t6MhbI/AAAAAAAABQk/k48X-hCRVW8/s400/kurki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5605826872212227506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-3zxwp7-4ccg/TcvlwPDOs2I/AAAAAAAABQc/rP1-L93Iqu0/s1600/kurki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3zxwp7-4ccg/TcvlwPDOs2I/AAAAAAAABQc/rP1-L93Iqu0/s400/kurki1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5605826778029273954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Te cudne kurki dostałam od Tkaitki. Moje dzieci aż piszczały z uciechy na ich widok. I przy każdej wydawały okrzyki zachwytu.  Elu, wielkie dzięki :)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Majówka trwa i potrwa jeszcze z jakieś półtora tygodnia. Siedzę sobie u siostry i odpoczywam psychicznie, bo fizycznie nie da się bardzo ;p . Dzień mam tak wypełniony, że nie mam kiedy usiąść do komputera.Chciałam też trochę podziergać i też mam problem, bo nie mam kiedy.  Ale mamy za to cudowną słoneczną pogodę i dużo czasu spędzamy na powietrzu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przesyłam wszystkim zatem słoneczne pozdrowienia z Gliwic, jednego z moich ulubionych miast :))) Ech, wspomnienia z młodości ;p&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4921409793356893459?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4921409793356893459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/kurki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4921409793356893459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4921409793356893459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/kurki.html' title='Kurki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-W2PwSR3TEAw/Tcvl1t6MhbI/AAAAAAAABQk/k48X-hCRVW8/s72-c/kurki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3371019777849005139</id><published>2011-05-07T22:24:00.002+02:00</published><updated>2011-05-07T22:39:15.100+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Rocznica.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dokładnie rok temu dowiedziałam się, że mam raka. Co się zmieniło?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mniej się boję, odkryłam w sobie siłę, o której nie wiedziałam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Rocznica niezbyt miła, ale będę o niej zawsze pamiętać, bo dostałam raka w prezencie urodzinowym. I mam nadzieję, że ten prezent odmieni wszystko na lepsze. Każdego dnia powtarzam sobie, że już jestem zdrowa, po operacji, chemii, radioterapii. Teraz już tylko sprzątam...I to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MUSI&lt;/span&gt; być prawda.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Pozdrawiam wszystkie kobiety, które przechodzą przez to, co ja. Chciałabym, żeby nam wszystkim się udało.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;A jutro jadę na długą "majówkę" ;p.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3371019777849005139?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3371019777849005139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3371019777849005139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3371019777849005139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/05/rocznica.html' title='Rocznica.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-293969970191345050</id><published>2011-04-28T10:15:00.003+02:00</published><updated>2011-04-28T10:26:06.005+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Koszyczek.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ry2ZGEMVPuA/TbkitGmR5CI/AAAAAAAABPw/GREmXiLT9k8/s1600/koszyczek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ry2ZGEMVPuA/TbkitGmR5CI/AAAAAAAABPw/GREmXiLT9k8/s400/koszyczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600545769872548898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Koszyczek zrobiony rodzinnie (ja i dzieci) na konkurs wielkanocny do przedszkola. Kurczak mi trochę nie wyszedł, pierwszy i jedyny na razie, z głowy, bo nie miałam żadnego wzoru w gazetce ani nie miałam wtedy dostępu do neta, więc musiałam sobie pokombinować. Za to ubranko na jajeczko wyszło super:)). Chyba szydełko nr 1. Nie pamiętam już. Kwiatuszki z bibuły też robiłyśmy z córcią pierwszy raz.  I myślę, że nie ostatni :))). Miałam go pokazać przed świętami razem z życzeniami, ale nie wyszło. Kurki jeszcze nie obfocone. Musimy im przygotować ładny kurnik ;)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I dodam tylko, że kocham liska ;))) Po przejściach z operą korzystanie z tej przeglądarki to dla mnie czysta przyjemność.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-293969970191345050?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/293969970191345050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/koszyczek.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/293969970191345050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/293969970191345050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/koszyczek.html' title='Koszyczek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ry2ZGEMVPuA/TbkitGmR5CI/AAAAAAAABPw/GREmXiLT9k8/s72-c/koszyczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-9065049884653295811</id><published>2011-04-27T10:42:00.003+02:00</published><updated>2011-04-27T10:57:13.015+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><title type='text'>Bez tytułu ;p</title><content type='html'>Komputer działa, ale za to ja nie mam kiedy do niego usiąść :)))  Nawet nie miałam kiedy złożyć Wam życzeń. Ale przed świętami nawet zwykłe zakupy są czasochłonne i wszędzie trzeba swoje odstać.  W dodatku wszystko na mojej głowie, bo m. pracuje i jest zbyt zmęczony, żeby cokolwiek w domu robić. Zbiesiłam się w sobotę i zostawiłam mu naczynia do pozmywania. Zgadnijcie kto musiał w końcu pozmywać?&lt;br /&gt;W sobotę usiadłam do komputera na 15 min. i zdążyłam zajrzeć na dwa blogi.&lt;br /&gt;Teraz czeka mnie znowu trochę pracy i też nie będzie czasu na komputerowe przyjemności. Żeby tak doba miała ze 30 godzin chociaż i wystarczało mi 5 godzin snu ;p&lt;br /&gt;Jestem po pierwszych ćwiczeniach z amazonkami i bardzo mi się spodobało :))) Moim dzieciom też, szczególnie córci, która ćwiczyła razem z nami :)))&lt;br /&gt;I jeszcze chciałam się pochwalić, że dostałam super niespodziankę od &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Tkaitki&lt;/span&gt; :))) Otóż przyfrunęło do mnie stadko kolorowych, roztrzepanych kurek, które z miejsca zawładnęły serduszkami moich dziatek :))) Postaram się szybko je pokazać :))) Elu, dziękuję :*&lt;br /&gt;Kurki bardzo mi poprawiły humor, nadwyrężony przez m.&lt;br /&gt;Wysyłam do wszystkich cieplutkie promyki :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-9065049884653295811?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/9065049884653295811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/bez-tytuu-p.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/9065049884653295811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/9065049884653295811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/bez-tytuu-p.html' title='Bez tytułu ;p'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1197182146235997952</id><published>2011-04-16T23:04:00.003+02:00</published><updated>2011-04-16T23:31:23.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><title type='text'>Już jestem:))</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję moje kochane za komentarze pod ostatnim postem :)))  Niestety z robótek nic nowego nie będzie, bo nie miałam ostatnio czasu i nie będę miała. Nie znaczy to, że nic  nie robię. Po prostu powoli to idzie. Będę pokazywać starsze wytwory.  Chciałam coś uszyć, ale maszyna mi padła ;p. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Komputer stawiałam na nogi sama, bo akurat nie było to zbyt skomplikowane. Brakowało mi tylko najistotniejszej rzeczy i trochę zeszło zanim udało mi się ją zdobyć. Odzyskałam wszystko, co chciałam, dzięki czemu jestem zadowolona jak zając w kapuście ;p&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynam powoli nadrabiać zaległości na Waszych blogach :)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem też po pierwszym cyklu herceptyny i na razie czuję się doskonale. Pan doktor trochę się zrehabilitował w moich oczach, bo w trakcie ostatnich dwóch wizyt był bardzo miły. Nawet się nie zdenerwował, że się nie zważyłam ;)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1197182146235997952?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1197182146235997952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/juz-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1197182146235997952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1197182146235997952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/04/juz-jestem.html' title='Już jestem:))'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1549272149410289694</id><published>2011-03-24T14:46:00.003+01:00</published><updated>2011-03-24T14:53:28.157+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><title type='text'>Nie będzie mnie.</title><content type='html'>Przez jakiś czas mnie nie będzie. Niestety mam problem z komputerem i chyba trafi do naprawy. mam nadzieje, że dorowadzanie go do stanu używalności nie będzie trwało bardzo długo.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich cieplutko i wiosennie, bo nadal humor mam doskonały, mimo tych złośliwości komputerowych:))) I do szybkiego usłyszenia :)))&lt;br /&gt;Jak mi się uda, to bedę do Was zagladac z "telefona", tylko nie wiem, czy uda mi sie skonfigurowac bloggera, żebym mogła zostawiac komentarze i żebym mogła odpowiadac na wasze komentarze. Dlatego prosze o wyrozumiałośc i cierpliwośc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1549272149410289694?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1549272149410289694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/nie-bedzie-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1549272149410289694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1549272149410289694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/nie-bedzie-mnie.html' title='Nie będzie mnie.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3226478397741930287</id><published>2011-03-21T10:19:00.001+01:00</published><updated>2011-03-21T10:46:38.924+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2005'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Bordowa czapeczka.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-eC8DLji6PVU/TYcU2WMCu6I/AAAAAAAABPc/pQ2lV_3MLA0/s1600/bordowa%2Bczapa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-eC8DLji6PVU/TYcU2WMCu6I/AAAAAAAABPc/pQ2lV_3MLA0/s400/bordowa%2Bczapa.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5586456786677971874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moja pierwsza szydełkowa czapeczka. Zrobiona chyba w 2005, według schematu z &lt;span style="color:#990000;"&gt;Burdy Special nr 2/2004,&lt;/span&gt; &lt;span style="color:#990000;"&gt;model 661&lt;/span&gt;. Bardzo ją lubiłyśmy obie z Sandrunią. Na zdjęciu już Anulka. Chyba zrobię córci na wiosnę taką. Ta była zrobiona specjalnie do sukienki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A tak w ogóle to jestem w doskonałym humorze, słoneczko świeci, na spacer "wyprowadziłam" czerwony turbanik ;p. Słucham sobie Renaty Przemyk i podśpiewuję. Dawno tego nie robiłam, ale ostatnio jeden z muzycznych progaramów (wcześniej jakoś nie oglądałam), przypomniał mi, że ja przecież kiedyś dużo śpiewałam i lubiłam śpiewać. Wczoraj wieczorem nawet pośpiewałyśmy sobie z córcią, a właściwie to ja śpiewałam Jej harcerskie piosenki. Fajnie było :))) Wysyłam wszystkim pozytywne, wiosenne fluidy ;)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3226478397741930287?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3226478397741930287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/bordowa-czapeczka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3226478397741930287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3226478397741930287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/bordowa-czapeczka.html' title='Bordowa czapeczka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-eC8DLji6PVU/TYcU2WMCu6I/AAAAAAAABPc/pQ2lV_3MLA0/s72-c/bordowa%2Bczapa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-175512773066584248</id><published>2011-03-20T12:10:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T12:15:36.841+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szycie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1999'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Spódnica'/><title type='text'>Spódnica w paski z godetami.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Yug01TRnqBI/TYXczkC1LhI/AAAAAAAABO8/IQqLjvK1JCs/s1600/bia%25C5%2582a%2Bsp%25C3%25B3dnica%2Bz%2Bgodetami.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Yug01TRnqBI/TYXczkC1LhI/AAAAAAAABO8/IQqLjvK1JCs/s400/bia%25C5%2582a%2Bsp%25C3%25B3dnica%2Bz%2Bgodetami.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5586113691229957650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jedna z moich ulubionych spódnic. Prosta, według mojego pomysłu. Uszyta według schematu podstawowego spódnicy, po bokach ma godety, czyli trójkątne wstawki, służące poszerzeniu, do których sama wykonałam schemat, bo to proste. Moje godety składają się z dwóch trójkątów, bo takie możliwości dał mi materiał. Ma małe niedociągnięcia, ale ich nie widać ;p Spódnica ma już kilkanaście lat, bo uszyłam ją około 1999 roku. Ale lubią ją i pewnie będę w niej chodzić dopóki się da ;p. Poza tym materiał jest bardzo miękki i przyjemny w dotyku.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;Jak zauważyłyście, pokazuję moje starsze robótki, ale nowe  robią się powoli. Na razie są to głównie letnie kreacje, ale mam w tej chwili dostęp tylko do zdjęć z wakacji. I to przynajmniej sprzed dwóch lat.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;I pozdrawiam wszystkich wiosennie, bo u mnie wiosna trwa :))) A wiosna zawsze wprawia mnie w doskonały humor. Czekam na pierwsze pączki i zielenie. I na wiosnę zrobiłam sobie prezent w postaci trzech szaliczków do motania na głowie :))) W tym tygodniu będę je testować i jestem tym bardzo podekscytowana :)))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-175512773066584248?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/175512773066584248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/spodnica-w-paski-z-godetami.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/175512773066584248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/175512773066584248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/spodnica-w-paski-z-godetami.html' title='Spódnica w paski z godetami.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Yug01TRnqBI/TYXczkC1LhI/AAAAAAAABO8/IQqLjvK1JCs/s72-c/bia%25C5%2582a%2Bsp%25C3%25B3dnica%2Bz%2Bgodetami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7739862587851474979</id><published>2011-03-18T10:50:00.000+01:00</published><updated>2011-03-18T10:51:41.601+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Top'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2006'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2007'/><title type='text'>Topy trzy.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Trzy topy zrobione według schematu z &lt;span style="color:#ff6600;"&gt;"Małej Diany Extra" 1/2006, model 2&lt;/span&gt;. Pierwszy &lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;ecri&lt;/span&gt; (z tej włóczki co wczorajszy pasek) to mój, jeden z ulubionych. Niestety chyba będę musiała się z nim pożegnać. Szydełko nr 2, robiony podwójną nitką, waga 120 g, zrobiony w lipcu 2006. Brązowy i biały zrobione dla siostry. Również szydełko nr 2. To czasy kiedy miałam tylko dwa szydełka - 2 i 3 chyba. &lt;span style="color:#996633;"&gt;Brązowy&lt;/span&gt; zrobiony w czerwcu 2007, waga niecałe 120 g. Nawet nie wiem, czy jest na siostrze uwieczniony na jakimś zdjęciu. Włóczkę udało mi się kupić na ciuchach za grosze. Bardzo miła w dotyku, niestety okazało się, że nieodpowiednia na ten top - rozciągnął się. Mam pomysł na tę włóczkę, ale jak widać, top ciągle nie spruty, czeka na swój czas. &lt;span style="color:#ffffff;"&gt;Biały&lt;/span&gt; top zrobiony w sierpniu 2007, też szydełko nr 2, waga około 160g. Siostra trochę w nim pochodziła. Niestety nitka puściła i nie da się tak "naprawić", żeby było to  niewidoczne. Topy robione na okrągło. Dekolty i podkroje pach wykończone oczkami rakowymi. &lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;Do tego topu jest też schemat spódnicy. Być może zrobię sobie cały komplet, z nieco zmodyfikowanym topem - dostosowanym do mojej obecnej sytuacji, tzn. z bardziej zabudowanym dekoltem. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-WXCMk55AKkQ/TYMluK_dmtI/AAAAAAAABOM/YppCCdUQ6Xw/s1600/topy%2Btrzy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-WXCMk55AKkQ/TYMluK_dmtI/AAAAAAAABOM/YppCCdUQ6Xw/s400/topy%2Btrzy.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585349438024293074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-spIKJb0soe8/TYMliN9LGWI/AAAAAAAABOE/zlEd3wH--d8/s1600/topy%2Btrzy%2Bna%2Bnas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-spIKJb0soe8/TYMliN9LGWI/AAAAAAAABOE/zlEd3wH--d8/s400/topy%2Btrzy%2Bna%2Bnas.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585349232661567842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7739862587851474979?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7739862587851474979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/topy-trzy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7739862587851474979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7739862587851474979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/topy-trzy.html' title='Topy trzy.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WXCMk55AKkQ/TYMluK_dmtI/AAAAAAAABOM/YppCCdUQ6Xw/s72-c/topy%2Btrzy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2330753438065579392</id><published>2011-03-17T10:58:00.003+01:00</published><updated>2011-03-17T11:07:00.777+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2006'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Pasek.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Mój pierwszy szydełkowy pasek, zrobiony wiosną 2006 roku. Włóczka z odzysku (z bluzki). Z tej samej włóczki zrobiłam też moje pierwsze topy (jeden z tych topów jest widoczny na dolnym zdjęiu). Szydełko nr 2. &lt;span style="color:#ff6600;"&gt;Model 12&lt;/span&gt; z &lt;span style="color:#ff6600;"&gt;"Damy w swetrze" nr 7/2005&lt;/span&gt;. Bardzo go lubię, ale mam go tylko na dwóch zdjęciach. Na zdjęciach tego dobrze nie widać, ale sznureczki zakończone są drewnianymi koralikami.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-wPTzKYqCClA/TYHbgAgdagI/AAAAAAAABN8/DdjvYoTKADg/s1600/pasek%2Bszyde%25C5%2582owy%2Ba%25C5%25BCurowy%2Bbe%25C5%25BCowy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wPTzKYqCClA/TYHbgAgdagI/AAAAAAAABN8/DdjvYoTKADg/s400/pasek%2Bszyde%25C5%2582owy%2Ba%25C5%25BCurowy%2Bbe%25C5%25BCowy.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584986355854567938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ZhgFMRO5ztg/TYHbZIp9OMI/AAAAAAAABN0/wAYlteLEeYg/s1600/ja%2Bw%2Bpasku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 364px; height: 364px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZhgFMRO5ztg/TYHbZIp9OMI/AAAAAAAABN0/wAYlteLEeYg/s400/ja%2Bw%2Bpasku.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584986237782800578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2330753438065579392?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2330753438065579392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/pasek.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2330753438065579392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2330753438065579392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/pasek.html' title='Pasek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wPTzKYqCClA/TYHbgAgdagI/AAAAAAAABN8/DdjvYoTKADg/s72-c/pasek%2Bszyde%25C5%2582owy%2Ba%25C5%25BCurowy%2Bbe%25C5%25BCowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6565269742207986630</id><published>2011-03-15T14:53:00.004+01:00</published><updated>2011-05-28T20:10:51.445+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zabawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Słoniki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2n92mPUnRD4/TX9vbCYByvI/AAAAAAAABNs/Ni3EMl6NvjM/s1600/s%25C5%2582oniki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2n92mPUnRD4/TX9vbCYByvI/AAAAAAAABNs/Ni3EMl6NvjM/s400/s%25C5%2582oniki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584304573247507186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Słoniki powstały na przełomie lutego i marca. Jako pierwszy powstał ten niebieski u góry dla Synusia. Prototyp. Później dla Córci, ale niestety zapomniałam go sfotografować. Od niebieskiego różni się tylko różowym kwiatkiem. Potem, ćzęściowo w busie, powstały dwa niebieskie dla Sandruniowej koleżanki i Jej braciszka. I ostatni melanżowy dla drugiej koleżanki. Każdy ma inną wielkość, bo robiłam tak sobie "na oko". Zainspirowały mnie &lt;a href="http://freeamigurumipatterns.blogspot.com/2010/11/knit-floral-elephant.html"&gt;te słoniki&lt;/a&gt;, ale chciałam coś małego i szybkowykonalnego. Podobnego znalazłam &lt;a href="http://freeamigurumipatterns.blogspot.com/2011/03/crochetification-elephant.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; :)) Szydełko 3,5.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;Pochwaliłam się, jak to dobrze zniosłam radioterapię i w nagrodę od wczoraj jestem mocno osłabiona ;)) Kołatanie, duszności, zawroty głowy, przymusowe siedzenie albo leżenie. Ja siedzę i powoli nadrabiam blogowe zaległości. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6565269742207986630?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6565269742207986630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/soniki-powstay-na-przeomie-lutego-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6565269742207986630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6565269742207986630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/soniki-powstay-na-przeomie-lutego-i.html' title='Słoniki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2n92mPUnRD4/TX9vbCYByvI/AAAAAAAABNs/Ni3EMl6NvjM/s72-c/s%25C5%2582oniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3380583320481495517</id><published>2011-03-14T10:55:00.004+01:00</published><updated>2011-03-14T11:13:28.911+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rękawiczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><title type='text'>Żabie rękawiczki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-_KQ9tZ1ldxE/TX3mV8AspdI/AAAAAAAABNQ/vsPi5VS578k/s1600/%25C5%25BCabie%2Brekowiczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_KQ9tZ1ldxE/TX3mV8AspdI/AAAAAAAABNQ/vsPi5VS578k/s400/%25C5%25BCabie%2Brekowiczki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583872377569977810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Rękawiczki zrobione do kompletu. Jedną zrobiłam jeszcze w styczniu zeszłego roku ;p, a drugą dopiero w styczniu tego. Ale nie mogłam się zabrać za żabie oczy i uśmiech, więc pokazuję dopiero teraz. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3380583320481495517?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3380583320481495517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/zabie-rekawiczki.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3380583320481495517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3380583320481495517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/zabie-rekawiczki.html' title='Żabie rękawiczki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_KQ9tZ1ldxE/TX3mV8AspdI/AAAAAAAABNQ/vsPi5VS578k/s72-c/%25C5%25BCabie%2Brekowiczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1662983461738337590</id><published>2011-03-12T12:32:00.001+01:00</published><updated>2011-03-13T11:58:00.549+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Już po radioterapii.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Post będzie długi i wielu moich czytelników pewnie nie przeczyta go w całości, ale chciałam zamieścić w nim jak najwięcej informacji o przebytym naświetleniu, żeby kobiety, które do mnie trafiają, jak najwięcej się dowiedziały o tym, co je czeka.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wczoraj skończyłam radioterapię. Szybko mi minęło, bo praktycznie ostatnie tygodnie spędziłam w biegu. Rano szybko szykowałam dzieci i siebie, żeby zdążyć na busa na 7,30. Choć kilka razy zdarzyło mi się, że ów bus mi uciekł dosłownie sprzed nosa. Dzieci zaprowadzała mi Ciocia, bo akurat miała czas i możliwości, by przychodzić do mnie o 7 rano. Napromienianie miałam wyznaczone na godzinę 9,15, ale czasem wchodziłam wcześniej, gdy była tak możliwość, a czasem później, gdy się spóźniłam. Dwa razy miałam badanie krwi. Byłam pod opieką młodziutkiej, ślicznej i przemiłej pani doktor. Trafiłam również na bardzo sympatycznych techników, którzy cierpliwie odpowiadali na każde moje pytanie i zawsze byli mili, dzięki czemu z uśmiechem wspominam pobyt na radioterapii. Najgorsze były dojazdy, szczególnie pierwsze dwa tygodnie, które przypadły mi na mrozy. Ciągle byłam przemarznięta i było mi zimno. Nawet kiedy już wracałam do domu. Jeśli zdążyłam, wpadałam jeszcze do kawiarni po ciepłą herbatę lub kawę. Zaraz po naświetlaniu, jeśli nie miałam spotkania z panią doktor, pędziłam na empek i busa. Odbierałam dzieci, gotowałam obiad i po południu już odpoczywałam. Niestety w busie często miewałam uderzenia gorąca i było mi słabo, ale i to jakoś przetrwałam. Kiedy czułam się lepiej, udawało mi się nawet trochę poczytać lub podziergać.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Samo naświetlanie trwało może trzy minuty. Urządzenie do napromieniania wydaje dźwięk, który brzmi jak bzyczenie, choć mnie skojarzył się z ... dudami. Przed napromienianiem (początek 14 lutego) miałam robioną symulację - 11 lutego.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;To jest cytat dotyczący badania pod symulatorem. pochodzi z &lt;a href="http://www.szpital.zgora.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=195&amp;amp;Itemid=137"&gt;tej strony.&lt;/a&gt; "Następnym krokiem jest wykonanie indywidualnych siatek (unieruchomień indywidualnych), których celem jest unieruchomienie pacjenta w trakcie napromieniania. Unieruchomienia te są niezbędne, aby w trakcie napromieniania nie dochodziło do przesunięcia się pacjenta, gdyż napromienianie musi precyzyjnie dotyczyć jedynie chorej okolicy. W takim unieruchomieniu pacjent jest układany pod symulatorem. Jest to aparat służący do dokładnego określenia okolic, na które ma być podana lecznicza dawka promieniowania. Pod symulatorem ustala się również okolice, które muszą być chronione przed działaniem promieniowania, a leżą bardzo blisko obszaru guza, czyli obszaru wysokiej dawki. W tym celu zbiera się dane z tomografii komputerowej oraz systemu komputerowego obsługującego symulator i wykonywane są niezbędne pomiary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie dane z pomiarów oraz obrazy z tomografu komputerowego przekazuje się do komputerowego systemu planowania - ALFARD - 2D, THERAPLAN – 2.5D  System ten pozwala, dzięki wymaganiom kilkakrotnych kontroli na każdym etapie planowania leczenia oraz napromieniania, na stały nadzór nad poprawnością procesu leczenia. W wyniku pracy tych systemów powstaje kilka możliwości planu leczenia. Lekarz wraz z fizykiem obsługującym system wybierają najlepszy w danej sytuacji plan. Bez tomografu tak precyzyjne wykonanie planu leczenia byłoby niemożliwe. W następnym etapie wyznaczone w planie leczenia tzw. pola wlotowe dla wiązek promieniowania są nanoszone na unieruchomienie indywidualne. Podaje się sposób napromieniania, dawki promieniowania jakie pacjent będzie otrzymywał, jak często i jaka będzie całkowita dawka oraz kiedy należy wykonać badania kontrolne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnym etapie dane trafiają do Zakładu Fizyki Medycznej. Tam wykonuje się powtórne sprawdzenie planu leczenia oraz obliczenie czasu napromieniowania dla każdej stosowanej wiązki. Pacjenta układa się w unieruchomieniu i sprawdza prawidłowość ułożenia, wielkości pól wlotowych. Gdy wszystko jest prawidłowo obliczone i przygotowane lekarz wykonuje czynność tzw. centrowania i technik radioterapii włącza aparat."&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Siatka nakreślana jest markerami. Można ją przypudrowywać, żeby linie zbyt szybko się nie wytarły. Zaopatrzcie się najlepiej w czarny biustonosz. Do spania koszulkę, której nie będzie szkoda zabrudzić. I jest jeszcze kilka nakłuć.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tego samego dnia, kiedy rozpoczyna się naświetlanie, trzeba się jeszcze udać do modelarni, w której przygotowuje się bolus (również maski). Jest to masa złożona z parfiny i wosku pszczelego, która ma ochronić skórę przed nadmiernym napromienieniem. Dla każdego pacjenta indywidualny, nakładany na miejsce naświetlane przed każdym napromienianiem. Żeby się nie rozpadł, przygotowuje się dla niego rynienkę, ale nie pamiętam z czego. Bolus jest podgrzewany przed nałożeniem, bo zawsze był przyjemnie ciepły, kiedy technicy go kładli. Każdy pacjent ma też swoją osłonkę do napromieniania promieniami krótkimi, wykonaną ze stopu ołowiu. Ponieważ nie dotyka ona pacjenta, a jest mocowana za pomocą specjalnego chwytnika (nie wiem, jak to się fachowo nazywa, nie zapytałam) do akceleratora, jest potem ponownie stapiany i wykorzystywany. Bolus jest wyrzucany, ponieważ ma bezpośredni kontakt ze skórą pacjenta. Przy pierwszym napromienianiu był fizyk, który sprawdzał, czy wiązka promieni jest taka jak należy. Promieniami długimi (fotonowymi zdaje się) byłam napromieniana z góry i od spodu W sali na czas naświetlania zostaje się samemu, a technicy kierują urządzeniem za pomocą komputera. Gdyby w czasie naświetlania coś się działo (np. atak kaszlu) najlepiej pomachać ręką, wtedy naświetlanie zostanie przerwane. A tak wygląda &lt;a href="http://www.onkol.kielce.pl/onkol/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=61&amp;amp;Itemid=91"&gt;akcelerator&lt;/a&gt;. Miejsca naświetlanego nie powinno się myć ani w czasie naświetlanaia, ani jeszcze 3 tygodnie po wg techników. Według mojej pani doktor można co kilka dni delikatnie przemyć np. wacikiem z wodą. Przez cały czas szybki prysznic, w trakcie którego miejsce naświetlane musi być osłonięte, ręcznikiem np., żeby go nie zamoczyć. Trzeba się liczyć ze skutkami ubocznymi, szczególnie odczynem popromiennym. &lt;a href="http://www.poliklinika.olsztyn.pl/dlapacjenta/radioterapia"&gt;Tu&lt;/a&gt; możecie poczytać o skutkach uocznych i jak sobie z nimi radzić. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ja zniosłam radioterapię bardzo dobrze. Właściwie oprócz nudności, które mi czasem dokuczały, i lekkiego osłabienia, czułam i czuję się dobrze. Ale każdą sobotę poświęcałam w całości na odpoczynek i robiłam tylko obiad. Popołudniami też odpczywałam. Dostałam wypis i zalecenie oszczędzającego trybu życia :))) Konsultacja za dwa miesiące. Teraz mam smarować skórę raz dziennie oliwką. Odczyn popromienny występuje po kilku tygodniach (3-4) od skończenia naświetlania. Może być wilgotny lub suchy (łuszczenie - można posypywać zasypką dla niemowląt). &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Teraz czeka mnie immunoterapia. Wczoraj zarejestrowałam się w Poradni Chemii. U mojego lekarza najwcześniejszy termin na 20 kwietnia, u innej lekarki na 11. Poszłam zapytać tego lekarza, czy to nie zbyt długi czas oczekiwania, a on w bardzo niegrzeczny sposób odpowiedział mi, że jestem już 10 osobą, która do niego przychodzi i mam iść do rejestracji powiedzieć, że pilne, bo on się tym nie zajmuje. To tak w skrócie. Potraktował mnie jak natrętną muchę, której chce się jak najszybciej pozbyć. Doznałam lekkiego szoku po miłym traktowaniu na radioterapii. Nie wiedziałam, co robić. Ubrałam się i zeszłam na dół. Do głównego holu. Poczułam się, jakby ktoś zamknął mnie w pokoju bez wyjścia. Zawróciłam i po drodze rozpłakałam się... Ze złości na lekarza, na jego agresywne, niemiłe, odpychajace i lekceważące zachowanie, na siebie, że nie zarejestrowałam się kilka tygodni wcześniej, z bezsilności, strachu... Kiedy się uspokoiłam, poszłam na górę i zapytałam panie z rejestracji, czy naprawdę nic się nie da znaleźć, to jest tak długa przerwa. Powiedziałam, że lekarz nawet nie chciał mi powiedzieć, ile czasu może minąć od radioterapii do podania herceptyny. Udało się przenieść termin na 4 kwietnia. To 23 dni. Przypomniałam sobie, że pani doktor, u której byłam przed szóstą chemią powiedziała, że mam wrócić trzy tygodnie po radioterapii. Może więc jednak nie będzie za późno...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A tak swoją drogą, czy naprawdę odrobina zrozumienia i uprzejma odpowiedź dla pacjenta to tak wiele? Na chemię trafiają ludzie, którzy walczą o swoje życie, którzy się boją, którzy żyją blisko śmierci, którzy chcą być zdrowi i żyć, którzy cierpią....&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kończę, bo się znowu popłakałam.... Ale trzymam się.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;DOPISEK 13.03.2011.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zapomniałam o ważnej informacji: skórę po napromienianiu przynajmniej przez rok trzeba chronić przed promieniami słonecznymi - kremy z wysokim filtrem, odpowiednia odzież. Oznacza to, że będę musiała w tym roku obejść się bez moich ulubionych bluzek na ramiączkach. A może pomyśleć o okazałych broszkach ?...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1662983461738337590?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1662983461738337590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/juz-po-radioterapii.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1662983461738337590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1662983461738337590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/juz-po-radioterapii.html' title='Już po radioterapii.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-25386976997964225</id><published>2011-03-06T19:24:00.000+01:00</published><updated>2011-03-06T19:36:45.277+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szycie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stroje-przebieranki'/><title type='text'>Zorro</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-jLCTC-OeXjo/TXOzvrYwICI/AAAAAAAABNI/Qr3_BCIOZlE/s1600/zorro.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-jLCTC-OeXjo/TXOzvrYwICI/AAAAAAAABNI/Qr3_BCIOZlE/s400/zorro.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5581001994923941922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Kolejny strój z serii przebieranek, co robi mama, gdy uszyć siły nie ma sama. Z pomocą przyszła nam Babcia, która dała nam kapelusz i maskę Zorro. Do tego założyłam Synkowi czerwoną koszulkę, welurkowe czarne spodnie i zrobiłam pelerynę ze spódnicy, w którą nikt się już nie mieści ;))).  Po prostu rozprułam bok, w którym wszyty był suwak, podłożyłam na odpowiednią długość i podszyłam ręcznie. W szlufki wciągnęłam taśmę, którą peleryna była podwiązana pod szyją. Zdjęć lepszych niestety nie ma, bo mój Maluszek, kiedy tylko mógł pozbywał się stroju.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-FdqsonVnDPw/TXOzhoUZBCI/AAAAAAAABNA/sinvViHBVX0/s1600/od%2BThimbleLady.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 145px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FdqsonVnDPw/TXOzhoUZBCI/AAAAAAAABNA/sinvViHBVX0/s400/od%2BThimbleLady.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5581001753582175266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Powyższe wyróżnienie otrzymałam od ThimbleLady. Serdecznie za  nie dziękuję.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;http://e-fectyinspiracji.blogspot.com/&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepraszam, ale nie przekażę dalej. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Trochę mnie nie było z winy mojego złośliwego komputera. Chyba muszę pomyśleć o nowym, bo ten coraz częściej robi mi brzydkie dowcipy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Radioterapia potrwa jeszcze 5 dni. Czuję się dobrze, choć w soboty muszę odpocząć, bo jestem trochę słaba i ciągle przemarznięta po codziennych dojazdach. Ciągle mam uderzenia gorąca i dalej uczucie bolesności żył w lewej ręce. I żyły mam jeszcze twarde, co powoduje bół przy pobieraniu krwi. Ale mam trochę przyjemności z tego, że w busie udaje mi się czasem poczytać i podziergać. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;I na koniec akcent optymistyczny. Zapomniałam o tym napisać w ostatnim poście:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Panie, Panowie, od dwóch tygodni mam WIOSNĘ na głowie ;P &lt;/p&gt;&lt;p&gt;I za sprawą tej wiosny jestem ostatnio radosna niczym pierwiosnek (no wiecie, na wiosnę ;p). Czego i Wam życzę :)))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-25386976997964225?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/25386976997964225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/zorro.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/25386976997964225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/25386976997964225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/03/zorro.html' title='Zorro'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jLCTC-OeXjo/TXOzvrYwICI/AAAAAAAABNI/Qr3_BCIOZlE/s72-c/zorro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5646927888252097651</id><published>2011-02-15T17:00:00.000+01:00</published><updated>2011-02-15T17:11:17.000+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szycie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stroje-przebieranki'/><title type='text'>Motyla (motylowa) wróżka.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Córcia moja bardzo chciała być w tym roku przebrana za niebieskiego kotka. Nawet miałabym z czego uszyć taki strój, ale nie na moje siły to było. Musiała więc moja panienka pogodzić się z tym, że na choinkę ubierze się za &lt;a href="http://beata744.blogspot.com/2010/01/jeden-zamiast-pieciu.html"&gt;motylą wróżkę&lt;/a&gt;, tak jak w zeszłym roku. Żeby jej jednak nie było bardzo smutno, troszkę zmieniłam sukienkę, doszywając falbanę na dole i falbanki przy rękawach oraz doszywając motylki na sukienkce. Na więcej zmian brakło mi sił. Falbanki przyszywałam ręcznie i zajęło mi to naprawdę dużo czasu. Tym bardziej, że trzymanie igły ciągle jest dla mnie męczące. Na szczęście Sandrunia była zachwycona i żal za kotkiem szybko minął. Jako jedyna dziewczynka była uczesana w koronkę. Koleżanka przyniosła farbki i kredki do malowania twarzy. Ona malowała piękne koty, wampiry i bardziej zaawansowane plastycznie wzory. Ja (i jeszcze jedna koleżanka) przeszłam swego rodzaju inicjację: pierwszy raz pomalowałam buzię mojej córci. Stwierdziłam, że zanim nadejdzie jej kolej, skończy się choinka. I chociaż malowidło nie jest wysokiego lotu, to moja dziewczynka bardzo się ucieszyła i nawet namalowałam kwiatki i motylki na kilkunastu innych buziach :))). Myślę poćwiczyć trochę to malowanie, a nuż się przyda. W necie znalazałm dużo fantastycznych zdjęć z pomalowanymi twarzami, trzeba tylko poćwiczyć i choć kilka opanować. A modelkę już mam :))) Na koniec jeszcze Sandrunia dostała wyróżnienie za wystrzałowe przebranie karnawałowe. Nie wiem, czy miała najbardziej wystrzałowy strój, bo większość czasu spędziłam w klasie, ale wyróżnienie ucieszyło moją motylą wróżkę, a i mnie zrobiło się przyjemnie :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-X_YpnX96cgM/TVfp4f6mmlI/AAAAAAAABM4/pG7QqaqGqYU/s1600/motylowa%2Bwr%25C3%25B3%25C5%25BCka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-X_YpnX96cgM/TVfp4f6mmlI/AAAAAAAABM4/pG7QqaqGqYU/s400/motylowa%2Bwr%25C3%25B3%25C5%25BCka.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573180220743522898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;A teraz zmykam pod kołderkę, bo jestem przemarznięta do szpiku kości. Od wczoraj mam radioterapię. I choć ciepło się ubieram, to jednak to jeżdżenie bardzo mnie wyziębia, a w domu trzeba sobie napalić, żeby było ciepło. Dodatkowo musieliśmy dzisiaj iść do szpitala na wizytę do alergologa - 2 km w jedną stronę. Dzieciom ciepło, a mama trzęsie się z zimna ;p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5646927888252097651?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5646927888252097651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/motyla-motylowa-wrozka.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5646927888252097651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5646927888252097651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/motyla-motylowa-wrozka.html' title='Motyla (motylowa) wróżka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-X_YpnX96cgM/TVfp4f6mmlI/AAAAAAAABM4/pG7QqaqGqYU/s72-c/motylowa%2Bwr%25C3%25B3%25C5%25BCka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5541596355709903955</id><published>2011-02-13T10:00:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T16:12:54.430+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szycie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stroje-przebieranki'/><title type='text'>Pastuszek</title><content type='html'>&lt;p&gt;Potrzebny był strój pastuszka dla  córci. O szyciu mowy nie było, bo występ był tydzień po mojej chemii. Co robi więc mama, który uszyć siły nie ma sama a 50 zł za strój w sklepie nie da? Kombinuje oczywiście. Wzięłam więc bawełnianą białą bluzeczkę, obszyłam dekolt taśmą, by bluzeczka miała bardziej swojski charakter. Przejrzałam wszystkie dostępne w domu spodnie, dobre na córcię. Znalazłam takie, które kiedyś uszyłam dla małej, odłożyłam, by były bardziej wystrzępione, myślałam jeszcze o naszyciu jakichś łat, ale już mi sił nie starczyło na szukanie odpowiednich kawałków materiału, a poza tym jeszcze miałam do zrobienia małą modyfikację sukienki na choinkę (występ i choinka były tego samego dnia). Kapelusz pożyczyłyśmy, a na kamizelkę wykorzystałam starą podpinkę. Kurtka dawno już wyrzucona, ale podpinka została, bo żal mi było wyrzucać. W myśl chomikowej zasady: a nuż się na coś przyda. Do tego dodałyśmy brązowe zamszowe kozaki. I wyszedł nam taki pastuszek.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--qq1ERbeuGY/TVa3aMMWdNI/AAAAAAAABMw/siS_csZiU2s/s1600/pastuszek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 364px; height: 364px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--qq1ERbeuGY/TVa3aMMWdNI/AAAAAAAABMw/siS_csZiU2s/s400/pastuszek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5572843249495078098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5541596355709903955?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5541596355709903955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/pastuszek.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5541596355709903955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5541596355709903955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/pastuszek.html' title='Pastuszek'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--qq1ERbeuGY/TVa3aMMWdNI/AAAAAAAABMw/siS_csZiU2s/s72-c/pastuszek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7619818361451755447</id><published>2011-02-11T06:16:00.000+01:00</published><updated>2011-02-11T06:16:00.131+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szycie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Spódnica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Spódnica do bolerka</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Spódnica zrobiona jeszcze w lipcu zeszłego roku.Szydełko 3,25, włóczka nie pamiętam, z odzysku. Przeleżała tyle, bo nie mogłam się zabrać za wszycie podszewki. Zaczęłam jeszcze przed operacją, ale złamałam dwie igły w maszynie i odłożyłam. Po opercji nie myślałam o szyciu, bo przez wiele tygodniu miałam problem z utrzymaniem igły, a siadanie do maszyny nie było mi w głowie. 21 stycnia to, czego nie zrobiłam na maszynie, podszyłam ręcznie i to  na pewno z korzyścią większą dla spódnicy. Zrobiona według wzoru bolerka. Podszyta bawełną, bo chcę ją nosić i latem, potrzebna mi więc była przewiewna podszewka. Zdjęcia kiepskiej jakości, ale akurat robione przez męża, a on nie wykazuje talentu w tym kierunku.  Przez ostatnie lata chodziłam głównie w spodniach, bo tak przy małych dzieciach najwygodniej, ale choroba zmieniła moje nastawienie i stwierdziłam, że potrzeba trochę kobiecości, czyli sukienek i spódnic, niekoniecznie długaśnych i powłóczystych, bo akurat takie preferowałam. Może nie wyglądam rewelacyjnie, ale nie zamierzam się tym przejmować.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--PBuJTAAkLw/TVPbjFdF_vI/AAAAAAAABMo/CBkI2SAnV3k/s1600/ja%2Bw%2Bsp%25C3%25B3dnicy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--PBuJTAAkLw/TVPbjFdF_vI/AAAAAAAABMo/CBkI2SAnV3k/s400/ja%2Bw%2Bsp%25C3%25B3dnicy.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5572038559793544946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Szydełko 3,25&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7619818361451755447?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7619818361451755447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/spodnica-do-bolerka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7619818361451755447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7619818361451755447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/spodnica-do-bolerka.html' title='Spódnica do bolerka'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--PBuJTAAkLw/TVPbjFdF_vI/AAAAAAAABMo/CBkI2SAnV3k/s72-c/ja%2Bw%2Bsp%25C3%25B3dnicy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2996877257537904895</id><published>2011-02-09T14:40:00.001+01:00</published><updated>2011-06-30T11:07:38.959+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Czapka kotek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TVKXR340vHI/AAAAAAAABMg/bhC3NsWHYZI/s1600/czapka%2Bkotek%2BSandruni.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TVKXR340vHI/AAAAAAAABMg/bhC3NsWHYZI/s400/czapka%2Bkotek%2BSandruni.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571682022326582386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Zdjęcia i pomysł chronione prawem autorskim !!!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TVKXD6W3zYI/AAAAAAAABMY/U4BV8ZfIub0/s1600/kotek%2Bi%2Bzaj%25C4%2585czek%2Brazem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TVKXD6W3zYI/AAAAAAAABMY/U4BV8ZfIub0/s400/kotek%2Bi%2Bzaj%25C4%2585czek%2Brazem.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571681782471314818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wyszłam z 72 oczek. Trawka białoniebieski melanż,  biały akryl, czarny akryl, gąbka tapicerska, koraliki czarne i ciemnozielone. Pomysł mój. Druty nr 4, szydełko nr 2. Głębokość ok. 17 cm . Dla Córci. Zaczęta 6.01., skończona 8.01. Muszę uszy poprawić, bo dopiero w świetle dnia zobaczyłam, że krzywo przyszyte. Ale jak to z poprawkami bywa, ciągle nie mogę się za to zabrać.  Dużo czasu zajęło mi wyszywanie oczu koralikami. Chciałam, żeby były błyszczące ;p. Oczka wyszywałam późną noca, a że wzrok nie ten, nie zauważyłam, że wśród czarnych koralików zaplątał się granatowy. Musi tak zostać, bo akurat był na początku, a koraliki są razem połączone, za dużo bym miała pracy wszywając je od nowa. Córcia szczęśliwa, tym bardziej, że czapa spodobała się też niektórym koleżankom.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A na dole mój mały zwierzyniec razem :))).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2996877257537904895?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2996877257537904895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/czapka-kotek.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2996877257537904895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2996877257537904895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/czapka-kotek.html' title='Czapka kotek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TVKXR340vHI/AAAAAAAABMg/bhC3NsWHYZI/s72-c/czapka%2Bkotek%2BSandruni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7382595550186376615</id><published>2011-02-08T06:00:00.001+01:00</published><updated>2011-02-08T09:56:45.763+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Orzeczenie o  niepełnosprawności po mastektomii.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Po mastektomii przysługuje Wam orzeczenie o niepełnosprawności. Najpierw trzeba wziąć wniosek z Powiatowego Zespołu do Orzekania o Niepełnosprawności. Są to dwa druki. Jeden wypełnia się samemu, drugi wypełnia lekarz onkolog lub rodzinny (potrzebny jest wynik histopatologiczny). Następnie składa się wniosek w sekretariacie Powiatowego Zespołu i czeka na wezwanie przed komisję. Trzeba zostawić kserokopię wyniku histopatologicznego, ja dałam jeszcze skierowania do Poradnii Chemii. Oczywiście wszystkie oryginały należy zabrać ze sobą na komisję. Jeśli macie problem z wypełnieniem wniosku, możecie poprosić o pomoc w sekretariacie. Ja tak zrobiłam, bo nie wiedziałam dokładnie o co mogę się ubiegać. Ja czekałam dwa miesiące na wezwanie. w komisji u mnie była tylko jedna pani doktor. Nie kazała mi się robierać, przerpwadziła ze mną wywiad. Po odbiór orzeczenia zgłosiłam się tydzień po komisji. Kiedy idziecie na komisję, zabierzcie ze sobą zdjęcie, takie jak do dowodu, wtedy przy odbiorze orzeczenia dostaniecie od razu legitymację. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Mam orzeczony &lt;strong&gt;znaczny&lt;/strong&gt; stopień niepełnosprawności na dwa lata i piszę, co przysługuje przy takim orzeczeniu (niestety niektóre kobiety otrzymują stopień umiarkowany, przy którym nie ma wielu ulg, ale nie wiem od czego to zależy, w dużej mierze pewnie od wrażliwości lekarza). Mogę korzystać ze  zniżki na przejazdy, tzn. za bilet w busie płacę połowę, 10% opiekun, w MPK mam darmowe przejazdy (opiekun również). Dla mnie jest to bardzo ważne, ponieważ moje leczenie odbywa się poza moim miejscem zamieszkania i związane jest z częstymi dojazdami. Dla posiadających samochody są karty parkingowe. I z tego co się orientuję, można odliczyć sobie paliwo za dojazdy do lekarza. Otrzymuję też &lt;a href="http://zasilki.wieszjak.pl/zasilek-pielegnacyjny/86235,Kto-ma-prawo-do-zasilek-pielegnacyjnego.html"&gt;zasiłek pielęgnacyjny&lt;/a&gt; w wysokości 153 zł. Są to śmieszne pieniądze, ale dobre tyle niż nic. Stopień niepełnosprawności określa się od momentu zaistnienia tej niepełnosprawności, czyli od operacji. Oznacza to, że nawet jeśli nie wiedziałyście, że należy taki wniosek złożyć i zrobiłyście to późno, dostaniecie zasiłek od momentu zaistnienia niepełnosprawności. Żeby taki zasiłek otrzymać, należy udać się do ośrodka pomocy społecznej do pokoju, w którym zajmują się zasiłkami. I czekać na decyzję. Ponadto: jestem niezdolna do pracy, wymagam korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, przez co rozumie się korzystanie z usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych świadczonyh przez sieć instytucji pomocy społecznej, organizacje pozarządowe oraz inne placówki, wymagam koniecznosci stałej lub dlugotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji (czego np. nie rozumie moja teściowa i uważa, że powinnam wszystkie czynności wykonywać tak jak do tej pory i wykorzystuję jej biednego syna, bo go zmuszam jeszcze do pomocy w domu), konieczności zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne, ułatwiające funkcjonowanie (gorset ortopedyczny, czyli biustonosz, też jest przedmiotem ortopedycznym, wydaje mi się, że można go odliczyć; chyba można też odliczyć kwotę ponad 250 zł za perukę i protezę, tzn. jeśli kosztowała 300 zł to można odliczyć 50, gdzieś w internecie znalazłam takie informacje, ale musicie się dokładnie dowiedzieć. Mnie to nie dotyczy, nie mogę sobie niczego odliczyć, więc nie znam szczegółów). Jeśli pracowałyści, możecie się starać o rentę.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ponieważ nie pracowałam w ostatnim czasie tylko zajmowałam się wychowywaniem dzieci, żadna inna pomoc mi się nie należy. Niestety w naszym kraju wychowywanie dzieci to wczasy, okres nicnierobienia i wypoczynku. W końcu siedzi się tylko w domu. Cóż to za praca. Znam ludzi, którzy pracują kilka miesięcy na interwencji, a potem symulują jakąś przypadłość, dostają chorobowe, które ciągną jak długo się da, potem zasiłek dla bezrobotnych, a potem znowu kombinują. I nikt tego nie sprawdza.  &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak się niestety składa, że nie każda mama ma bezrobotną babcię, czy w ogóle babcię, która mogłaby zająć się maluszkiem, kiedy ta mama chce wrócić do pracy. Nie w każdym mieście funkcjonuje żłobek. A gdy koszt wynajęcia niani jest niemal równy z pensją, to lepiej zostać w domu i samej zająć się dzieckiem, bo  większe z tego będą korzyści, szczególnie dla dziecka. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Orzeczenie o niepełnosprawności może się przydać, kiedy staracie się o mieszkanie z gminy oraz przy dofinansowaniu np. koputera. Będę chciała dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jeśli coś przeoczyłam, możecie o tym dopisać w komentarzach.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7382595550186376615?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7382595550186376615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/orzeczenie-o-niepenosprawnosci-po.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7382595550186376615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7382595550186376615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/orzeczenie-o-niepenosprawnosci-po.html' title='Orzeczenie o  niepełnosprawności po mastektomii.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2758900594574660401</id><published>2011-02-07T07:10:00.000+01:00</published><updated>2011-02-07T07:10:00.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Tomograf przed radioterapią.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Badanie tomogtafem komputerowym przed radioterapią trwa krócej niż rozbieranie i ubieranie. Trzeba rozebrać się do połowy, następnie położyć. Razem z technikiem ustala się najlepszą pozycję, którą będzie się przybierać w trakcie całej radioterapii. Pan technik mnie trochę obkleił plastrami i tuszem naznaczył trzy punkty: XYZ, po bokach i w okolicy mostka. Te kropki to tatuaże. Nie było to przyjemne, być może też z tego względu, że jestem bardzo szczupła i miałam wrażenie, że igła kłuje mnie w kości :). Te punkty mają w trakcie naświetlania pomóc we właściwym ułożeniu, tzn. żeby było takie samo za każdym razem, ponieważ jest to bardzo ważne, by naświetlane było cały czas to samo miejsce. Badanie tomografem trwało może minutę.  Czeka mnie jeszcze symulator i dokładne oznaczenie obszaru naświetlania, a  potem już leczenie. Szczegóły &lt;a href="http://www.poliklinika.olsztyn.pl/dlapacjenta/radioterapia"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tu przeczytacie, na czym dokładnie polega badanie tomografem, jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/tomografia.html"&gt;http&lt;/a&gt;://www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/tomografia.html&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A &lt;a href="http://www.google.pl/images?client=opera&amp;amp;rls=en&amp;amp;q=tomograf+komputerowy&amp;amp;oe=utf-8&amp;amp;um=1&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;source=univ&amp;amp;ei=MnJOTdmtAYODOvCS6TQ&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=image_result_group&amp;amp;ct=title&amp;amp;resnum=3&amp;amp;ved=0CD4QsAQwAg"&gt;tu&lt;/a&gt; możecie sobie obejrzeć jak wygląda.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2758900594574660401?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2758900594574660401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/tomograf-przed-radioterapia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2758900594574660401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2758900594574660401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/tomograf-przed-radioterapia.html' title='Tomograf przed radioterapią.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-128371131164706301</id><published>2011-02-05T13:51:00.003+01:00</published><updated>2011-02-05T14:15:32.221+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><title type='text'>Tak sobie myślę...</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Ostanio zaprząta mi głowę pewien problem.  Dlaczego to ofiary przemocy domowej są narażone na kłamliwe plotki, oszczerstwa, na strach ? Dlaczego są szykanowane przez sąsiadow i innych ludzi, od których powinny otrzymać pomoc? Dlaczego muszą uciekać, często matki z małymi dziećmi, do środków interwencji albo domów samotnych matek? Dlaczego one są napiętnowane? Dlaczego sprawca przemocy ciągle czuje się bezkarny? Dlaczego to on się nie boi? Dlaczego sąsiedzi i inni ludzie stają po jego stronie, uważając, że ma prawo wyzywać, bić, szkalować, ograniczać wolność osobistą swojej żonie, matce, dziecku, mężowi? Dlaczego to nie oni są od razu eksmitowani z zajmowanych mieszkań, tylko ofiary muszą przed nimi uciekać? Dlaczego przy każdej rozmowie policjanta ze sprawcą i ofiarą przemocy nie ma psychologa policyjnego, który mógłby sprawdzić, które z tych dwojga mówi prawdę? Niektórzy są wychowywani przez swoich rodziców, w szczególności matki, na potencjalnych sprawców przemocy. Człowiek, kóry w rodzinnym domu uczy się, że można bezkarnie źle mówić o innych, że można obgadywać, oczerniać, szkalować inne osoby, że nie trzeba się liczyć z czyimiś uczuciami, będzie sprawcą przemocy, bo mu wpojono, że ma prawo krzywdzić drugiego człowieka. Dlaczego nikt  nie myśli o tym? Dlaczego ustawowe prawa ofiar przemocy nie mają właściwych skutków w rzeczywistości? Jak tu można się dziwić, że te właśnie ofiary boją się walczyć o siebie, skoro nie czują się pewnie, skoro to one ponoszą największą odpowiedzialność, mają przeciwko sobie większość, są zaszczute i zastraszane przez wiele lat, przez wiele lat ich poczucie własnej wartości jest wbijane w ziemię. Jak taki człowiek ma mieć siłę do walki ? &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Temat nie na bloga o robótkach, ale mój blog już dawno zmienił swój charakter. Właściwie jest po prostu o mnie. A te pytania, jak wiele innych jeszcze, nie dają mi spokoju. Czy znajdzie się na nie satysfakcjonująca odpowiedź? Nie sądzę. Takie sprawy może są mało zauważalne w dużych miastach, ale w takich małych, w jakim ja niestety mieszkam, są bardzo widoczne. I powiem Wam, że Ci, którzy przeciwstawiają się tej niesprawiedliwości, są uznawani za wariatów, zarzuca im się, że nie mają prawa się wtrącać w sprawy rodziny, bo to, że np. mąż wyzywa żonę i ogranicza jej kontakty z rodziną, a każdego mężczyznę , który na nią spojrzy uznaje za jej kochanka, to zupełnie naturalne i normalne. To, że się jedno na drugim wyżywa, bo ma akurat taką potrzebę, to normalne. A ten pokrzywdzony, który korzysta z pomocy psychologa, terapeuty czy grupy wsparcia jest nienormalny, psychicznie chory i powinno się go umieścić w zakładzie dla psychicznie chorych.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-128371131164706301?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/128371131164706301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/tak-sobie-mysle.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/128371131164706301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/128371131164706301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/02/tak-sobie-mysle.html' title='Tak sobie myślę...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1495392852106733256</id><published>2011-01-31T21:04:00.000+01:00</published><updated>2011-01-31T21:04:00.960+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Wyróżnienie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TUbr4U3zO6I/AAAAAAAABLk/q2YK-lf_WEk/s1600/kkk.jpg%2B-%2Bnagroda%2B2011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 174px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TUbr4U3zO6I/AAAAAAAABLk/q2YK-lf_WEk/s400/kkk.jpg%2B-%2Bnagroda%2B2011.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5568397342198152098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://tkaitka.blogspot.com/"&gt;http://tkaitka.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To wspaniałe wyróżnienie dostałam od Eli. Bardzo serdecznie dziękuję :))). Nie miejcie mi za złe, że nie przekażę dalej.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dopiero teraz, ale byłam zajęta choinkami, występem Córci i prawie 39-stopniową gorączką (nocne czuwanie) mojego Maluszka. W międzyczasie miałam tomograf, ale o tym będzie osobno. Wpadałam czasem na 10 minut. Dzisiaj świętowałam też 8 urodziny mojej Panienki. Jak ten czas leci...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mam parę zdjęć, ale z powodu choroby dzieci nie mam teraz jak ich zrzucić, a niestety za komputer ciągle nie mam kiedy się wziąć.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1495392852106733256?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1495392852106733256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/wyroznienie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1495392852106733256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1495392852106733256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/wyroznienie.html' title='Wyróżnienie'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TUbr4U3zO6I/AAAAAAAABLk/q2YK-lf_WEk/s72-c/kkk.jpg%2B-%2Bnagroda%2B2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3825876257189384437</id><published>2011-01-16T08:46:00.000+01:00</published><updated>2011-01-16T08:46:00.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Pasek.</title><content type='html'>&lt;p&gt;Pasek powstał 5-6 stycznia. Szydełko nr 4. Włóczka nie wiem, wygląda na bawełnę z wiskozą, ale głowy nie dam. Zrobiony półsłupkami prostymi. Włóczka sama w sobie jest urodna. Poza tym potrzebny był mi skromny, prosty pasek do kurtki. Ponieważ nie udało mi się dokupić takiego, jaki by mnie interesował, więc zrobiłam sobie taki tymczasowy. I przyznam, że się sprawdził. Sprzączka jest obrobiona, a pochodzi albo od jakiegoś starego paska, albo z jakiejś starej torebki. Taki chomik jestem, że to i owo zostawiam, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda ;p. Waga ze sprzączką około 50 g. Długość nieco ponad 100 cm. Do tej pory zrobiłam 5 pasków, ale nie mam jak się nimi pochwalić, bo wszystkie zdjęcia mam na utraconym dysku :(. Ciągle mam nadzieję, że uda mi się je odzyskać jakimś cudem...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShc1k3jckI/AAAAAAAABLA/mVaO-uT9f5U/s1600/pasek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShc1k3jckI/AAAAAAAABLA/mVaO-uT9f5U/s400/pasek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559795815488385602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3825876257189384437?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3825876257189384437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/pasek.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3825876257189384437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3825876257189384437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/pasek.html' title='Pasek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShc1k3jckI/AAAAAAAABLA/mVaO-uT9f5U/s72-c/pasek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3024327008643088286</id><published>2011-01-13T05:17:00.002+01:00</published><updated>2011-06-30T11:09:16.549+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Czapka zajączek.</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;Zanim napiszę o czapce, kilka słów do mam, które szukają pomysłów na ciekawe czapy dla swoich dzieciaczków. Ja SAMA dochodzę do tego, jaką chcę zrobić czapę. Bawicie się ze swoimi dziećmi, czytacie im książki, oglądacie z nimi bajki. TAM jest inspiracja. Macie w sobie pomysły, tylko musicie je odnaleźć. Jeśli mam z czymś problem, oglądam właśnie książeczki dla dzieci. Tam szukam podpowiedzi, jak mogą wyglądać czapki-zwierzaczki. Oczka i noski można zrobić na szydełku, z koralików, cekinów, guzików - płaskich lub na stopce. Uszy według uznania - na szydełku lub drutach. Przyszyć  lub wrobić w czapę. Jak komu wygodnie. Ja porównuję każdą kolejną czapkę do tych, które zrobiłam wcześniej. Mnie to pomaga. Na górze jest link do strony, na której opisane jest, jak wykonać czapkę na drutach dla dziecka. To Wam wystarczy. A pomysły macie w sobie, musicie tylko chcieć je odnaleźć. Wszystkim mamom, które chcą spróbować same, a nie tylko korzystać z tego, co wymyślą inni, życzę powodzenia. Na pewno Wam się uda.  Ja uczyłam się czapki robić sama. I choć jestem z nich zadowolona, ciągle się uczę, bo ciągle zdarzają mi się błędy albo myślę, że mogłam zrobić coś inaczej. Ale nie zrażam się. I Wam też tego życzę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No nie powiem, żebym nie była zadowolona z tej czapy, bo jestem i to bardzo:))). Zresztą jak ze wszystkich fantazyjnych czapek, które robię moim dzieciom. LUBIĘ robić takie czapki, lubię je wymyślać, mam nawet kilka kolejnych pomysłów, ale czy uda się je zrealizować, nie wiem jeszcze.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Włóczka to zapewne akryl. Nie pamiętam. Kupione na Allegro. Wygląda na taką co się nie mechaci. Biała również. Kolor bazowy to taki ni to szary, ni to niebieski, więc przyjmijmy, że szaro-niebieski ;))). Druty nr 4, wychodzi na to, że to moje ulubione, bo najwięcej robię tymi drutami. Waga około 120 g. Pomysł mój. Wyszłam od 62 oczek, głębokość około 17 cm. Uszy przyszyłam, choć później pomyślałam, że mogłam je wyrobić z czapki i zszyć na zewnątrz albo zrobić na 5. drutach. No ale na tych 5. to chociaż robić umiem, taka znowu sprytna nie jestem. Moja pierwsza skończona robótka w tym roku. Powstawała od 1 do 3 stycznia. Oczywiście pyszczek wypchany gąbką :))) Acha, szydełko nr 4. Gdzieś tak pochowałam skrzętnie szydełka, że tylko grubaski mi zostały. W tym czasie cosik jeszcze robiłam, ale że nie skończone, więc się nie chwalę. Poza tym może będzie do sprucia, bo robiłam na leniwca ;p.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShWR4Y7jnI/AAAAAAAABK4/nSO6l4MtTts/s1600/czapka%2Bzaj%25C4%2585c%2Bbaza.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShWR4Y7jnI/AAAAAAAABK4/nSO6l4MtTts/s400/czapka%2Bzaj%25C4%2585c%2Bbaza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559788605183594098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Zdjęcia i pomysł chronione prawem autorskim !!!!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShWEf5VcFI/AAAAAAAABKw/dRCdYT6o3BQ/s1600/Igorek%2Bw%2Bzaj%25C4%2585czku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShWEf5VcFI/AAAAAAAABKw/dRCdYT6o3BQ/s400/Igorek%2Bw%2Bzaj%25C4%2585czku.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559788375270322258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3024327008643088286?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3024327008643088286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/czapka-zajaczek.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3024327008643088286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3024327008643088286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/czapka-zajaczek.html' title='Czapka zajączek.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShWR4Y7jnI/AAAAAAAABK4/nSO6l4MtTts/s72-c/czapka%2Bzaj%25C4%2585c%2Bbaza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4381012318555554654</id><published>2011-01-12T19:04:00.003+01:00</published><updated>2011-01-12T19:04:00.289+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ozdoby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Gwiazdki.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Gwiazdki zrobione dla Igorka do przedszkola na choinkę. Zrobione w pierwszej połowie grudnia. Czerwona z bawełny metalizowanej (Muza) chyba, a żółta no nie wiem, bo mi gdzieś dziecię banderolę zapodziało. W środku wszyte koraliki z jednej i drugiej strony. W czerwonej gwiazdce zaplątał się inny koralik, ale za późno to zauważyłam i już tak został. Zrobione szydełkiem nr 2. Wiem, że wiele osób rozprasowałoby je na "płask" ;), ale mi się akurat takie podobały. Może na leżąco nie wyglądają szczególnie imponująco, ale powieszone całkiem ładnie. Chciałam zrobić takie na moją małą choineczkę, ale jakoś siły i chęci zabrakło, święta minęły, więc zajęłam się czymś innym. Zrobiłam tylko 5 listków, które trzeba pozszywać. Myślę o trochę innym dla nich przeznaczeniu, ale jeszcze nie wiem, jak to będzie. Moim dzieciom gwiazdki się podobały, a to są moi najważniejsi krytycy ;))).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShTFdJXzXI/AAAAAAAABKo/22Mm3ANW4Ss/s1600/gwiazdki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShTFdJXzXI/AAAAAAAABKo/22Mm3ANW4Ss/s400/gwiazdki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559785093177265522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mam już plan na radioterapię: 26.01. tomograf komputerowy, 11.02. symulacja, od 14.02. naświetlania przez 4 tygodnie. Ledwo dojechałam, ledwo przyjechałam. Wycieczki po chemii są niewskazane. Jakoś dałam sobie radę i powoli dochodzę do siebie, ale w tej chwili marzę już tylko o tym, żeby się położyć. Do tego komputer doprowadza mnie ostatnio do szału, bo mam problemy z linkami i z zostawianiem komentarzy. Ale jak już dojdę do jako takiej formy (pani doktor zapewniła mnie, że radioterapia  nie będzie mnie tak wykańczać), to zrobię z tym złośliwcem porządek.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4381012318555554654?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4381012318555554654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/gwiazdki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4381012318555554654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4381012318555554654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/gwiazdki.html' title='Gwiazdki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TShTFdJXzXI/AAAAAAAABKo/22Mm3ANW4Ss/s72-c/gwiazdki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6129446630355198752</id><published>2011-01-10T10:00:00.001+01:00</published><updated>2011-01-10T12:24:10.085+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Zielone czapeczki.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnK8csHh3I/AAAAAAAABJA/CHCkxFgp2sQ/s1600/zielone%2Bczapki%2Bdla%2Ba%2Bi%2Bk.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnK8csHh3I/AAAAAAAABJA/CHCkxFgp2sQ/s400/zielone%2Bczapki%2Bdla%2Ba%2Bi%2Bk.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5555694755180414834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dalia, szydełko nr 3,5 i 2 na biedronkę. Koniczynka z  Malwy. Waga każdej czapeczki około 45g. Z tej samej włóczki były dwie żabki. Prezent dla Siostrzenic pod choinkę. Jedna czapeczka odrobinkę jest mniejsza, choć tego nie widać. Biedronki różnią się od siebie jednym detalem. Taką czapeczkę zrobiłam wcześniej mojej Córci. Jedna zrobiona już w lipcu, bez dodatków, druga dopiero w pierszej połowie grudnia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W środę jadę na konsultację do onkologa od radioterapii i trochę się denerwuję, bo słaba jestem, a nikt ze mną pojechać nie może. Mam nadzieję, że jakoś się pozbieram przez te dwa dni. Rozmawiałam z panią, która bierze już herceptynę i mówiła, że na naświetlania czekała kilka tygodni. Możliwe więc, że kolejny etap leczenia nie nastąpi tak szybko, jak przypuszczałam. Może i dobrze, miałabym czas, żeby po tej chemii wrócić w miarę do siebie. Nie mogę uwierzyć, że mam za sobą już 6 cykli. Dopiero zaczynałam. Oby tylko dały oczekiwany efekt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6129446630355198752?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6129446630355198752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/zielone-czapeczki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6129446630355198752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6129446630355198752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/zielone-czapeczki.html' title='Zielone czapeczki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnK8csHh3I/AAAAAAAABJA/CHCkxFgp2sQ/s72-c/zielone%2Bczapki%2Bdla%2Ba%2Bi%2Bk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8510018812888594382</id><published>2011-01-09T06:51:00.000+01:00</published><updated>2011-01-09T06:51:00.135+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zabawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>I znowu żabka.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TSY5l6hUKbI/AAAAAAAABKg/GFU28--EkZ4/s1600/%25C5%25BCabka%2BIgorka%252C%2Bzielona.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TSY5l6hUKbI/AAAAAAAABKg/GFU28--EkZ4/s400/%25C5%25BCabka%2BIgorka%252C%2Bzielona.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559194113562388914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Żabka zrobiona na przełomie listopada i grudnia. Mikołajkowa dla Igorka. Średnica 11 cm, dł. tylnych łapek - 10 cm, dł. przednich - 8 cm. Oczy szerokość 4 cm, wysokość 3,5. Zrobiona z takiej mieszanki akrylowej z nitką (też akrylową chyba) zakupionej "na ciuchach" za grosze. Akurat była wyprzedaż i skusiłam się na kilka kłębków. Szydełko 3,5. Żabka jest "światowa", bo chodzi do przedszkola :))) Synuś ją uwielbia i to jest dla mnie najważniejsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8510018812888594382?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8510018812888594382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/i-znowu-zabka.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8510018812888594382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8510018812888594382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/i-znowu-zabka.html' title='I znowu żabka.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TSY5l6hUKbI/AAAAAAAABKg/GFU28--EkZ4/s72-c/%25C5%25BCabka%2BIgorka%252C%2Bzielona.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4279047682330505134</id><published>2011-01-07T19:00:00.001+01:00</published><updated>2011-01-07T19:51:19.869+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lalki'/><title type='text'>Ubranka dla Nolee.</title><content type='html'>&lt;p&gt;I jeszcze ubranka dla Nolee. Bo cóż można zrobić z takich resztek. Dodatek do innych włóczek z Allegro. Bolerko i sukienka karnawałowa. Szydełko 3,5. Dodatek do paczki na Mikołaja dla Córci.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRszA0cx_nI/AAAAAAAABKQ/V7gQEtczbMs/s1600/ubranka%2Bdla%2BNolee.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRszA0cx_nI/AAAAAAAABKQ/V7gQEtczbMs/s400/ubranka%2Bdla%2BNolee.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556090654464015986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W międzyczasie próbuję nadrobić zaległości na Waszych blogach, poznaję nowe i nie wiem, kiedy to wszystko ogarnę. Na drutach mam  coś, co bym chciała szybko skończyć, a tu od jutra nie wiadomo, jak będę się czuła. Ech... Ale mam nadzieję, że już to była ostatnia chemia i kolejne etapy lecznia wykurzą to wstrętne cholerstwo. O chemii jeszcze będzie kilka słów, ale nie dziś. W środę mam konsultację u onkologa od radioterapii.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4279047682330505134?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4279047682330505134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/ubranka-dla-nolee.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4279047682330505134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4279047682330505134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/ubranka-dla-nolee.html' title='Ubranka dla Nolee.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRszA0cx_nI/AAAAAAAABKQ/V7gQEtczbMs/s72-c/ubranka%2Bdla%2BNolee.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7822522803001312501</id><published>2011-01-05T12:00:00.000+01:00</published><updated>2011-01-05T12:00:07.318+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lalki'/><title type='text'>Turkusowy komplet.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Na początku grudnia powstał taki oto komplet dla Nolee. Resztka akrylu, druty chyba 2,5, wzór z "400 splotów na drutach". Niestety słabo widoczny na zdjęciach. Niezbyt skomplikowany. Nie pamiętam jakim szydełkiem zrobiłam kapelutek. Dołączone na paczki na Mikołaja dla Córci.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsx6dIvb7I/AAAAAAAABKI/82eB1wCLDQg/s1600/turkusowy%2Bkomplet%2Bdla%2BNolee.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsx6dIvb7I/AAAAAAAABKI/82eB1wCLDQg/s400/turkusowy%2Bkomplet%2Bdla%2BNolee.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556089445615103922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7822522803001312501?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7822522803001312501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/turkusowy-komplet.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7822522803001312501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7822522803001312501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/turkusowy-komplet.html' title='Turkusowy komplet.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsx6dIvb7I/AAAAAAAABKI/82eB1wCLDQg/s72-c/turkusowy%2Bkomplet%2Bdla%2BNolee.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8666755864313948140</id><published>2011-01-03T23:35:00.000+01:00</published><updated>2011-01-03T23:35:00.535+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lalki'/><title type='text'>Ubranko dla Filipa.</title><content type='html'>&lt;p&gt;Między jednym a drugim "miśkiem" powstało takie ubranko dla Filipa. Resztka akrylu z Allegro, szydełko nr 3.5, rękawiczki - 1,5. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsw7L9WEVI/AAAAAAAABKA/mDWc6Yas1I4/s1600/filip.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsw7L9WEVI/AAAAAAAABKA/mDWc6Yas1I4/s400/filip.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556088358672142674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8666755864313948140?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8666755864313948140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/ubranko-dla-filipa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8666755864313948140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8666755864313948140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/ubranko-dla-filipa.html' title='Ubranko dla Filipa.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsw7L9WEVI/AAAAAAAABKA/mDWc6Yas1I4/s72-c/filip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3528999354847175673</id><published>2011-01-01T20:33:00.000+01:00</published><updated>2011-01-01T20:33:00.066+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Czapki miśki.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Na pierwszym zdjęciu Igorek w swojej nowej czapie, zrobionej w listopadzie po trzeciej chemii, tzn. od 9 do 11 listopada. Choć oczy i pyszczek przyszywałam jeszcze 12 rano. Pomysł może nie  nowatorski i powielany, ale robiłam "na żywca", z głowy. Czapka zrobiona z trawki  i akrylu: brązowego i czarnego. Z samej trawki byłaby zbyt cienka.  Druty nr 4. Pyszczek wypukły, wypełniony gąbką. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsrtkSkAjI/AAAAAAAABJ4/Mze5af7EsIY/s1600/Igorek%2Bw%2Bmi%25C5%259Bku.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsrtkSkAjI/AAAAAAAABJ4/Mze5af7EsIY/s400/Igorek%2Bw%2Bmi%25C5%259Bku.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556082627127280178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czapka poniżej zrobiona na zamówienie dla 2-latki na przełomie listopada i grudnia. Błyszcząca trawka i akryl. Pyszczek wypełniony gąbką. Miała być prezentem na Mikołaja. Mam nadzieję, że spodobała się swojej właścicielce. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na środkowym zdjęciu widać, że czapki  nie są identyczne. W obu czapkach wychodziłam z 57 oczek, głębokość około 17 cm. Pyszczki i oczka na szydełko nr 3. Ja czapki robię na oko, a kiedy mam wątpliwości porównuję z tymi, które zrobiłam wcześniej. Na ddrutach robi mi się teraz trudniej niż na szydełku. Normalnie taką czapkę zrobiłabym w jeden dzień, teraz potrzebowałam trzech.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsrmgMbVWI/AAAAAAAABJw/sozVRzSY9f8/s1600/Igorek%2Bw%2Bmi%25C5%259Bku%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsrmgMbVWI/AAAAAAAABJw/sozVRzSY9f8/s400/Igorek%2Bw%2Bmi%25C5%259Bku%2B2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556082505768719714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3528999354847175673?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3528999354847175673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/czapki-miski.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3528999354847175673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3528999354847175673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2011/01/czapki-miski.html' title='Czapki miśki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsrtkSkAjI/AAAAAAAABJ4/Mze5af7EsIY/s72-c/Igorek%2Bw%2Bmi%25C5%259Bku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1500380729540852133</id><published>2010-12-31T23:59:00.000+01:00</published><updated>2010-12-31T23:59:02.424+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czapka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Beret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Berecik.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TR2rCJ6d_cI/AAAAAAAABKY/zbvHC0q7NLs/s1600/Nowy%2BRok.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 316px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TR2rCJ6d_cI/AAAAAAAABKY/zbvHC0q7NLs/s400/Nowy%2BRok.gif" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556785568754302402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;W Nowym Roku życzę wszystkim wsparcia bliskich w każdej chwili, czasu i chęci na nauczenie się i opanowanie tego wszystkiego, czego  nauczyć się chcecie, a na co ciągle brakowało czasu i dobrego momentu, na drodze tylko życzliwych, serdecznych i miłych osób, samych ciepłych, dobrych, optymistycznych sytuacji, a tych najgorszych i niepożądanych najlepiej wcale, a jeśli być muszą - to niech ich będzie naprawdę niewiele, no i oczywiście zdrowia, bez którego trudno się cieszyć pięknymi chwilami i tym, co niesie codzienne życie. A niesie niech wam w Nowym roku samo dobro..&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;Składam te życznie Moim Cudownym Przyjaciółkom z blogosfery oraz wszystkim, którzy zagościli tu na dłużej lub na chwilę, albo są tylko "przelotem". Dla siebie mam jedno życzenie na ten nadchodzący Rok. I gdyby stał się cud i ono by się spełniło, zmieniłoby się całe moje życie.&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#009900;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt; A na dole jeszcze robótka.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Berecik w kolorze kości słoniowej moim zdaniem, a może delikatne ecri. Trudno mi orzec. Akryl, szydełko nr 3,5, waga około 50 g. Pojechał na Bal do Maknety. Zrobiony na początku listopada, tuż przed czwartą chemią.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsqcoRyIqI/AAAAAAAABJo/taq7DZKbkiY/s1600/beret%2Bdla%2BMaknety.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsqcoRyIqI/AAAAAAAABJo/taq7DZKbkiY/s400/beret%2Bdla%2BMaknety.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556081236628349602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="color:#33ff33;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1500380729540852133?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1500380729540852133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/berecik.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1500380729540852133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1500380729540852133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/berecik.html' title='Berecik.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TR2rCJ6d_cI/AAAAAAAABKY/zbvHC0q7NLs/s72-c/Nowy%2BRok.gif' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-9197057867106889102</id><published>2010-12-31T10:00:00.001+01:00</published><updated>2010-12-31T10:00:08.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zabawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Żabki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMHD7oLsI/AAAAAAAABJI/ziwhnEnm2kQ/s1600/%25C5%25BCabki%2Bdla%2Bdziewczynek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMHD7oLsI/AAAAAAAABJI/ziwhnEnm2kQ/s400/%25C5%25BCabki%2Bdla%2Bdziewczynek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5555696037024771778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnKSvOF0zI/AAAAAAAABIw/BH1IskMmtIg/s1600/%25C5%25BCabka%2Bdla%2BMaknety.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnKSvOF0zI/AAAAAAAABIw/BH1IskMmtIg/s400/%25C5%25BCabka%2Bdla%2BMaknety.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5555694038600241970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Żabki u góry zrobione jako dodatek do prezentu pod choinkę dla moich kochanych Siostrzenic. Powstały w listopadzie, z Dalii, ale nie pamiętam nru szydełka, 3 chyba. Wielkośc na oko 10 cm. Zrobione półsłupkami prostymi (poza oczami robionymi słupkami). Może Siostra zmierzy i wpisze w komentarzu ;))) Jedna jest mniejsza, druga większa, efekt nie zamierzony. Nie robię żabek według schematu, tylko z głowy, metodą prób i błędów, ciągle się uczę. Wiem, że żabki się podobały. W środku mają gąbkę tapicerską, więc można się z nimi wykąpać ;)))&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Żabka na dole zrobiona z bawełny, tak mi się wydaje, bo był to dodatek do innej włóczki, którą kupiłam na Allegro. Szydełko nr 3. W środku gąbka tapicerska. Tułów i oczy robione słupkami,  łapki - półsłupkami. Większa niż żabki na górze, ale niestety nie zmierzyłam jej. Pojechała na &lt;a href="http://robotkimaknety.blogspot.com/2010/10/andrzejkowy-bal-charytatywny.html"&gt;Bal do Maknety&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Oczy robiłam z nici bawełnianych. Gąbkę zostawiłam sobie po fotelach, które poszły do rozbiórki. Mam trochę zapasu ;p&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-9197057867106889102?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/9197057867106889102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/zabki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/9197057867106889102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/9197057867106889102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/zabki.html' title='Żabki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMHD7oLsI/AAAAAAAABJI/ziwhnEnm2kQ/s72-c/%25C5%25BCabki%2Bdla%2Bdziewczynek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2834476485706864132</id><published>2010-12-30T08:00:00.002+01:00</published><updated>2010-12-30T10:52:26.012+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Kolczyki ananaski.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMk_-is4I/AAAAAAAABJQ/TNVffgnro0s/s1600/ananaski%2BGosi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMk_-is4I/AAAAAAAABJQ/TNVffgnro0s/s400/ananaski%2BGosi.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5555696551359329154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnJ-0egFdI/AAAAAAAABIo/giNHeseY8HU/s1600/ananaski%2Bdla%2BMaknety.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnJ-0egFdI/AAAAAAAABIo/giNHeseY8HU/s400/ananaski%2Bdla%2BMaknety.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5555693696413865426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffff;"&gt;Białe ananaski&lt;/span&gt; zrobione dla mojej Siostry w listopadzie. Ariadna (Muza), szydełko nr 1,3, koraliki, długość około 7 cm. Nie zmierzyłam.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ananaski żółte&lt;/span&gt; - Snehurka, szydełko nr 1,3, koraliki. Długość około 8 cm. Pojechały  &lt;a href="http://robotkimaknety.blogspot.com/2010/10/andrzejkowy-bal-charytatywny.html"&gt;na Bal do Maknety&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;Ananski czarne&lt;/span&gt; - nitka bawełniana, niestety gdzieś mi się banderola zapodziała, szydełko 1,3, koraliki, długość około 8 cm. Pojechały na Bal do Maknety.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ananaski żółte i czarne zrobione w październiku.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2834476485706864132?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2834476485706864132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/kolczyki-ananaski.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2834476485706864132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2834476485706864132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/kolczyki-ananaski.html' title='Kolczyki ananaski.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRnMk_-is4I/AAAAAAAABJQ/TNVffgnro0s/s72-c/ananaski%2BGosi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6614476914953100703</id><published>2010-12-29T12:45:00.000+01:00</published><updated>2010-12-29T12:52:45.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Prezenty.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Większość z Was na pewno już widziała te piękne rzeczy. Dostałam je jeszcze przed czwartą chemią, ale  niestety z powodu różnych przeciwności, w tym i komputerowych, nie mogłam się nimi pochwalić wcześniej. Co do komputera, to po chemii muszę się nim dokładniej zająć, bo na tym dysku mam stary system, który z różnych względów chcę zachować, ale za to Opera działa  na nim tak, że mnie coś trafia. Szczególnie że zawiesza mi się na niektórych blogach. I tak nie mogę podziwiać robótkowych poczynań &lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Truscaveczki&lt;/span&gt;, kiedy są duże zdjęcia, bo ta wredna przeglądarka mi się zacina i nie chce ruszyć ani w tę, ani w tę. Czasem też mam ten problem u &lt;span style="color:#ffff00;"&gt;Janeczki&lt;/span&gt; i &lt;span style="color:#009900;"&gt;tkaitki&lt;/span&gt;. Bardzo mnie to irytuje. Ale wracając do tematu, czyli prezentów: prześliczna zakładka jest od Splocika w prezencie dla mojej Siostry i cudne kolczyki od Janeczki. Zakładka jest w pastelowych kolorach - żółtym i zielonym, tzn. papier jest w tych kolorach. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia, które w pełni oddawałoby te barwy. Kolczyki frywolitkowe to sama poezja. Moje ulubione to czerwone, bo jest to jeden z moich ulubionych kolorów. Ale i żółte, i niebieskie idealnie mi podpasowyły do ubrań. Dodam, że obie przesyłki dotarły do mnie tego samego dnia, Janeczka dołączyła też króciutki liścik, no i wiecie, popłakałam się ze wzruszenia. Nie sądziłam, że dzięki prowadzeniu bloga poznam tyle wspaniałych i życzliwych osób. I chociaż nie mam siły ani czasu na nowe robótki, rzadko się pokazuję, to warto było, po to tylko, żeby poznać tyle wspaniałych, zdolnych i serdecznych osób. Może kiedyś uda nam się spotkać w rzeczywistości :)))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I haft matematyczny, i frywolitka to jedne z tych umiejętności, które pragnę posiąść i mam nadzieję, że mi się to uda, kiedyś. Choć muszę się przyznać, że pierwszą frywolitkową próbę zrobiłam i nawet udało mi się zrobić kółeczko. Próbowałam i drugie, ale niestety zachowanie nitki- rdzenia, bo tak to się chyba nazywa, okazało się dla mnie na razie niewykonalne. Poza tym wcale to  nie takie łatwe odpowiednio trzymać nitkę, a może nie łatwe dla mojej zmaltretowanej chemią lewej dłoni, która mi cierpła co chwilę. Ale jak to mówią: pierwsze koty za płoty.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na najbliższe dni przygotowałam Wam kilka postów z zaległymi robótkami. Nie jest tego dużo, ale chcę zdążyć przed 7 stycznia, póki dobrze się czuję. Zdjęcia przygotowałam już przed piątą chemią, ale jak wspomniałam, komputer zrobił mi brzydkiego psikusa i przez dłuższy czas nie miałam do niego dostępu. A po chemii nie miałam siły się nim zająć. Ponieważ posty będą przygotowane jakiś czas przed publikacją, więc odpowiadać będę na komentarze pod każdym postem. I może tak zostanie. Sama nie wiem. Ciągle nie mogę się zdecydować, która metoda odpowiedzi jest lepsza :))) Wiem, że Ela też miała taki problem :))) &lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich gości :))) Wiem  też, że jest wiele osób, które, choć  nie zostawiają komentarzy pod każdym postem, kibucują mi w zmaganiach z chorobą :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsajn8VGDI/AAAAAAAABJg/QCC3GilDzaA/s1600/od%2BSplocika%2Bzak%25C5%2582adka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsajn8VGDI/AAAAAAAABJg/QCC3GilDzaA/s400/od%2BSplocika%2Bzak%25C5%2582adka.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556063764611405874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsadnToKEI/AAAAAAAABJY/XL9yXQTeIbw/s1600/kolczyki%2Bod%2BJaneczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsadnToKEI/AAAAAAAABJY/XL9yXQTeIbw/s400/kolczyki%2Bod%2BJaneczki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556063661361473602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6614476914953100703?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6614476914953100703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/prezenty.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6614476914953100703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6614476914953100703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/prezenty.html' title='Prezenty.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TRsajn8VGDI/AAAAAAAABJg/QCC3GilDzaA/s72-c/od%2BSplocika%2Bzak%25C5%2582adka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-952036982864722118</id><published>2010-12-28T14:00:00.001+01:00</published><updated>2010-12-28T14:02:42.217+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Koniec chemii już tuż, tuż :))</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Witajcie moje Kochane ! Dziękuję za wszystkie wspierające i dodające otuchy komentarze i serdeczne życzenia.  Moja nieobecność to nie tylko efekt złego samopoczucia, ale też złośliwości rzeczy martwych, które ostatnio mi się przytrafiały i dopadły też mój komputer. Na szczęście komputer się odblokował i mam nadzieję, że trochę mi jeszcze posłuży. Bo bez komputera, jak bez ręki ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Moje pozytywne myślenie nie uleciało, na szczęście, ale chciałam pokazać, że chemia wpływa nie tyllko na stan fizyczny, ale również psychiczny. Po każdej kolejnej jestem coraz bardziej rozdrażniona, wszystko mnie denerwuje, mam dość ciągłego zmęczenia i złego samopoczucia, chce mi się płakać bez powodu i po prostu użalam się nad sobą. Staram się wprawdzie od razu myśleć, że inni mają gorzej i dają radę, więc ja też dam, bo jestem silna i sobie poradzę. Przez te pierwsze dni jest to jednak bardzo trudne. Po kilku dniach ten stan mija i znowu mam siłę stawić czoła chorobie.  Po piątej chemii byłam już o wiele słabsza, bardzo bolały mnie żyły, przez kilka dni, nie mogłam dotknąć ręki, czułam chłó, jak w trakcie wlewu. Kiedy szłam, miałam nogi jak z waty i uczucie, że one nie należą do mnie. Od czwartej chemii bardzo często jest mi zimno i gorąco na zmianę, szczególnie w nocy. I często oblewają mnie zimne poty. Zdarza się, że całe popołudnie spędzam pod kołdrą, bo ciąle mi zimno i mam dreszcze. Teraz po chemii to nawet na samą myśl o tym, że muszę wyjść z domu, robiło mi się zimno. Na wspomnienie chemii czułam nudności. Każda kolejna chemia to coraz więcej uciążliwych skutków ubocznych, coraz bardziej osłabiony organizm. Ale myślę teraz już tylko o tym, że 7 stycznia biorę ostatnią chemię !! I każdego dnia powtarzam sobie, że mam szczęście: nie wymiotuję, nie mam biegunki, jestem w stanie podnieść się z łóżka i iść o własnych siłach, choć jest mi bardzo ciężko. Bo gdyby było inaczej, nie miałby kto się zająć mną i dziećmi. Mama i Ciocia nie mogą być ze mną cały czas, Siostra jest daleko. Zresztą wiele sytuacji związanych z chorobą układało mi się naprawdę pomyślnie. Choćby operacja. Moja kochana Siostra przyjechała w środę, w piątek zadzwonili ze szpitala, że będzie operacja. Miał się kto zająć dziećmi i  mną po operacji. Siostra była tylko 12 dni, nie odpoczęła w ogóle, bo cały ten czas poświęciła dla mnie. Mam też dużą pomoc w przedszkolu, do którego chodziła moja Córcia, teraz chodzi Synek. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I muszę się pochwalić, że mimo tego osłabienia, udało mi się świątecznie przygotować mieszkanie. Zmieniłam zasłony, firany, przetarłam okna. Oczywiście nie jednego dnia, bo zbyt długie stanie na parapecie groziło zawrotami głowy.  Córcia pomogła przygotować sałatki. Wigilę i jeden dzień Świąt spędzam u Mamy, więc nie mam przygotowań kulinarnych w nadmiarze. Choć gdyby Córcia mi nie pomogła, nie dałabym rady zrobić drugiej sałatki. Ale cieszę się, że udało mi się dla dzieci stworzyć świąteczny nastrój, tym bardziej, że musiałam wszystko zrobić sama, jak co roku zresztą...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Janeczko, Aniu, beso_78, Basiu, Wiedźmo, Zulo, Splociku, tkaitko - dziękuję Wam :)) Od razu czuję się silniejsza :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;ThimbeLady - mam nadzieję, że już od dawna jesteś w domu i że wszystko jest już dobrze. Tego Ci z całego serca życzę :*&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Reniu - tak naprawdę też jestem z chorobą sama. Nawet wolałabym być na Twoim miejscu. Nie zawsze ten, kto z nami mieszka, jest dla nas oparciem.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Marianno - dziękuję. Mimo tego, że sama przez to przechodzę, zawsze kiedy czytam historię innych kobiet, mam łzy w oczach. Cieszę się, że wszystko jest dobrze i życzę, żeby tak zostało.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I jeszcze raz dziękuję Wam za wzzystkie komentarze i ciepłe słowa. Są dla mnie bardzo ważne i bardzo mi pomagają :*.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-952036982864722118?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/952036982864722118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/koniec-chemii-juz-tuz-tuz.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/952036982864722118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/952036982864722118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/koniec-chemii-juz-tuz-tuz.html' title='Koniec chemii już tuż, tuż :))'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-543517486899898379</id><published>2010-12-02T12:45:00.001+01:00</published><updated>2011-07-02T11:29:38.287+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Po czwartej chemii.</title><content type='html'>&lt;p&gt;Czwarta chemia za mną. Jestem już zmęczona, złym samopoczuciem, ogólnym osłabieniem, zmęczona zmęczeniem, tym że po chemii nie mogę dotykać dzieci. Po trzeciej chemii zaczęły boleć mnie żyły. Są już tak popalone, że teraz ciężko było się pielęgniarce wkłuć. Nie jestem wrażliwa na igły, ale tym razem naprawdę bolało. Zrobiło mi się słabo. Bolą mnie zęby. Łzawią oczy, na szczęście tylko przez kilka dni. Prawie w ogóle nie włączam komputera. Nie mam siły przy nim siedzieć albo mi się po prostu nie chce. Czasem chciałabym tak jak inni przeleżeć te dni po chemii, nie musieć wstawać ani wychodzić, nie myśleć o obowiązkach, żeby ktoś chodził koło mnie i wyręczał we wszystkim...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Powstało parę drobiazgów, ale nie mam siły zajmować się teraz zdjęciami. Jak tylko trochę lepiej się poczuję, to postaram się coś pokazać. Tylko czapki i kolczyki.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wczoraj "na pocieszenie" usłyszałam:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-Słyszałaś, zmarła ta aktorka z "Rodziny zastępczej".&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-Nie, nie słyszałam.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- Na raka piersi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-Dobrze, skończ już.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;-Sześć lat walczyła z chorobą.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Trzy metry dalej bawiły się dzieci. Na szczęście nigdy przy córce nie mówiłam, jak nazywa się moja choroba i że można przez nią umrzeć. Nie zrozumiała tej rozmowy, na szczęście.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ale ja boję się, mam coraz większe wahania nastrojów. Denerwuję się, więcej płaczę. Staram się nie myśleć o nawrotach i śmierci, ale gdzieś w środku mam w sobie lęk...Staram się myśleć, że te chwile zwątpienia, to tylko chemia, że po chemii to minie, lepiej się w końcu poczuję, że radioterapia nie będzie tak męcząca. Mam nadzieję...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Następny cykl 16 grudnia.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-543517486899898379?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/543517486899898379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/543517486899898379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/543517486899898379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/12/blog-post.html' title='Po czwartej chemii.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5582293327916362276</id><published>2010-10-25T09:50:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T09:51:24.775+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Na różowo.</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Różowy drobiazg na Różowy Tydzień zrobiony 16.10. w sobotę, ale dopiero dzisiaj mogłam wstawić zdjęcia. Są to różowe gumeczki dla mojej Córeczki :))) Ma ich wprawdzie dużo, ale te będą jej pasować do bolerka-sweterka, który zrobiłam jakiś czas temu. Na pewno powstanie jeszcze jeden kwiatek do zapięcia. Ale najważniejsze jest to, że Córci się podobają. Szydełko 1,3; koraliki, gumki.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na dole motylki według własnego pomyslu, a właściwie zrobione od ręki. Zrobiłam je jeszcze w styczniu, jako dodatek do sukienki i butów na choinkę dla mojej panienki. Tak się jednak jakoś złożyło, że ich nie pokazywałam. Pomyślałam więc, że skoro dziś na różowo, to i one niech się pokażą. Brakuje pary motylków na łańcuszku, bo Córcia nosi na nim kluczyk od szafki. Szydełko nr 2, włóczka nie wiem, bo zgubiła mi się banderola. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TMUpYNps5NI/AAAAAAAABIQ/xG_K8JSc31A/s1600/r%C3%B3%C5%BCowe+gumki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TMUpYNps5NI/AAAAAAAABIQ/xG_K8JSc31A/s400/r%C3%B3%C5%BCowe+gumki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531873213252691154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TMUpQgUEf9I/AAAAAAAABII/QcqNBz9Uglc/s1600/r%C3%B3%C5%BCowe+motylki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TMUpQgUEf9I/AAAAAAAABII/QcqNBz9Uglc/s400/r%C3%B3%C5%BCowe+motylki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531873080823283666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Makneto, dziękuję :))) Też mi się ten fason podoba, choć powstał przypadkowo. W pierwotnej wersji miał to być kaszkiet ;p. Odnośnie kolczyków, kiedyś nie lubiłam motywó kwiatowych, ale odkąd sama robię kwiatki, moje upodobania nieco się zmieniły ;))) Poza tym ubieram się raczej mało kolorowo, więc staram się, żeby mieć kilka barwnych dodatków :)))&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Aniu, dziękuję :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tkaitko, one są bardzo proste do wykonania :))) Jak wejdziesz w etykietę "Berety", to znajdziesz, jak ja to robię. W tych dla dzieci na dole robię jakby stójkę do beretu: 4 okrążenia oczkami ścisłymi.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak na marginesie, na zgredziku muszę korzystać z Opery i doprowadza mnie ona do szału. Ja wciskam link do bloga - włącza mi się Opera albo nie ma takiej strony, albo jak już się załączy - to się nie da nic obejrzeć. Komentarze raz się zapisują, raz nie. Wrr!  Tęsknie za moim głównym dyskiem, na którym robiłam wszystko bez problemu... chlip. Mam nadzieję, że uda mi się go reanimować. Tylko  ciągle tego czasu brak...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5582293327916362276?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5582293327916362276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/na-rozowo.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5582293327916362276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5582293327916362276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/na-rozowo.html' title='Na różowo.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TMUpYNps5NI/AAAAAAAABIQ/xG_K8JSc31A/s72-c/r%C3%B3%C5%BCowe+gumki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4658309835864139329</id><published>2010-10-23T20:10:00.000+02:00</published><updated>2010-10-23T20:19:33.830+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Beret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Szydełkowe bereciki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhS1GkHoHI/AAAAAAAABHw/kAaFDANiBAU/s1600/bereciki+dla+dziewczynek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 301px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhS1GkHoHI/AAAAAAAABHw/kAaFDANiBAU/s400/bereciki+dla+dziewczynek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528259614845935730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSwYKbK2I/AAAAAAAABHo/o6ULDU7a-dU/s1600/berciki+dla+dziewczynek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 304px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSwYKbK2I/AAAAAAAABHo/o6ULDU7a-dU/s400/berciki+dla+dziewczynek.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528259533670656866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Bereciki dla moich kochanych Siostrzenic, obiecane już dawno. Na górnym zdjęciu nowe to żółty (kolor w rzeczywistości taki jak na zdjęciu na dole) i czerwony z prawej. Ten z lewej to wcześniej zrobiony dla mojej Córci. Szydełko nr 3,5. Akryl. Góra czerwonego zrobiona jeszcze w lipcu, spód skończony dopiero w październiku. Żółty zrobiony po 5 października. Waga ok. 6 dag (jeden).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Zulo&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#ffff00;"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#33cc00;"&gt;Aniu&lt;/span&gt; -dziękuję za miłe słowa :))) &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4658309835864139329?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4658309835864139329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/szydekowe-bereciki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4658309835864139329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4658309835864139329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/szydekowe-bereciki.html' title='Szydełkowe bereciki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhS1GkHoHI/AAAAAAAABHw/kAaFDANiBAU/s72-c/bereciki+dla+dziewczynek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-3540171900398537592</id><published>2010-10-21T09:53:00.001+02:00</published><updated>2010-10-21T09:54:13.431+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Kolczyki żółte kwiatki.</title><content type='html'>&lt;p&gt;Snehurka, szydełko nr 0,83. Przód zrobiony w drugiej połowie września, tył na początku października. Pomysł własny. Długość bez bigli 7 cm, z biglami - 8,5. Lekkie, dobrze się nosi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSl8Bs4tI/AAAAAAAABHg/aLlqfF7EOMo/s1600/kolczyki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+kwiatki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 364px; height: 364px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSl8Bs4tI/AAAAAAAABHg/aLlqfF7EOMo/s400/kolczyki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+kwiatki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528259354319184594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff6666;"&gt;Basiu&lt;/span&gt;, golfik jest połączony z ponchem w dwóch miejscach - na ramionach.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff9966;"&gt;Aniu&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#ff6600;"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#ffcc33;"&gt;Splociku&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#99ff99;"&gt;ThimbleLady&lt;/span&gt;- - dziękuję :))) Jesteście bardzo miłe :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#33ffff;"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, ja akurat takich kolczyków kuleczek nie widziałam, sama sobie je tak wymyśliłam, bo takie kolczyki lubię. I muszę się przyznać, że odkąd zaczęłam nosić szydełkowe, to wszystkie inne są dla mnie niezbyt ciekawe. Oczywiście oprócz frywolitkowych :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#3366ff;"&gt;Truscaveczko&lt;/span&gt;, są tą formą nie jest tak źle :)) A przy dzieciach to się nie da za bardzo wypoczywać :)) choć robótkowow staram się nie szaleć :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#6666cc;"&gt;Tatiano&lt;/span&gt;, tak sobie właśnie pomyślałam, że przecież może zastąpić szalik:)) No i sprawdziło się, bo golf jest bardzo ciepły.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#330099;"&gt;EVE&lt;/span&gt;, musisz spróbować koniecznie :))) Nie taki diabeł straszny :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co do mojego wyglądu - zdjęcie było robione 5 października, więc jeszcze mogłam się pochwalić bujną (?) czupryną ;)))) To dzisiejsze jest z 9 z soboty i już widać, że włosków trochę mniej :))) Dziękuję Wam za Waszą serdeczność :))) No i powoli wracam do względnej formy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-3540171900398537592?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/3540171900398537592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/kolczyki-zote-kwiatki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3540171900398537592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/3540171900398537592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/kolczyki-zote-kwiatki.html' title='Kolczyki żółte kwiatki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSl8Bs4tI/AAAAAAAABHg/aLlqfF7EOMo/s72-c/kolczyki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+kwiatki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7718103892320399478</id><published>2010-10-19T11:15:00.000+02:00</published><updated>2010-10-19T11:16:47.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wdzianko'/><title type='text'>Białe wdzianko-poncho-narzutka?</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jestem z niego bardzo zadowolona. Noszę na kurtkę, płaszcz, ale i tylko na jakiś sweter. Robi się bardzo szybko, ale mi zajęło prawie tydzień, bo robiłam je w pierwszej połowie września, a więc krótko po operacji. Szydełko nr 5, włóczka akryl pewnie sam, bo to takie różne resztki, można powiedzieć taki włóczkowy patchwork. Pomysł nie jest mój, znalazłam w sieci, ale schemat od razu był drukowany i niestety nie mogę dać namiarów. Dopiero na zdjęciu zauważyłam, że z tyłu frędzle są podwinięte. Zwraca uwagę :)) waga około 30 dag.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSZs6W8uI/AAAAAAAABHY/_gyuJxK9Ngk/s1600/bia%C5%82e+wdzianko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 301px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSZs6W8uI/AAAAAAAABHY/_gyuJxK9Ngk/s400/bia%C5%82e+wdzianko.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528259144103424738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#33cc00;"&gt;Splociku&lt;/span&gt; - Dziękuję bardzo :)))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7718103892320399478?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7718103892320399478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/biae-wdzianko-poncho-narzutka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7718103892320399478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7718103892320399478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/biae-wdzianko-poncho-narzutka.html' title='Białe wdzianko-poncho-narzutka?'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhSZs6W8uI/AAAAAAAABHY/_gyuJxK9Ngk/s72-c/bia%C5%82e+wdzianko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6472314102344723032</id><published>2010-10-18T10:40:00.002+02:00</published><updated>2010-10-18T10:50:04.074+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Kolczyki szare kulki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLv-7Gym6VI/AAAAAAAABIA/-ZWYX9NeDPA/s1600/Zak%C5%82adka+od+Splocika.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 379px; height: 304px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLv-7Gym6VI/AAAAAAAABIA/-ZWYX9NeDPA/s400/Zak%C5%82adka+od+Splocika.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529293258916030802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;U góry zdjęcie zakładki, którą dostałam od Splocika :))) Zdjęcie niestety niezbyt ostre, ale zakładka cudna  :))) Siostra już mnie pytała,  skąd mam taką super zakładkę :))) Też by chętnie taką posiadła :)))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na dole kolczyki. Moje zrobione jeszcze w pierwszej połowie września, druga para dla siostry - zrobiona w piątek, 15.10.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wykonane ze Snehurki (dla mnie za bardzo się rozwarstwia, niezbyt dobrze mi się robiło), szydełko nr 1,3 mm, koraliki, długość bez bigli -5,5 cm, z biglami -7. Dobrze mi się je nosi, choć przy dłuższych ciemnych włosach są mało widoczne. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLv-xu9K6bI/AAAAAAAABH4/zQJfpZH0baI/s1600/szare+kolczyki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 304px; height: 379px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLv-xu9K6bI/AAAAAAAABH4/zQJfpZH0baI/s400/szare+kolczyki.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529293097899059634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zulo, Beso_78 dziękuję :))) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Makneto, wychodzę z założenia, że nie uda nam się dzieci uchronić przed wszystkim, a w mojej chorobie nie da się niestety ukryć zmian, jakie ona powoduje. Mówię im tyle, ile muszą wiedzieć, choć 3-latkowi trudno jest wytłumaczyć pewne rzeczy. Mimo to staram się na tyle, na ile to możliwe. Bałam się momentu, jak zareaguje mój Synek, kiedy ogolę głowę. Zaskoczył mnie. Przytulił się do mnie, pogłaskał mnie po głowie i pocałował w czoło. Ale zanim pokazałam się dzieciom, powiedziałam z uśmiechem: Zobaczcie jak mama ładnie wygląda ;) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Basiu, ciągle jesteś młoda :)))&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Elu, z tymi chłopami to rzeczywiście tak chyba jest :)))&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;ThimbleLady jakbym czytała o sobie :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po tej drugiej chemii czuję się słabsza, bardziej senna, najchętniej nie wychodziłabym z domu przez kilka dni. Ciężko mi się skupić, jestem rozkojarzona, bolą mnie kości, mam kołatanie serca i ciągle jest mi zimno. Ale i tak pocieszam się, że to potrwa tylko parę dni i wszystko wróci do normy. Cieszę się, że mimo tego osłabienia, jestem jednak wstanie podnieść się z łóżka, przygotować dzieci i zaprowadzić, córcię do szkoły, a synka do przedszkola. Niektórzy nie są w stanie w ogóle funkcjonować. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;A jutro jeszcze ważny dzień dla mojej panienki: ślubowanie.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6472314102344723032?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6472314102344723032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/kolczyki-szare-kulki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6472314102344723032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6472314102344723032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/kolczyki-szare-kulki.html' title='Kolczyki szare kulki.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLv-7Gym6VI/AAAAAAAABIA/-ZWYX9NeDPA/s72-c/Zak%C5%82adka+od+Splocika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7599464088473457354</id><published>2010-10-16T21:05:00.000+02:00</published><updated>2010-10-16T21:55:32.359+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Sweterki od Eli.</title><content type='html'>&lt;p&gt;W końcu mogę Wam pokazać cudne sweterki, które Ela zrobiła moim dziatkom :))) Choć większość z Was na pewno widziała je już u Eli :))) Moje dzieci są nimi zachwycone, tak jak ja i moja Mama. I teraz mam twardy orzech do zgryzienia: bo jak tu Eli dorównać ???&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhRuMt9ySI/AAAAAAAABHI/2o_t2q_0-Fc/s1600/Igorek+sweterk+od+Eli.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhRuMt9ySI/AAAAAAAABHI/2o_t2q_0-Fc/s400/Igorek+sweterk+od+Eli.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528258396727134498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhRn1J_upI/AAAAAAAABHA/1O1_bTvxRZQ/s1600/Sandra+sweterek+od+Eli.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhRn1J_upI/AAAAAAAABHA/1O1_bTvxRZQ/s400/Sandra+sweterek+od+Eli.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528258287323036306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Dziękuję Wam też za wszystkie przemiłe komentarze. Od razu czuję się silniejsza :))) I piękniejsza ;))) nawet bardziej niż z włosami ;p&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#cc0000;"&gt;Basieńko&lt;/span&gt;, to co już napisałam, wiem, że jesteś ze mną i dziękuję Ci za to.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#cc6600;"&gt;Aurelio&lt;/span&gt;, próbowałam sobie zamotać turban i nawet mi wyszedł, ale na razie w tej wersji czuję się najlepiej. Na humor u mnie zawsze Chmielewska i "Wszystko czerwone" na pierwszym miejscu. Barszcz czerwony staram się robić przynajmniej raz w tygodniu i buraczki do obiadu, choć moje dzieci nie za bardzo to lubią. Ale niech się powoli przyzwyczajają do smaku :))) wyniki krwi mam na razie w miarę dobre, lekarz przepisał mi teraz 5 zastrzyków Granocyte, przedtem miałam 6. I ku pamięci - nie mogę sobie sama robić tych zastrzyków.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Elu&lt;/span&gt;, cieszę się, że ciekawie, bo zawsze myślę, że zaczynam przynudzać, a chcę opisać jak najwięcej. Cieszę się też, że u Ciebie nie było to nic poważnego, zresztą wiele kobiet ma łagodne zmiany, których jednak nie należy lekceważyć. Na szczęście teraz jest trochę łatwiej dzieciom i mnie, niż po pierwszej chemii, właśnie dlatego, że mogą się choć troszkę przytulić do ubrania :))) A mama może je dotknąć:))) choć przez rękawiczki. Optymizmu mi na razie nie brakuje, pozytywnego myślenia też nie, mimo że nie mam łatwo, ale o tym kilka słów na końcu.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#996633;"&gt;Splociku&lt;/span&gt;, dziękuję za te ciepłe i miłe słowa. Chciałabym żeby było tak jak piszesz i żeby moje słowa pomogły choć trochę innym.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#33cc00;"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, znam  to :))) Im mniej problemów, tym więcej biadolenia :))) Ja na szczęście jak na razie trafiam na same kobiety, które mają w sobie tyle optymizmu, co ja. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#00cccc;"&gt;Beso_78&lt;/span&gt;, sama nie wiem, skąd mam tyle siły, naprawdę :)) Mam nadzieję, że Twojemu Tacie uda się znieść trudy choroby i że wszystko będzie dobrze.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#3366ff;"&gt;Reniu&lt;/span&gt;, jak czytam wypowiedzi innych kobiet, w gazecie czy necie, też mam wrażenie jakbym czytała o sobie. Rozumierm Cię, bo niestety ja też żyję w stresie i wiem, jak trudno czasem o cierpliwość. Ale jesteśmy tylko ludźmi, mamy prawo czasem być słabe. Najważniejsze to się nie poddawać. A nadziei nie wolno tracić. Masz wspaniała Córkę, jeśli czaasem dopadnie Cię dół, to znajdź siłę dla Niej, jeśli nie masz jej już dla siebie. Ja też miewam takie stany.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#cc33cc;"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#993399;"&gt;Zulo&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#663366;"&gt;Wiedźmo&lt;/span&gt;, dziękuję Wam :))) jakby się dało, chętnie optymizmem zarażę ;)))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nie wiem, czy powinnam to pisać, ale ktoś może myśleć, że mam takie fajne ułożone życie i dlatego łatwiej mi się zmagać z chorobą, niż innym. Tak jednak nie jest. W ostatnich latach przeżyłam wiele trudnych chwil, żyłam w dużym stresie i napięciu. Na początku tego roku byłam w takim stanie psychicznym, że diagnoza o chorobie powinna mnie dobić, wpędzić w depresję bez dna, odebrać chęć do życia, bo przez ostatnie lata ciągle mam pod górkę. Ale nie dałam się. Tak naprawdę nie wiem, skąd wzięłam tyle siły, ale postanowiłam, że się nie poddam, że złapię tego byka za rogi i go powalę. Mam wspaniałe dzieci, rodzinę, która mnie wspiera, a teraz Was. Powtarzam sobie: Będzie dobrze, bo musi być dobrze. Jak mantrę. Nie jest mi łatwo. Muszę mieć siłę za dwie dorosłe osoby. Nie ma psychicznego i emocjonalnego zrozumienia i porozumienia, fizyczna pomoc ograniczona do minimum. To co było na mojej głowie, jest nadal. Muszę radzić sobie sama (kiedy tylko mogą pomagają mi Mama i Ciocia, i Siostra, kiedy była tutaj), muszę dbać sama o to, żeby dla dzieci ten trudny czas był jak najmniej traumatyczny. Chociaż tracę czasem cierpliwość i czuję się przez to winna. Też nie mam czasem sił, płaczę, czuję się bezsilna. Optymizm to nie jest stan stały, pozytywne myślenie to praca nad sobą. Ale staram się i nie daję. Staram się dostrzegać, to co najlepsze w tym trudnym czasie. I staram się mimo wszystko podchodzić do tego, co mnie spotkało, z poczuciem humoru. Kiedy mówię dzieciom o chorobie i zmianach, jakie powoduje, uśmiecham się i mówię, że najważniejsze jest zdrowie, a nie wygląd, że liczy się to, jakim jest się człowiekiem, jak się postępuje. Dzięki temu moje dzieci choroby się nie boją, bo nie płaczę za piersią, tylko mówię Synkowi, że może przytulić się do drugiej, bo włosy odrosną jeszcze ładniejsze. Tęsknią za mną, kiedy jestem po chemii, bo nie mogą być blisko. Ale i na to znalazł się sposób. Tak naprawdę siła  jest w każdym z nas, musimy tylko ją z siebie wykrzesać. Musimy chcieć to zrobić. Choć nie jest łatwo. Bo czasem boli. Bo czasem chce się płakać bez końca. Ale warto. Chciałam napisać więcej, ale zrezygnowałam. Niektóre sprawy są zbyt osobiste i bolesne, ale kto dobrze przeczyta, znajdzie je między wierszami. Trochę tak się smutno na koniec zrobiło, ale i optymistki mają swoje smutne sprawy :))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7599464088473457354?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7599464088473457354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/sweterki-od-eli.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7599464088473457354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7599464088473457354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/sweterki-od-eli.html' title='Sweterki od Eli.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLhRuMt9ySI/AAAAAAAABHI/2o_t2q_0-Fc/s72-c/Igorek+sweterk+od+Eli.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-245362890175916862</id><published>2010-10-15T12:05:00.001+02:00</published><updated>2010-10-15T12:28:25.725+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Prezent i ciąg dalszy chemii.</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Za udział w urodzinowej zabawie u Splocika dostałam super "poczęstunek" :))) piękną zakładkę do książki z moim ulubionym haftem matematycznym, który kiedyś sama zamierzam wypróbować. Splociku, dziękuję bardzo :))) Chyba telepatycznie odczytałaś to z moich myśli, bo już od dawna marzyła mi się piękna zakładka do książki :)))&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ostatnio mało mnie było, prawie wcale nie siadałam do komputera, bo jednak choroba to dla mnie dodatkowy obowiązek, zaczęła się szkoła, a jeszcze mój maluszek chorował przez trzy tygodnie. Coś tam zrobiłam, choć niewiele, ale wkrótce będą zdjęcia. Na zdjęcie mojej nowej zakładeczki trzeba będzie zaczekć, bo na tym moim starym zgredziku to niewiele da się zrobić. A moim głównym dyskiem nie miałam kiedy się zająć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz trochę o chemii, bo nie wszystko ostatnio wpisałam.  Zacznę od tego: jeśli trafi do mnie ktoś, kto w ŚCO w Kielcach będzie przyjmował chemię, to: pamiętajcie, za każdym razem, kiedy macie wyznaczony termin, zapytajcie czy Wasza karta i wyniki są u lekarza.  W moim przypadku za pierwszym razem karta do gabinetu nie dotarła, bo dzień wcześniej byłam u kardiologa na konsultacji i musiałam potem za kartą biegać do rejestracji. Wczoraj natomiast, choć byłam wpisana na termin do mojego lekarza, ktoś zapomniał mnie wpisać na listę.  Gdybym nie zapytała w rejestracji, czy karta z wynikami jest u lekarza, tkwiłabym przez kilka godzin w nieświadomości i przepadłby mi termin. Do mojego lekarza jednak już się nie dostałam. Rano o 5:40 wyjechałam z domu, a 17:30 dopiero do niego wróciłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badania krwi robię dzień wcześniej. Przed chemią należy zjeść lekkie śniadanie (chyba że ktoś tego samego dnia robi badania). W trakcie chemii można jeść i pić. Ja kupuję dużą wodę, bo jestem bardzo wtedy spragniona, zabieram też coś do zjedzenia - batonik, kawałek ciasta (zaopatruję się w kawiarence szpitalnej ), choć mój wlew trwa około 2,5 godziny.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Przez sześć dni po pierwszej chemii wszystkie potrawy były bez smaku. Miałam zachcianki, szczególnie na smażone mięso i pikantnego, mocno przyprawionego ostrą papryką kurczaka z rożna. Normalnie jestem zwolenniczką łagodnej kuchni, używam soli i pieprzu sporadycznie, ale wtedy musiałam dużo, do tego chrzan, musztarda, cebula, żeby choć trochę pogryzło w język :)) (chociaż cebulę jem normalnie, bo lubię ). Na razie po tej drugiej chemii nie mam posmaku metalu w ustach i potrawy smakują, zobaczymy co dalej będzie :)). Na twarzy pojawiły mi się czerwone, bolesne wykwity. Kryzys miałam 4 i 5 dnia po chemii, u mnie była to senność, więc ile mogłam, tyle przeleżałam :)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włosy zaczęły mi wychodzić 5.10. we wtorek. Do soboty 9 bardzo mi się przerzedziły, ale mogłam jeszcze wyjść z gołą głową, a w niedzielę już konieczne było nakrycie głowy. Ja chodzę w chusteczce. Mam jeszcze tam jakieś niedobitki, ale w poniedziałek ogoliłam głowę, mam takiego 2-milimetrowego skąpego jeżyka :PP Ale ja się sobie podobam nawet z tą ogoloną głową, naprawdę. Kiedy mąż mi obciął na 12 mm, to te włoski tak bidniutko wyglądały, żałośnie wręcz.Wczoraj kiedy brałam chemię zdjęłam chustkę i siedziałam z gołą głową, bo to jednak męczące jest kilka godzin w zawiązanej chustce. W domu też nic nie noszę, tzn. czasem zakładam kaptur od bluzy, bo mi bywa zimno :))) Perukę mam już, taką z krótkimi włosami, za 250 zł, tak żeby była w razie czego, bo nie wiem, czy będę w niej chodzić. Może zimą, żeby głowa mi nie marzła. Gdybym musiała zapłacić z własnej kieszeni, na pewno bym nie kupiła. Ale wszystko zależy od indywidualnego przypadku. Niczym nie należy się sugerować. Jeśli peruczka ma poprawić samopoczucie, to obowiązkowo trzeba ją mieć, dla siebie :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Ale pamiętajcie, możemy czuć się piękne nawet wtedy, kiedy jesteśmy łyse !!!!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może z tą pięknością to trochę przesadziłam, bo nawet z włosami do takich pięknych nie należę, ale chodzi o to, by zaakceptować swój wygląd. Mocniej podmalować oko, poeksperymentować z makijażem, włożyć spódniczkę, zamiast spodni, w których się ganiało przez ostatnie lata (w moim przypadkku 7 :)), bo tak wygodniej. I uśmiechać się, uśmiechać, uśmiechać :))) Do siebie samej, do ludzi, nawet na widok kolorowego liścia. To naprawdę pomaga. Przynajmiej mnie. Może i komuś też. Rozpieszczać się i kochać siebie bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. A pod nosem podśpiewywać sobie :" &lt;em&gt;B&lt;/em&gt;&lt;em&gt;o we mnie jest seks, co pali i niszczy, tysiące już serc wypalił do zgliszczy...&lt;/em&gt;" &lt;strong&gt;i to bez względu na wiek !!!!&lt;/strong&gt; Kiedy ja zaczynam to podśpiewywać, jakoś od razu zaczynam się uśmiechać sama do siebie albo z siebie ;p, ale czy to ważne ? Najważniejsze żeby znaleźć coś, co nam zawsze poprawi humor :)))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Proszę, oto ja :)) Brakuje jeszcze zdjęcia bez włosów :PPP Może kiedyś się odważę, jak Panie, które wzięły udział w zdjęciach do kalendarza dla Amazonek (&lt;a href="http://www.obieg.pl/artmix/4154"&gt;Amazonki kalendarz&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://balkonetka.pl/2009/1/24/niejedna-z-jedna-przed-czterdziestka"&gt;Amazonki są piękne&lt;/a&gt;), które ja podziwiam i którym dziękuję, bo wiedziałam, na co się przygotować, jak będę wyglądać po operacji i w trakcie chemii, miałam czas by to zaakceptować i pogodzić się z tym. Nie rozumiem osób, które ta akcja oburzyła. Czy mamy zabronić chodzić po ulicy ludziom, którzy z różnych względów są mniej urodziwi albo mają amputowane ręce czy nogi, bo to narusza jakieś chore poczucie estetyki ludzi ograniczonych? Każdy z nas ma w sobie coś mało urodziwego, brzydkiego i to jest normalne. Kult młodości i piękna to sztucznie narzucony nam przymus wyglądu przez media i zwolenników trującego jadu kiełbasianego, powszechnie zwanego botoksem, we własnych organizmach. To photoshop, zamiast prawdziwej twarzy z popękanymi naczynkami, trądzikiem, zmarszczakmi, kilogramami. I ja się temu głośno sprzeciwiam. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na środkowym zdjęciu mam podcięte włosy, i już rzadsze, stopniowo je skracałam, ze względu na Synka, żeby mógł się powoli przyzwyczajać do tego, że mama inaczej wygląda. A wszystko przez to, że kiedy moja Córcia miała 3,5 roku obcięłam włosy na krótko z nieco dłuższych i dziecko rozpłakało się na mój widok, bo nie poznało mamy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLgKiD1JuDI/AAAAAAAABG4/yEytIN0nFjc/s1600/Ja+i+zmiany.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 202px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLgKiD1JuDI/AAAAAAAABG4/yEytIN0nFjc/s400/Ja+i+zmiany.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528180122857355314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wczoraj dopytałam jeszcze pielęgniarkę o kontakt z dziećmi po chemii. Dla mnie te trzy dni po pierwszej były najtrudniejsze w całej mojej chorobie. Najgorzej było wieczorem, kiedy dzieci szły spać. Nawet Córcia płakała, choć już dużo rozumie. Nie mogłam wyjść z pokoju, bo Synek dostawał ataku histerii, musiałam stać w pokoju, żeby mnie widział. To było okropne, patrzeć, jak moje dziecko płacze i krzyczy, że chce do mnie, wyrywa się, a ja nie mogę go przytulić. Płakałam razem z moimi dziećmi i tłumaczyłam, że biorę lekarstwo, które dla nich może być niebezpieczne. Czułam się, jak za szklaną szybą. Wczoraj zapytałam pielęgniarkę, czy musi tak być, bo jest nam bardzo ciężko, szczególnie dla 3-letniego dziecka, które tego nie rozumie. Miła pielęgniarka, dobrze wykształcona, tak sądzę, bo z tytułem, powiedziała mi, że ta chemia wydziela się przez skórę i najważniejsze jest, żeby unikać właśnie bezpośredniego kontaktu ze skórą dziecka, które nie ukończyło 12. roku życia. Przez pierwszą dobę dobrze jest jednak całkowicie unikać tego kontaktu, tak w razie czego, bo nie wiadomo, jakie to może mieć skutki dla dziecka w przyszłości. Natomiast te kolejne dwie doby dzieci mogą na chwilkę przytulić się do ubrania, mogę też je dotykać przez rękawiczki. Wczoraj założyłam rękawiczki najpierw gumowe, potem normalne, trzy warstwy odzieży, bluzę z kapurem, żeby zasłonić głowę i położyłam się wieczorem przy dzieciach na chwilkę. Synek usnął dosłownie po 2 minutach. Wystarczyło mu tylko, że przytulił sie troszkę do mojej ręki. Córcia się nie przytulała, ale pomogła jej moja obecność. Mimo wszystko staram się mieć minimalny kontakt z dziećmi, a wszystkie niezbędne czynności wykonuje mąż, jednak czuję się lepiej, że mogę choć trochę zmiejszyć tę traumę, przez którą przechodzą moje dzieci.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ff6666;"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, bardzo Ci dziękuję za całą Twoją serdeczność i ciepłe słowa, które od Ciebie dostaję. Cieszę się, że u Twojej szwagierki wszystko dobrze. Ja na radioterapię będę dojeżdżać, ze względu na dzieci. Wolę ja się pomęczyć, niż żeby musiały one.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Madziu&lt;/span&gt;, dziękuję Ci. Też mam cały czas nadzieję, że trudne chwile nie odbiją się na nich tak bardzo i że sobie z czasem z tym poradzą. Choć nie ukrywam, że o Synka bardzo się boję.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#990000;"&gt;ThimbleLady&lt;/span&gt;, dziękuję za te słowa otuchy. Też tak sobie czasem myślę, że to może właśnie wydarzyło się w jakimś celu, żebym zauważyła coś, że to wszystko, przez co teraz przechodzę, ma jakiś ukryty cel, który muszę odnaleźć. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ff9900;"&gt;Anonimowy&lt;/span&gt;, na chemię wzięłam sobie książkę, żeby się nie nudzić :)) Mdlić mnie na szczęście nie mdliło, nudności miałam tak niewielkie, że nie brałam nawet tych tabletek. Włosy przez wiele lat nosiłam obcięte na krótko, a nawet był czas, że na jeżyka, więc ogolenie głowy i własny widok bez włosów nie wstrząsnął mną. Choć myślę, że kobiety, które przez większość życia noszą dłuższe włosy, mogą bardziej przeżywać ich utratę. Ale z drugiej strony, można potraktować to jak wyzwanie. Podziwiam Cię, że nie zapłakałaś przy bliskich ani razu. Mnie się to nie udało. Chociaż staram się, bo czasem zdarza mi się popłakać z tej całej bezradności, że nie mogę zrobić tego czy tamtego, albo że muszę zrobić coś, czego nie powinnam. Tym bardziej, że praktycznie cały dzień jestem sama z dziećmi i prawie wszystko jest na mojej głowie. Mam nadzieję, że zajrzysz jeszcze do mnie :)) Przeżycia innych osób, które przechodziły przez to samo, dają naprawdę dużo siły, człowiek nie czuje się sam i wie, że można przez to przejść i dać radę, że można normalnie żyć i się uśmiechać :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#33ff33;"&gt;Renatko&lt;/span&gt;, cieszę się, że się odezwałaś :)) Mam nadzieję, że smutne sprawy już za Tobą. Myślę, że z dziećmi to wszytko zależy od wieku. Taki maluszek, jak mój Synek, nie rozumie tego, co się dzieje i dlatego jest Mu ciężko. Córcia jest w wieku, kiedy można jej dużo wytłumaczyć, ale bez drastycznych szczegółów, jak trudna jest to choroba. Tylko tyle wie, ile musi, żeby się nie martwiła. Z nastolatkami jest tak, że już same potrafią wszystko znaleźć, docierają do wiedzy, której chciałoby się im oszczędzić. Najtrudniejsze w tej chorobie jest to, przez co muszą przechodzić nasze dzieci, ich strach i ich lęki. Mam nadzieję, że uda Wam się z Marysią jakoś przejść przez to i że jednak wszystko w końcu wróci w miarę do normy, choć na pewno nie będzie łatwo. Ja w każdym razie trzymam kciuki, żeby Wam się udało :))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#00cccc;"&gt;Zulko&lt;/span&gt; dziękuję bardzo za ciepłe słowa :)) wielu informacji w Internecie nie ma, dowiadujemy się tego dopiero w trakcie. Ja też nie wiedziałam, że po chemii niewskazany jest bliski kontakt z dziećmi. Ale w Kielcach na chemii są tak przemiłe pielęgniarki, że same z siebie informują pacjenta o wszystkim, co ważne i odpowiadają cierpliwie na wszystkie pytania. Niestety, kiedy miałam rezonans nikt mi nie powiedział, czy mogę się kontaktować z dziećmi, nigdzie też nie znalazłam żadnej informacji na ten temat i do tej pory martwię się, czy nie zaszkodziłam dzieciom.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#336666;"&gt;Aurelio&lt;/span&gt;, przyznam się, że nawet nie pomyślałm, że kolorek może się w kontekście mojej choroby tak smutno kojarzyć. Myślałam trochę o małej zmianie szablonu, ale ciągle mi brakuje na to czasu. Ostatnio nawet zastanawiałam się, czy nie powinien być różowy przez cały rok, w związku z tym, że piszę o chorobie, której symbolem jest różowa wstążeczka. O grzybach czytałam, ale na razie bliżej się nimi jeszcze nie interesowałam. W tej chwili objadam się siemieniem lnianym :))) Razem z dzieciaczkami, które lubią rozgryzać ziarenka :)) No i oczywiście witam Cię u siebie :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#3366ff;"&gt;Splociku&lt;/span&gt;, staram się myśleć pozytywnie nawet wtedy, kiedy jest mi bardzo ciężko, to pomaga :)) I za cudną zakładeczkę jeszcze raz dziękuję :)) Sprawiłaś mi wspaniały prezent :))) choć powinno być odwrotnie :))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#cc66cc;"&gt;Szarlotku&lt;/span&gt;, właśnie z tą myślą zaczęłam opisywać kolejne etapy leczenia i zmagań z chorobą, przez jakie przechodzę. Mam nadzieję, że komuś moje przeżycia pomogą. Poza tym piszę o tym, czego nie znalazłam w Internecie, a co sama chciałam wiedzieć. Z rozmów z przemiłą Panią z Punktu Medycznego, w którym się zaopatruję, wiem, że jednak większość kobiet załamuje się i jest im bardzo ciężko, osób z takim pozytywnym nastawiem jest dużo mniej. Chciałbym, żeby kobiety wiedziały, że da się przejść przez tę chorobę godnie i pięknie, a to wszystko zależy od nas samych. Dziękuję Ci za wsparcie i za odwiedziny :))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czy ktoś doczyta  do końca  takiego długiego posta? :P&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-245362890175916862?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/245362890175916862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/prezent-i-ciag-dalszy-chemii.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/245362890175916862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/245362890175916862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/10/prezent-i-ciag-dalszy-chemii.html' title='Prezent i ciąg dalszy chemii.'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TLgKiD1JuDI/AAAAAAAABG4/yEytIN0nFjc/s72-c/Ja+i+zmiany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2355521622625433011</id><published>2010-09-23T18:30:00.001+02:00</published><updated>2010-09-23T18:55:14.672+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Po pierwszej chemii</title><content type='html'>&lt;p&gt;Po pierwszej chemii, tak jak mój Anonimowy Gość, czułam się i czuję się na razie dobrze. Dopiero po przyjeździe do domu zaczęłam odczuwać delikatne nudności, ale w moim przypadku może to być też efekt jazdy busem. Najpierw dostałam jakiś zastrzyk, ale nie pamiętam, co to było, później &lt;a href="http://leki-informacje.pl/lek/epar/1257,taxotere.html"&gt;Taxotere&lt;/a&gt;, ADR, dobrze rozszyfrowałam, w ŚCO ten skrót oznacza &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Doksorubicyna"&gt;Adriamycynę&lt;/a&gt;, czerwoną (sika się po tym na czerwono ;p), na koniec &lt;a href="http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=794"&gt;Endoxan&lt;/a&gt;. Po każdym leku była płukanka. Na razie czuję w ustach posmak metalu. Wleeew trwał od 9.20 do 12.30. Ale kolejne będą trwały krócej, bo pierwszą zawsze puszczają wolniej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Lekarz przepisał mi Setronon na nudności i Granocyte 34 na utrzymanie wzrostu białych krwinek. W aptece przy szpitalu otrzymałam te leki bezpłatnie. Granocyte 34 mam przyjmować przez 6 dni, począwszy od jutra. Są to ampułkostrzykawki z roztworem do przyrządzenia. Poproszę jutro pielęgniarkę, żeby mi dokładnie pokazała, jak przygotować właściwą dawkę i może sama będę sobie dawać te zastrzyki. Już mam wprawę po leku przeciwzakrzepowym :))&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Deksmetazon ma zapobiec uczuleniu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Fryzurę zmienię nie wiadomo kiedy. Niektóre panie po takiej chemii jak moja traciły włosy po drugim cyklu, inne po piątym. Czas pokaże.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Najgorsze jest dla mnie to, że przez 72 godziny nie mogę zbliżać się do dzieci: żadnego dotykania, przytulania, całowania. To jest straszne. Igorek się popłakał, Sandrunia też. Będę musiała wychodzić z domu na cały dzień, bo dzieci się zapominają i jest im bardzo ciężko. Mnie też. Tym bardziej że mój synuś już moją operację bardzo przeżył. Trudno mu się pogodzić z utratą jego ulubionego cycusia, mimo że rozmawiam z nim o tym i tłumaczę, że cycuś był bardzo chory i pan doktor musiał go zostawić w szpitalu, żeby mamusia była zdrowa. To jest najtrudniejsze: moja choroba to trauma dla moich dzieci, nawet dla córci, choć ona już wiele rozumie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Usłyszałam też dzisiaj piękny i wzruszający komplement od zupełnie obcej osoby z punktu ortopedycznego. Powiedziała mi przemiła pani, że widzi moje pozytywne nastawienie, moją siłę, dużo pozytywnej energii i że to bije ze mnie z taką siłą, że mogłabym to wykorzystać pomagając innym. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie, bo akurat mieszkam w takim środowisku, w którym moja inność (nie używanie wulgaryzmów, nie bicie dzieci pasem, nie plotkowanie i obgadywanie i inne tego typu) jest źle postrzegana, a moich sąsiadów, w większości, cieszą przykrości, które spotykają innych, a plotka to główna rozrywka intelektualna.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff6666;"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#cc0000;"&gt;Zulko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#660000;"&gt;Anonimowy Gościu&lt;/span&gt; - bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa :))&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2355521622625433011?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2355521622625433011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/po-pierwszej-chemii.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2355521622625433011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2355521622625433011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/po-pierwszej-chemii.html' title='Po pierwszej chemii'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7528651374346595486</id><published>2010-09-22T12:30:00.003+02:00</published><updated>2010-09-23T18:59:35.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Specjalne'/><title type='text'>Prezent:))</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dostałam dzisiaj piękne sweterki od&lt;a href="http://tkaitka.blogspot.com/2010/09/tkane-wzory-strukturalne.html"&gt; Eli&lt;/a&gt;, które zrobiła je dla moich dzieci w prezencie za 500 komentarz. Sweterki naprawdę są cudne i teraz nie wiem, jak dorównam umiejętnosciom Eli, kiedy sama będę robić sweterki moim dzieciom :)) Niestety na zdjęcia u mnie musicie poczekać, bo dzieci chore, a u mnie  w mieszkaniu nie da rady. Jak na złość zmarnowałam przez nieostrożność lepszy telefon, robiący fajne zdjęcie i padł mi dysk matka, którego na razie nie mogę odzyskać. Na szczęście nie pozbyłam się starego dysku i dzięki temu mam dostęp do neta. Mam nadzieję, że złośliwość rzeczy martwych minie i wszystko wkrótce wróci do normy. Bo chciałam Wam pokazać kolczyki i poncho-wdzianko, a na tym nie wiem, czy mi się uda. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt; Ela u siebie zamieściła zdjęcie &lt;a href="http://tkaitka.blogspot.com/2010/09/tkane-wzory-strukturalne.html"&gt;sweterków&lt;/a&gt;, więc możecie obejrzeć efekt Jej pracy :)) No i czyż nie są piękne?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Na polu chorobowym: jutro mam pierwszy cykl chemii - wlew 3-godzinny. Dostanę Taxotere i chyba ADX (Adriamycyna). Chyba, bo mi ten skrót wyglądał na ADR, ale nie znalazłam nigdzie informacji na temat takiego leku. No i herceptyna, której nie dostałabym dwa lata temu. Dzień przed chemią, w dzień przyjmowania chemii i dzień po chemii muszę przyjmować: &lt;a href="http://www.narp.kastor.strefa.pl/index.php?action=search&amp;amp;findbyid=356"&gt;Pabi-Dexamethason &lt;/a&gt;2*8 tabletek, Kalipoz (utrzymuje poziom potasu) i osłonowo IPP 20. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#ff6666;"&gt;Elu&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Zulo&lt;/span&gt;, &lt;span style="color:#990000;"&gt;Ilonko&lt;/span&gt; - dziękuję za słowa otuchy :*&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7528651374346595486?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7528651374346595486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/prezent.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7528651374346595486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7528651374346595486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/prezent.html' title='Prezent:))'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-5445264729442779092</id><published>2010-09-15T13:40:00.001+02:00</published><updated>2010-09-15T13:46:40.698+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><title type='text'>Po operacji ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miałam już napisanego całego posta, ale mój psotniaczek wyłączył mi komputer zanim zapisałam, no i muszę teraz wszystko od nowa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wypis ze szpitala czekałam dwa tygodnie. Miałam fart, bo od razu dostałam wynik badania histopatologicznego. Ponieważ jeździłam na ściągnięcie chłonki w dniu, kiedy przyjmuje mój lekarz prowadzący, wykorzystałam okazję i udało mi się jeszcze tego samego dnia dostać do lekarza.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnego dnia udałam się do mojej lekarki rodzinnej, żeby wypełniła mi wniosek o orzeczenie stopnia niepełnosprawności. Gdybym miała miłego lekarza onkologa, on by mi to zrobił od ręki, kiedy byłam w szpitalu, bo miałam druk, ale mój lekarz prowadzący stwierdził, że on się tym nie będzie zajmował, tylko mam się pofatygować do lekarza rodzinnego. Pani doktor nadąsana wypełniła mi wniosek, nie szczędząc uwag, ze nie ona powinna to robić. Lubię ją, ale wtedy mnie zdenerwowała. A wszystko o głupie 10 minut, bo tyle trwało wypełnienie wniosku. Zrobiło mi się nawet trochę przykro. W końcu to jest obowiązek lekarzy, nie mój.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wniosek złożyłam w Powiatowym Zespole do Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności (tak to się chyba nazywa, stamtąd tez bierze się druki wniosków - jeden wypełnia lekarz, drugi trzeba wypełnić samemu). Powiedziano mi, że na wezwanie komisji muszę czekać od 4 do 6 tygodni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem też w trakcie rehabilitacji, aczkolwiek nie wiem, czy uda mi się skończyć. O skierowanie poprosiłam lekarkę rodzinną. Od szefowej miejscowych Amazonek dowiedziałam się, że mam na miejscu dwie świetnie wyszkolone rehabilitantki, dzięki czemu nie muszę jeździć do Kielc.Ćwiczenia są przyjemne, rozciągające. Spędzam na nich 2 godziny. Mogę korzystać z takiej rehabilitacji do oporu. Ile tylko uda mi się dostać skierowań. To są tylko ćwiczenia, nie ma żadnych zabiegów, więc nie ma też specjalnych ograniczeń.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wynik histopatologiczny potwierdził obecność agresywnego inwazyjnego raka. Usunięto mi 17 węzłów chłonnych. W jednym wykryto przerzut. Dostałam skierowanie do Poradni Chemioterapii. Na wizytę u lekarza czekałam prawie miesiąc. Byłam dopiero wczoraj, po 6 tygodniach od operacji. Tylu jest pacjentów. Wiem, że trafiłam do jednego z najlepszych. Tak przynajmniej twierdzą pacjenci. Lekarz stwierdził, że już powinnam brać chemię. Mam nadzieję, że nie jest zbyt późno. A prowadzący mówił w czerwcu, że to tak szybko się nie dzieje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czeka mnie półtora roku intensywnego leczenia : 6 cykli chemii przez 4 miesiące, radioterapia, a potem immunoterapia przez 12 miesięcy. Z tego co zrozumiałam, dostanę herceptynę. W piątek jadę na pobranie krwi, w poniedziałek do kardiologa, a we wtorek i środę mam pierwszy cykl chemii. Na razie wiem, że muszę być o 8 rano, bo moja chemia będzie długo trwać.Lekarz powiedział, że nikt nie musi ze mną przyjeżdżać, ale nie wolno mi później prowadzić samochodu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dni mam wypełnione od rana do wieczora. Nie mam czasem chwili na odpoczynek. Wstaję o 5.30 i muszę wyszykować siebie i pociechy: córcię do szkoły, synka do przedszkola (jest to bezpłatny pobyt od 7 do 12, bez jedzenia, trzeba samemu przyszykować drugie śniadanie). Sandrunia jest zachwycona szkołą i nieszczęśliwa, jak nie ma pracy domowej :))) synek pierwsze dwa dni bardzo płakał, kiedy musiał się ze mną rozstać, ale po pierwszym week-endzie było już spokojnie. Nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że przedszkole i Panie zna, i salę zna, bo przyprowadzał tu siostrzyczkę, do tej sali właśnie. Poza tym rozmawiam z Igorkiem, jak to w przedszkolu jest fajnie, jakie są fajne zabawki, inne niż w domu, jakie Panie są fajne i pyszna herbatka. A że wszystkie moje zachwyty potwierdza, jest mi łatwiej, bo widzę, że jednak mu się podoba. No i do przedszkola chodzi z pieskiem, który przedszkole bardzo lubi ;D. Efekt - rozstawanie bez płaczu, a w poniedziałek powiedział, że chce do przedszkola. O! A wydaje mi się, że jest jeśli nie najmłodszy, to jeden z najmłodszych. Jest to grupa dla 3-4-latków, a on dopiero co 10 września skończył 3 lata.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem rehabilitacja, śniadanie, po dzieci, czasem zakupy - lekkie, spacer, szykowanie obiadu, różne obowiązki domowe, które teraz zajmują nieco więcej czasu. Wcześnie się kładę, bo brak odpowiedniego odpoczynku też obniża odporność.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani rehabilitantka stwierdziła, że moja ręka jest w niezłej formie na tym etapie, że dobrze sobie radzę. Ale sprzątać za dużo nie wolno, prasować najlepiej lewą ręką, wiadomo, że dźwigać i podnosić też nie, no i dziergać też nie, tak jak pisała Basia. Ale ja przyznaję się bez bicia, że jednak czasem sięgam na chwilkę po szydełko. Muszę mieć chociaż odrobinkę przyjemności. Przy komputerze czasami w ogóle nie siadam, bo już mi czasu nie starcza, ale jak mi się uda, to staram się zajrzeć na Wasze blogi, żeby być chociaż na bieżąco.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 204);"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Zulko &lt;/span&gt;dziękuję  Wam bardzo :))&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Truscaveczko&lt;/span&gt;, ja też myślę, że to jest naprawdę mocna motywacja :)) Pozdrowienia dla teściowej i bardzo dziękuję :))&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 102);"&gt;Renatko&lt;/span&gt;, jeszcze zanim się dowiedziałam, jak będzie wyglądać dalsze leczenie, to rekonstrukcję rozważałam za jakieś dwa lata, teraz to jakieś trzy. Z tym że ja myślę za pomocą ekspandera, a Twoja znajoma może miała z własnej tkanki i dlatego takie nieprzyjemności na początku. Na razie to priorytetowe jest leczenie, a potem wszystko się okaże. Dziękuję :))&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 255, 51);"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, dziękuję jeszcze raz za cudną niespodziankę :))&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 255, 255);"&gt;Maroccanmint&lt;/span&gt;, dziękuję i jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-5445264729442779092?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/5445264729442779092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/po-operacji-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5445264729442779092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/5445264729442779092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/09/po-operacji-ciag-dalszy.html' title='Po operacji ciąg dalszy'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7359225292194781001</id><published>2010-08-30T23:51:00.000+02:00</published><updated>2010-08-31T00:28:44.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Po operacji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po operacji co trzy dni jeżdżę do Kielc na ściąganie chłonki. Wtedy też jest zmieniany opatrunek. Nie trzeba tego robić samemu. Niektóre Panie jeżdżą częściej, co dwa dni. Trzeba samemu zaobserwować. Lekarze mówią, że chłonka się zbiera w "kieszonce" :)) Jak jest jej za dużo, to przeszkadza. Ciężko się położyć na boku po stronie nieoperowanej (bo na tej po stronie operowanej nie można). I ciężko się chodzi. Może nawet chlupotać. To tak jakby ktoś płyn wlał pod skórę i ten płyn się porusza przy każdym kroku. Nie boli to, ale jest ciężko, szczególnie jak się dużo chodzi. Ja raz tak przetrzymałam, bo chciałam być z siostrą jak najdłużej, i już nie mogłam się doczekać, kiedy pojadę do szpitala na ściągnięcie,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spanie przez pierwsze dni jest również bardziej męczące niż odprężające. Mnie osobiście bolał kręgosłup i wszystkie kości, bo prawie cały czas leżałam na plecach, no i prawa ręka od łokcia w górę i łokieć. Rękę trzeba trzymać na klinie. Ja podkładam sobie poduszkę jeszcze, to mnie już ta ręka tak bardzo nie boli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę boleć, to boli cały czas, ale nie jest to ból z tych, co nie pozwalają funkcjonować. Jednak kiedy chce się coś zrobić, to się nie da, bo daje o sobie znać. Przy dźwiganiu, podnoszeniu, wyciąganiu ręki, a czasem nawet przy schylaniu, boli. Tak jest u mnie. Może inne kobiety inaczej to odczuwają.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez 20 dni trzeba brać lek przeciwzakrzepowy ze strzykawkoampułek. Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że będę sama sobie robić zastrzyk i sama sobie z własnej woli wbiję igłę w brzuch, popukałabym się w czoło :)))) A robiłam sama. Najgorzej było pierwszym razem się przemóc, żeby wbić igłę. Siostra moja kochana wyszła do kuchni, żeby na to nie patrzeć, Mamusia chciała pomóc, ale po chwili zbladła, największe zainteresowanie wykazywały dzieci :)))) Dopóki siostra była, zapewniałam im tę atrakcję :)))) Czasem udało mi się tak, że prawie w ogóle nic nie czułam, a czasem trochę szczypało. Ale siniaków nie miałam żadnych, więc chyba wykazałam talent :)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja już nie mam opatrunku, nie mam obrzęku, nie mogę jednak całkowicie wyprostować ręki, kiedy podnoszę ją do góry. Nie mogę się myć gąbką, bo uczucie okropne i na skórze ręki i  w  miejscu pooperacyjnym. Jakbym się tarką tarła.  Myję się namydloną ręką, bo to mnie nie boli. Na początku przy myciu lub ubieraniu można potrzebować pomocy (mycie głowy albo zakładanie czegoś przez głowę).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i okazało się, że małe piersi mają swoje zalety ;)))) Łatwiej zatuszować niedobory ; D.  Nie kupowałam biustonosza pooperacyjnego (koszt około 60 zł). Mam normalny biustonosz zapinany z przodu z kieszonkami na poduszeczki do podnoszenia biustu ; pp. Nie nosiłam go, bo jakoś mi nie leżał, a teraz jest jak znalazł :D. Taki biustonosz musi być luźniejszy, żeby nie obciskał i nie uwierał. Ubieram się jak do tej pory, oprócz przezroczystych bluzek i dzierganych. Noszę bluzki na ramiączkach i z dekoltami. Akurat mam takie, że nawet schylić się mogę bezpiecznie :)). Jak ktoś nie wie, to nic nie widzi. A nawet jak wie, to widzi, że wszystko mam na miejscu i nie wierzy, że jestem po operacji :DD. Z dużym biustem to gorzej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki sobotnim wizytom na oddziale poznałam lekarza, który w Kielcach będzie zajmował się rekonstrukcją. Dał mi wizytówkę, udzielił cennych uwag, zachęcił do skontaktowania się, kiedy już skończę leczenie i będę rozważać kolejny etap powrotu do codzienności. Jeśli trafi do mnie ktoś zainteresowany, mogę podać namiary.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wypis ze szpitala czekałam dwa tygodnie. Udało mi się, że dostałam od razu wynik histopatologiczny. Usunięto mi 17 węzłów, w 1 wykryto przerzut. Wizytę w Poradni Chemii mam 14 września.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W soboty robiliśmy sobie od razu wycieczkę rodzinną do Kielc, więc jak zrzucę zdjęcia, to wstawię parę fotek. W ciągu ostatnich 4 dni nie miałam nawet kiedy włączyć komputera.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, ręka mi nie puchnie, nie mam obrzęku, ale jak pisałam, jeszcze nie mogę swobodnie wyprostować ręki. Ale ogólnie wydaje mi się, że jest w porządku. Może uda mi się w tym tygodniu zapisać na rehabilitację. Na szczęście mam na miejscu doskonale wyszkoloną rehabilitantkę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 153, 0);"&gt;Janeczko&lt;/span&gt;,&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt; beso_78&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(255, 255, 0);"&gt;Zulo &lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Anonimowy &lt;/span&gt;- dziękuję Wam bardzo za te pochwały, aczkolwiek nie wiem, czy tak zasłużone :) Spotkałam w szpitalu inne kobiety, które też się nie poddały i myślą tylko o tym, żeby się uporać z chorobą, na ile to tylko możliwe. Akurat miałam szczęście do samych dzielnych kobiet :)), ale o dziwo mało się mówi i pisze o kobietach, które jednak sobie radzą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Truscaveczko&lt;/span&gt;, dziękuję bardzo za kciuka :)) a swojej Teściowej powiedz, że podstawa to pozytywne nastawienie. Trzeba myśleć o tym, nie jako o utracie czegoś ważnego, ale jak o zyskaniu czegoś znacznie ważniejszego. Uściskaj ją ode mnie i powiedz, że ja też trzymam kciuki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 255, 255);"&gt;Tatiano&lt;/span&gt;, kiedy Ty chorowałaś, jeszcze nie mówiło się tak dużo o tej strasznej chorobie i myślę, że wtedy kobietom było o wiele trudniej niż teraz. Bardzo Cię też podziwiam za to, że zostałaś mamą. Ja w tej chwili chyba bym się bała. Na pewno trudno by mi się było zdecydować, bo chociaż dobrze sobie radzę z całą tą sytuacją, miewam czasem takie małe lęki...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 255);"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, uśmiecham się, trzymam formę, dziękuję za pozdrowienia i cieszę się, że Twoja szwagierka tak świetnie sobie radzi :))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kogoś to może zdziwi, ale utrata piersi to mój najmniejszy problem. Naprawdę nie rozpaczam z tego powodu, nie czuję się gorsza ani mniej atrakcyjna. Moja blizna nie jest dla mnie brzydka ani szpecąca. Mogę na siebie patrzeć w lustrze. w Internecie dużo czytałam o kobietach, które nie mogły pogodzić się ze swoją chorobą i nie mogły spojrzeć na swoje odbicie w lustrze nawet przez kilkanaście miesięcy po operacji. A ja myślę, że trzeba się pokochać jeszcze bardziej za to, że się zmaga z tak trudną chorobą, ale przecież nie najtrudniejszą. Bo tak naprawdę bardziej bym cierpiała i rozpaczała, gdyby to się przytrafiło moim kochanym...Nie chcę nawet kończyć tego zdania.&lt;br /&gt;Pisząc, że moja choroba nie należy do najtrudniejszych do pokonania, myślałam o małej &lt;a href="http://pomoz-amelce.pl/kronika"&gt;Amelce&lt;/a&gt;, która jest w wieku mojego synka i o której pisała Lucynka, i o naszej koleżance Małgosi - na której kolejny post czekam równie niecierpliwie, jak wszyscy, którzy do niej zaglądają i wspierają duchowo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7359225292194781001?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7359225292194781001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/po-operacji.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7359225292194781001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7359225292194781001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/po-operacji.html' title='Po operacji'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8419379425656657807</id><published>2010-08-24T22:32:00.000+02:00</published><updated>2010-08-24T22:35:22.552+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Operacja</title><content type='html'>Dzisiaj będzie o moim pobycie w szpitalu. Może komuś się przyda.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W szpitalu miałam się stawić  w niedzielę 1 sierpnia między 8 a 9 rano. W sobotę wieczorem trochę się denerwowałam, ale spałam dobrze, choć mało, bo musiałam wstać bardzo wcześnie. Kiedy dojechałam do szpitala, byłam jednak bardzo spokojna.&lt;br /&gt;Pierwszego dnia miałam tylko mierzoną temperaturę i ciśnienie. Po południu dostałam zastrzyk przeciwzakrzepowy. Poznałam też lekarza, który mnie operował. Wyjaśnił mi, na czym ma polegać operacja. Dostałam lekki obiad i lekkostrawną kolację, ponieważ przed operacją nie można jeść. Po też nie i to była moja największa bolączka ;p. Zasnęłam bez żadnego środka usypiającego.  Ale jeśli ktoś się denerwuje, nie może zasnąć, to wystarczy poprosić o coś na sen. Myślałam, że będzie mi trudniej, że będę się denerwować i bać, ale nic takiego się nie stało. Byłam bardzo spokojna, miałam miłe panie, spałam dobrze.&lt;br /&gt;Drugiego dnia była operacja. Ja byłam druga. Po operacji wraca się na tę samą salę. Trzeba się rozebrać do majtek. Dostałam dwa zastrzyki i zasnęłam w trakcie rozmowy z paniami z mojej sali. Nic nie pamiętam z tego, co się działo potem. Obudziłam się już po wszystkim. Było mi bardzo zimno. Pielęgniarz przyniósł mi koc. Po chwili podeszła pani doktor, zapytała o nazwisko, pielęgniarz odpiął ode mnie wszystko, co zbędne i zostałam zawieziona na salę. Na operację zabrano mnie jakieś 10 minut po 11, na sali byłam po 16. Operacja trwa od 1,5 do 2 godzin. Przed operacją była jeszcze rehabilitantka, która zmierzyła nam dokładnie obwód ręki po stronie operowanej w różnych miejscach, żeby potem móc sprawdzić, czy nie doszło do obrzęku. Nam - ponieważ na sali ze mną leżała pani, która miała operację po mnie.&lt;br /&gt;Po operacji ma się wprowadzony dren, którym spływa chłonka. Ilość spływającej chłonki jest sprawą indywidualną, więc nie należy się niczym sugerować, bo najważniejszy jest jej wygląd. Po operacji jest się obwiązanym dokoła bandażem. Nie można jeść aż do rana. Dostaje się leki przeciwbólowe. Nie można się umyć, bo boli ręka, a właściwie nie boli, tylko ma się uczucie drętwości, które długo się utrzymuje.&lt;br /&gt;Trzeciego dnia lekarze obserwują stan pacjentki i jak spływa chłonka. Jest zmieniany opatrunek. Ja patrzyłam od razu. Nie byłam smutna i nie płakałam, że straciłam pierś. Ani wtedy, ani teraz.  Pogodziłam się z tym od razu. Człowiek potrafi sam siebie zadziwić. Bo myślałam, że będzie mi trudniej.&lt;br /&gt;I była u nas przedstawicielka Amazonek. Przemiła, uśmiechnięta, prawie nie dałyśmy dojść jej do głosu. Dostałyśmy różne informatory na temat protez, bielizny, ćwiczeń, Klubów Amazonek w poszczególnych miastach. Tak się złożyło, że ta druga pani była niewiele starsza ode mnie, z tego samego miesiąca i na dodatek imienniczka moja :)) I obie byłyśmy w świetnej formie psychicznej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Czwartego dnia o godzinie 11 opuściłam szpital.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugiego dnia dostaje się różne informatory o ćwiczeniach, jakie należy wykonywać już na drugi dzień po operacji. Dostaje się też receptę na clexane (w aptece obok ŚCO dostałam za darmo), lek przeciwzakrzepowy, który należy przyjmować przez 20 dni. Są to ampułkostrzykawki, którymi można sobie robić zastrzyki samemu.&lt;br /&gt;Cały pobyt wspominam bardzo mile. w dodatku trafiłam na super lekarza, który interesował się moim samopoczuciem nawet po operacji. Sam zmieniał mi opatrunki, udzielał wszystkich niezbędnych informacji. Pięknie mnie pozszywał i posklejał ;)) Mój lekarz prowadzący nie wykazał żadnego zainteresowania, chociaż bywał na obchodach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pod rękę dostaje się klin, trzeba sobie taki kupić do domu w Punkcie Zaopatrzenia Ortopedycznego na przykład. Kosztuje niecałe 40 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Robótki powoli rosną, bo nie chcę od razu forsować ręki, a poza tym mam masę spraw do załatwienia i jestem zalatana jak dziki osioł ;p.  Naskładało się to, czego nie zdążyłam przed operacją na to, co muszę po.&lt;br /&gt;Skończyłam coś jeszcze przed operacją, ale potrzebuje spodu, a ja ciągle nie mam kiedy się za to wziąć. Poza tym czytam trochę. W zeszłym tygodniu "Wielki Diament" Chmielewskiej, a teraz w domu "Lolitę", u mamy "Doktora Wilczura".&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pochwałę kolczyków :)) Sobie zrobiłam kulki z szarego melanżu i też czekają na zakończenie. A siostra bardzo zadowolona, powiedziała, że bardzo dobrze jej nosi te kolczyki i chce jeszcze, w innym kolorze :)) No nic innego, jak tylko miód na serce płynie :))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8419379425656657807?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8419379425656657807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/operacja.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8419379425656657807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8419379425656657807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/operacja.html' title='Operacja'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-4269089230424290141</id><published>2010-08-17T21:22:00.003+02:00</published><updated>2010-08-17T21:28:00.355+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kolczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biżuteria'/><title type='text'>Kolczyki kulki żółte</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TGrh7GaGg-I/AAAAAAAABFo/0ccq7cyWMH0/s1600/kolczyki+kulki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+g.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TGrh7GaGg-I/AAAAAAAABFo/0ccq7cyWMH0/s400/kolczyki+kulki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+g.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5506461899862475746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zrobione już po operacji do żółtego drewnianego kompletu korali i bransoletki. Dla siostry.  Snehurka, szydełko nr 0,85, koraliki szklane, długość ok. 7 cm bez bigli i 8,5 z biglami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-4269089230424290141?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/4269089230424290141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/kolczyki-kulki-zote.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4269089230424290141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/4269089230424290141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/kolczyki-kulki-zote.html' title='Kolczyki kulki żółte'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TGrh7GaGg-I/AAAAAAAABFo/0ccq7cyWMH0/s72-c/kolczyki+kulki+%C5%BC%C3%B3%C5%82te+g.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7794205651857889358</id><published>2010-08-10T10:36:00.002+02:00</published><updated>2010-08-10T10:44:11.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Jestem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od środy jestem już w domu. Czuję się dobrze, ale fizycznie odczuwam jeszcze dyskomfort pooperacyjny z powodu ograniczeń w posługiwaniu się prawą ręką. Więcej o operacji napiszę później, bo na razie nie mogę przesadzać z siedzeniem przy komputerze. Przez ostatnie dni to właściwie sprawdzałam tylko pocztę, bo ręka mi cierpnie i męczy mnie pisanie. Dziękuję Wszystkim za wsparcie, szczególnie Reni, która udzieliła mi wielu ważnych informacji i wspierała telefonicznie. I dziękuję, że zaglądacie choć robótkowo jest ubogo i pewnie w najbliższym czasie nic w tym zakresie się nie zmieni. Co nie znaczy, że nic nie robię. Po prostu muszę się oszczędzać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7794205651857889358?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7794205651857889358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/jestem.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7794205651857889358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7794205651857889358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/08/jestem.html' title='Jestem'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-8805808614177161709</id><published>2010-07-30T21:27:00.003+02:00</published><updated>2010-07-30T21:34:49.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>To już...</title><content type='html'>Dzisiaj rano zadzwoniła Pani ze szpitala. W niedzielę mam przyjechać, a więc to JUŻ w poniedziałek...&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki. Denerwuję się i boję tego, co będzie po. Myślałam, że mam dużo siły i jestem gotowa, ale po telefonie popłakałam się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-8805808614177161709?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/8805808614177161709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/to-juz.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8805808614177161709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/8805808614177161709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/to-juz.html' title='To już...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-7137905422641966963</id><published>2010-07-21T23:43:00.003+02:00</published><updated>2010-07-22T00:34:39.647+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>I  co ja mam robić?...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamówiłam sobie sok noni, który rzekomo pomaga w chorobach nowotworowych. Dzisiaj zaczynam drugą butelkę.  Czytałam o niemal cudotwórczym działaniu tego soku, ale ja...no, jakoś tak nie mogę w to uwierzyć. Ale też nie mogę bezczynnie czekać, sama nie wiem, tonący brzytwy się chwyta. Zastanawiam się, jak przyspieszyć operację. Nie wiem, czy jest jakiś sposób. Chcę jechać prywatnie do lekarza, który przyjmuje też w Centrum. Boję się przerzutów, naczytałam się, że operacje są szybko wykonywane po diagnozie, a ja muszę tyle czekać. Sama nie wiem, co robić. Zaczynam się bać, że to za długo, że powinno być wcześniej. Cały czas myślałam, że operacja będzie przed wakacjami. Nie wiem, co mam myśleć, nie wiem, co mam robić, mam taki mętlik...Na prywatną operację mnie nie stać. Do tego doszły inne problemy. A właściwie nie doszły, są od dawna, ale przy mojej chorobie zrobiły się o wiele bardziej poważne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 102);"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(51, 255, 51);"&gt;Zulo &lt;/span&gt;- bardzo Wam dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;Renatko&lt;/span&gt;, dziękuję. Cieszę się, że do mnie trafiłaś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-7137905422641966963?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/7137905422641966963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/i-co-ja-mam-robic.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7137905422641966963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/7137905422641966963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/i-co-ja-mam-robic.html' title='I  co ja mam robić?...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6833869881072810427</id><published>2010-07-09T22:19:00.002+02:00</published><updated>2010-07-11T22:28:53.720+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Rezonans magnetyczny piersi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Badanie trwa około 40 min. Tzn. z dodatkami. Ja opisuję jak to wygląda w ŚCO. Trzy dni przed badaniem nie wolno używać żadnych dezodorantów ani antyperspirantów. Ostatni posiłek należy zjeść 3 godziny przed badaniem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wchodzi się do gabinetu. Po lewej stronie są przebieralnie. Musiałam rozebrać się do połowy i założyć na siebie hmm, coś jak szlafrok, szpitalny fartuch, z cienkiego, przewiewnego materiału. Następnie pielęgniarka wkłuła mi wenflon na wierzchnią stronę prawej dłoni. Wenflon jest potrzebny do podpięcia woreczka z kontrastem, który wpływa na lepszą jakość badania.Do przeprowadzenia rezonansu używa się urządzenia, które wygląda jak tuba. W zależności od tego, która część ciała podlega rezonansowi, na kozetce układa się odpowiednie, nazwijmy to - podkładki. W przypadku badania piersi kładziemy się na brzuchu na podkładce, która od strony brzucha w stronę szyi podnosi się. W tej podkładce są dwa otwory. Należy tak się położyć, aby piersi znalazły się dokładnie w tych otworach. Pod głowę dostaje się podpórkę, na której opiera się czoło. Patrzeć można tylko w dół, ewentualnie zezować na boki. Ręce układa się nad głowa, tak jak w skoku do wody. W wolną rękę dostaje się takie gumowe ustrojstwo, które należy nacisnąć, gdyby były problemy z samopoczuciem. Badanie jest bezbolesne, ale nie wolno się w trakcie tego badanie poruszać. O tym drobnym, acz istotnym fakcie panie przeprowadzające badanie, niestety nie informowały pacjentów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tuba nie jest zamknięta. Jest w niej chłodno, ponieważ przez cały czas, kiedy maszyna pracuje, jest chłodzona i po plecach wieje. Tego dnia, kiedy miałam rezonans było zimno, więc nie bardzo mi ten przewiew odpowiadał. Na uszy zakładane są słuchawki, ponieważ urządzenie wydaje w trakcie pracy baaaaaaaaardzo głośne i niezbyt miłe dla ucha dźwięki. Ja próbowałam z tych dźwięków wydobyć jakieś słowa, taką zabawę sobie wymyśliłam, żeby czas mi szybciej minął. Poza tym bardzo cierpną ręce, a właściwie ja miałam wrażenie, że zdrętwiały mi palce u rąk, na dodatek zmarzły, uczucie bardzo nieprzyjemne. Myślałam, że już tych palców nie rozprostuję. Czasami próbowałam palcami jednej ręki poruszyć palce drugiej, ale ciężko było no i nie mogłam się za bardzo ruszyć. Samo leżenie w tubie trwa chyba  z 10-15 minut, ale wydaje się, że bardzo długo to trwa. Po badaniu pielęgniarka odczepia woreczek z kontrastem, a z wkłutym wenflonem trzeba jeszcze około kwadransa posiedzieć pod gabinetem. Na wszelki wypadek, gdyby coś było nie tak. Na wynik czeka się tydzień. Nie trzeba odbierać osobiście. "Idzie" do lekarza.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety mój rezonans wykazał wieloogniskowość, tzn. podejrzane zmiany w  okolicy guza, które mogą mieć charakter nowotworowy, jeśli nie teraz, to w przyszłości. Tym samym zostałam pozbawiona szansy na operację oszczędzającą...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rezonans można zrobić prywatnie za około 700 zł, tzn. wtedy, gdy ja robiłam badanie była Pani prywatnie i ona tyle płaciła.&lt;br /&gt;Jeśli macie jakieś pytania, dotyczące badań, to ja chętnie odpowiem, bo może coś przeoczyłam lub zapomniałam. Wiem, jak taka wiedza pomaga. A wszystkim kobietom, które przechodzą przez to co ja, życzę dużo siły i pozytywnego myślenia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Moja droga Kristin&lt;/span&gt;, Twoje sukienki bardzo mi się podobają, są dokładne i dopracowane w każdym calu. Myślę, że jesteś zbyt skromna. Ostatnio też jestem pod wielkim wrażeniem Twoich kartek i pomysłów na nie, bo ja to bym chyba nigdy takich super rozwiązań nie wymyśliła. Może coś w ustawieniach trzeba zrobić, żebym jednak mogła zostawiać komentarze?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6833869881072810427?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6833869881072810427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/rezonans-magnetyczny-piersi.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6833869881072810427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6833869881072810427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/rezonans-magnetyczny-piersi.html' title='Rezonans magnetyczny piersi'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2549213535809896252</id><published>2010-07-03T23:40:00.002+02:00</published><updated>2010-07-04T00:32:50.931+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Druty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lalki'/><title type='text'>Wyzwanie Doroty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TC-qTS2SM9I/AAAAAAAABFU/AIetDQ4ScMs/s1600/pierwsze+lalkowe.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TC-qTS2SM9I/AAAAAAAABFU/AIetDQ4ScMs/s320/pierwsze+lalkowe.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489793719241683922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Dopiero dzisiaj udało mi się przygotować  zdjęcie z pierwszymi zrobionymi na szydełku i drutach rzeczami. Jest to odpowiedź na &lt;a href="http://swetrydoroty.blogspot.com/2010/06/paskudztwo.html"&gt;wyzwanie Doroty&lt;/a&gt;. Myślałam, że było tego więcej, ale coś tam też "szyłyśmy" z siostrą i chyba przez to takie wrażenie. No i coś tam już zostało sprute, zanim sfotografowałam. Te ubranka to zrobiłam w czwartej albo piątej klasie. Nie pamiętam. Dawno to już było :)))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A opaska chyba w ósmej klasie i nadal dobrze wygląda, choć teraz służy córci do zabawy :)))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TC-pt3yy6FI/AAAAAAAABFM/xZKClwdt1VU/s1600/imieninowy+prezent.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TC-pt3yy6FI/AAAAAAAABFM/xZKClwdt1VU/s320/imieninowy+prezent.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489793076324132946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;A tu obok prezent imieninowy sobie taki zrobiłam ;D. A imieniny mam we wrześniu :P. Ale że akurat na imieniny wypada mi operacja, no tak w przybliżeniu, to prezent zrobiłam sobie wcześniej :) Może coś z tego uda mi się wykorzystać w wakacje i nie będzie musiało miesiącami czekać na zmiłuj się :)) Bo planów to mam tyle na te wakacje, że nie wiem, czy choć jedną dziesiątą zrobię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Drobne koraliki i ogniwka trzymam w pudełeczkach po zużytych lub przeterminowanych cieniach. Myślę też wypróbować pojemniczki na soczewki, których nie wyrzuciłam, bo taki chomik jestem. Minusem ich jest to, że nie mają przezroczystego wieczka. To tak, jakby ktoś chciał wygodnie przechowywać drobiażdżki, a nie miał chwilowo pomysłu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;Kristin&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;, nie mogę zamieszczać komentarzy pod Twoimi postami. Próbowałam kilka razy i nic...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2549213535809896252?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2549213535809896252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/wyzwanie-doroty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2549213535809896252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2549213535809896252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/07/wyzwanie-doroty.html' title='Wyzwanie Doroty'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TC-qTS2SM9I/AAAAAAAABFU/AIetDQ4ScMs/s72-c/pierwsze+lalkowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-2548828682515776866</id><published>2010-06-30T11:27:00.001+02:00</published><updated>2010-09-22T12:52:20.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bolerko'/><title type='text'>Różowe bolerko Karolinki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TCsAvnn7lsI/AAAAAAAABFE/1aM1i1DRP7Y/s1600/r%C3%B3%C5%BCowe+bolerko+Karolilnki+6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TCsAvnn7lsI/AAAAAAAABFE/1aM1i1DRP7Y/s320/r%C3%B3%C5%BCowe+bolerko+Karolilnki+6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488481388971398850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TCsApIQL3KI/AAAAAAAABE8/3hrA9A0-gS8/s1600/r%C3%B3%C5%BCowe+bolerko+Karolinka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TCsApIQL3KI/AAAAAAAABE8/3hrA9A0-gS8/s320/r%C3%B3%C5%BCowe+bolerko+Karolinka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488481277471087778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Bolerko doczekało się wreszcie ukończenia :) Włóczka z odzysku, szydełko 3,25, waga około 240 g. Wzór 10 z "Małej Diany. Na szydełku", zeszt6 z 2007 roku. Musiałam zrobić od nowa rękawy, bo pierwsze mi się nie podobały, wyszły za wąskie i brzydko wyglądały.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Rękawy prawie w całości powstały w Kielcach. Wzbudzałam niemałe zainteresowanie, kiedy wyciągałam robótkę w szpitalu :D. Niektórzy patrzyli tak, jakby na moim miejscu powinna siedzieć staruszka z kokiem, co mnie niezmiernie bawiło, ale spotkałam też osoby, które same dziergają i troszkę sobie porozmawiałyśmy o robótkach, i takie, które nie dziergają, ale podpytywały życzliwie o to i owo. Rękawy skończone dwa tygodnie temu, blokowały się przez kilka dni, bo nie miałam kiedy ich wszyć. Od tygodnia bolerko używane przez właścicielkę, moją starszą siostrzenicę Karolinkę (dolne zdjęcie), która jest z niego bardzo zadowolona. Młodsza Anusia zażyczyła sobie takie samo żółte :)) Kiedy ja to wszystko zrobię, to nie mam pojęcie &lt;a href="http://dodatki.net/" title="Dodatki na bloga, muzyka, avatary"&gt;&lt;img src="http://dodatkii.net/emotki/27.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;, bo jeszcze MUSZĘ koniecznie uszyć pięć par spodni i zrobić chciałam jeszcze masę innych rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;W ogóle od trzech tygodni jestem jak w kołowrotku, ale powoli się uspokaja. Od 7 do 16 czerwca 5 razy jeździłam do Kielc do lekarza, w międzyczasie do 24 załatwiałam różne sprawy związane z końcem roku, jako mamuśka z Rady. Na koniec dostałam dyplom za tę radową działalność i podziękowanie za koniczynki, co było bardzo przyjemne. Do tego zachciało mi się przemeblowania i jeszcze próbuję doprowadzić mieszkanie do użytku, bo pozbyłam się jednej szafki i nie mam gdzie umieścić rzeczy, które w niej były. Ale i tak lubię przestawiane, bo się przy okazji robi generalne porządki i pozbywa tego i owego. Mąż nie był uszczęśliwiony, bo on akurat przestawiania nie lubi &lt;a href="http://dodatki.net/" title="Dodatki na bloga, muzyka, avatary"&gt;&lt;img src="http://dodatkii.net/emotki/17.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;. No i jeszcze musiałam kombinować opiekę do Igorka, bo od 18 ma ospę. Wysypało go o wiele bardziej niż córcię, ale na szczęście tylko dwa pierwsze dni był marudny i miał trochę podwyższoną temperaturę. Czekam kiedy wyjdziemy na dwór. Pogoda taka ładna.&lt;br /&gt;W międzyczasie zaczęłam na szydełku dwie spódnice. Jedna na pewno będzie spruta, bo nie starczy włóczki, a dokupić takiej się nie da, bo to z Allegro. Druga mam nadzieję wyjdzie. No i jedne spodnie uszyłam, ale jeszcze mi zostało wykończenie.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);"&gt;Anonimowy &lt;/span&gt;- trafiłam do "facetów". Był to pierwszy artykuł, który sceptycznie nastawił mnie do mammografii, choć nie jedyny, bo później znalazłam jeszcze inny. Zamówiłam sok noni w ramach eksperymentu, ale ja jestem taki niewierny Tomasz i raczej sceptycznie podchodzę do takich rewelacji. Mam trochę czasu do operacji, więc jak trochę się obrobię, to więcej uwagi poświęcę na niekonwencjonalne sposoby na raka. Ale dziękuję bardzo za namiar na stronę. Zauważyłam, że ludzi interesuje to, co wiąże się z tą chorobą, więc może komuś się jeszcze ten link przyda.&lt;br /&gt;Tak a propos, wczoraj sięgnęłam po październikowy "Twój Styl" z zeszłego roku. Ja nie kupuję kobiecych gazet, ale czasem coś tam dostaję do poczytania od znajomej, która kupuje tego dużo. Gazetę mam od dawna, ale ciągle brakowało mi czasu na przeczytanie. Przypadkiem sięgnęłam po tę akurat gazetę, bo mam ich do przeczytania mały stosik. W tym numerze jest kilka artykułów dotyczący raka piersi. W tym również wypowiedzi kobiet, które chorobę przetrwały i zwyciężyły. Myślę, że jeśli ktoś ma możliwość, to warto przeczytać. Ja się popłakałam, kiedy czytałam o młodszej od siebie kobiecie, która była poddana obustronnej mastektomii będąc w ciąży i prawie do końca ciąży brała chemię. Najbardziej, tak naprawdę z wielkim żalem i głośno płakałam dwa razy. Pierwszym razem, gdy czekałam na wynik biopsji, kiedy czytałam o zmaganiach z białaczką jednej z naszych blogowych koleżanek. Płakałam nad nią, nad sobą, nad swoją niepewnością. Nie mogłam się uspokoić. I drugim razem, gdy rozszyfrowałam wynik biopsji. Nie da się cały czas być silnym, czasem trzeba pozwolić sobie na słabość,żeby wziąć się w garść.  Ech, taka dygresja na koniec...&lt;br /&gt;Aha, jeszcze przy mężu porządkowałam włóczkę; komentarz: "Ale mamusia ma tych włóczek. Ciekawe kiedy to wszystko wyrobi..."&lt;br /&gt;to samo sobie pomyślałam :)) i jeszcze, że to nie wszystko, ale zachowałam już te wiedzę dla siebie, żeby męża bardzo nie stresować :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-2548828682515776866?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/2548828682515776866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/rozowe-bolerko-karolinki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2548828682515776866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/2548828682515776866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/rozowe-bolerko-karolinki.html' title='Różowe bolerko Karolinki'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TCsAvnn7lsI/AAAAAAAABFE/1aM1i1DRP7Y/s72-c/r%C3%B3%C5%BCowe+bolerko+Karolilnki+6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-617179904729043595</id><published>2010-06-15T21:59:00.000+02:00</published><updated>2010-06-15T22:05:15.916+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Termin operacji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak się spieszyłam, żeby przed operacją opisać wszystkie badania, żeby po operacji napisać o tym, jak to po takiej operacji jest, a tu się okazało, że na operację muszę czekać DWA MIESIĄCE. Byłam trochę zszokowana, kiedy lekarz mi to powiedział, bo myślałam, że skoro już jestem po konsultacji przedoperacyjnej internistycznej i anestezjologicznej to lekarz każe ma za kilka dni przyjechać na operację. A tu jednak nie. Szkoda że nie wiem, jak jest w innych szpitalach. Dostałam oczywiście zapewnienie, że żadnej większej szkody zdrowotnej nie będzie, bo rak rozwija się bardzo powoli i że nie muszę obawiać się przerzutów, bo to nie postępuje tak szybko. Niby wiem, że guz wielkości 1 cm rośnie około 5 lat, 2 cm - około 8, tak wyczytałam w necie, ale wolałam się upewnić. Z jednej strony to dobrze, jeszcze się będę mogła "pobiuścić" &lt;a href="http://dodatki.net/" title="Dodatki na bloga, muzyka, avatary"&gt;&lt;img src="http://dodatkii.net/emotki/17.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;w wydekoltowanych topach w tym roku, jak słońce oczywiście się pojawi. Po operacji nie można od razu nosić protezy, a tym bardziej przy radioterapii, po której skóra może być silnie podrażniona. Bo na razie takie leczenie przewiduje mój lekarz prowadzący. Może chemia mnie minie. No cóż, trudno jeszcze to przewidzieć. Cały czas myślę o tym, że skoro guz nie jest olbrzymi ( bo zdarzają się takie wielkości 4 cm, a nawet 5! - i te pewnie zbierają śmiertelne żniwo) i węzły chłonne są czyste, bez przerzutów, to leczenie nie będzie tak bardzo wykańczające. Radioterapię mam mieć przez 5 tygodni. Wychodzi na to, że będę mieć wakacje, a przyznam się, że nie sądziłam. Byłam nastawiona na to, ze koniec czerwca operacja, a po trzech tygodniach, pod koniec lipca początek radioterapii. Jesienią łatwiej będzie się ukryć w obszernych swetrach&lt;a href="http://dodatki.net/" title="Dodatki na bloga, muzyka, avatary"&gt;&lt;img src="http://dodatkii.net/emotki/17.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odkąd wiem, że mam raka, a dokładniej od momentu, kiedy to zaakceptowałam powtarzam sobie, ze jestem zdrowa, a czerwonego do tyłu chodzącego się wytnie. Ktoś może uznać, że to nieco makabryczne poczucie humoru, ale mi pomaga. Poza tym widziałam kiedyś w telewizji fragment jakiegoś programu o ludziach, którzy pokonali raka i chłopca w wieku nie wiem no może 12 lat, trudno mi powiedzieć, z amputowanym przedramieniem. I tak sobie wtedy pomyślałam, że to dziecko na początku swojej drogi musiało się zmóc z tą okropną chorobą i pogodzić się z amputacją ręki, to jak ja mogę być słaba i rozpaczać nad piersią, którą bez problemu można zastąpić, a która oprócz funkcji, jakby to rzec - dekoracyjnej, (no jeszcze macierzyńska jest, ale ja więcej dzieci nie planuję, a Iguś już duży jest, zresztą jedna też może wystarczyć) nie wpływa na codzienne funkcjonowanie. Wielkim dramatem może to być dla młodych, 20-kilkuletnich dziewcząt, które nie mają dzieci i męża. W tym wieku zwraca się dużą uwagę na wygląd i wtedy może przyjść taki lęk, że już nikt ich nie pokocha... A muszę Wam powiedzieć, bo o tym niestety się tak dużo nie mówi i nie pisze - na raka piersi chorują bardzo młode kobiety !!! ja nie jestem w gronie najmłodszych. Dlatego mój apel prywatny do moich blogowych koleżanek i innych pań, którym będzie się chciało to czytać: róbcie sobie raz w roku kontrolne usg piersi. lub mammografię (choć do tej ostatnio nie jestem zbyt przekonana, za dużo się naczytałam). Prywatnie chyba też nie kosztuje tak dużo. Czasem lepiej zrezygnować z kolejnej torebki. Moja siostra i moja mama mają prawo do bezpłatnych badań przesiewowych na obecność zmutowanego genu BRCA1. Jeśli macie w najbliższej rodzinie osobę chorą na raka, zapytajcie nawet internistę, czy takie badania Wam przysługują. To może pomóc we wczesnej diagnozie, a jak wiadomo, im wcześniej, tym lepiej. Zobaczę, może więcej o tym napiszę w jakimś poście.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Matko, ale się rozpisałam. Nie wiem, czy ktoś wytrwa do końca &lt;a href="http://dodatki.net/" title="Dodatki na bloga, muzyka, avatary"&gt;&lt;img src="http://dodatkii.net/emotki/57.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Makneto&lt;/span&gt;, dziękuję bardzo. Powiem Ci, ze wszystkie te posty napisałam jednego dnia i skupiałam się nad tym, żeby jak najwięcej informacji zawrzeć, napisać to, czego sama szukałam w Internecie. Najtrudniej było mi na samym początku, teraz nauczyłam się o tym mówić i pisać, chociaż czasem mam takie dni, że muszę sobie popłakać. Chciałabym żeby komuś się to przydało i żeby nie bał się przed kolejnym badaniem.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Tkaitko&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Casado &lt;/span&gt;- dziękuję Wam, choć myślę, że jestem zwykłą osobą, która chce pomóc innym poradzić sobie z lękiem i strachem, niepokojem, tymi uczuciami, które przytłaczają, gdy usłyszy się o zmianie, guzie czy raku. Rozmawiałam z Amazonką z mojego miasta, u której wykryto raka kilkanaście lat temu. Miała wtedy 38 lat. Super babka, wesoła, elegancka, ujmująca. Ta rozmowa też dała mi dużo pozytywnej energii. I myślę, że o to chodzi. Ten kto przeżywa to samo co my, pomoże nam lepiej niż najlepszy nawet psycholog.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 51);"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, dziękuję. Jak już nadejdzie ten moment, będę pamiętać .&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miło jest wiedzieć, że ma się wsparcie w tak wielu osobach, nie tylko w tych najbliższych, które po swojemu też przeżywają tę chorobę, chociaż nic o tym nie mówią. Dziękuję Wam, jesteście naprawdę kochane. Bardzo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-617179904729043595?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/617179904729043595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/termin-operacji.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/617179904729043595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/617179904729043595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/termin-operacji.html' title='Termin operacji'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6659654496804467699</id><published>2010-06-14T15:30:00.003+02:00</published><updated>2010-06-14T19:53:12.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Wyniki biopsji gruboigłowej piersi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 maja skończyłam 36 lat. 7 maja odebrałam wynik biopsji gruboigłowej piersi. Wieczorem usiadłam przy komputerze i wpisałam wynik w przeglądarkę. Chciałam, musiałam wiedzieć...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Mój wynik:&lt;br /&gt;carcinoma ductale G-2 invasivum (E-cadherin +), B5&lt;br /&gt;receptory:&lt;br /&gt;ER (-) total score 0/8 negative&lt;br /&gt;PgR (-) total score 0/8 negative&lt;br /&gt;HER-2 (3+)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znalazłam odpowiedź. Nowotwór złośliwy, RAK. Pół nocy szukałam wszystkiego, co jest związane z rakiem. Zadzwoniłam do siostry i szlochałam jej w słuchawkę. O chorobie, o śmierci, o tym, kto wychowa moje dzieci, kiedy mnie zabraknie... Przecież na raka się umiera... W takiej chwili nie myśli się, że przecież wiele kobiet, wielu ludzi pokonało raka. Moja siostra próbowała mnie pocieszać, ale w takim momencie nie da się tego zrobić, choćby człowiek nie wiem, jak się starał. Płakałam i czytałam, wszystko co znalazłam w Internecie, wszystkie oznaczenia o stopniu złośliwości, o receptorach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Opinia lekarza: Wyniki biopsji wskazują na nowotwór złośliwy o średnim stopniu  złośliwości, o wysokiej ekspresji receptora HER-2 (co zwiększa ryzyko przerzutów).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ receptory hormonalne mam negatywne w moim przypadku nie może być zastosowana terapia hormonalna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="expert-answer-text"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;"U większości  kobiet z rakiem piersi, na powierzchni komórek raka znajdują się tzw.  receptory  hormonalne – dla estrogenów lub progesteronu czyli żeńskich  hormonów płciowych. Receptory stanowią rodzaj zamka, do którego pasuje  klucz w postaci krążącego w organizmie kobiety klucza czyli hormonu.  Kiedy hormon przyłącza się do receptora, powoduje to stymulację komórek  raka do szybszego dzielenia się a tym samym wzrostu guza rakowego lub  powstania z kilku krążących we krwi komórek raka – przerzutów do tkanek.  Jeżeli patolog stwierdzi, że receptory są obecne czyli wynik jest ER  (+) lub PR (+), istnieje możliwość włączenia leczenia hormonalnego,  blokującego te receptory, zapobiegając przyłączaniu się hormonów i  stymulacji rozwoju raka". &lt;/p&gt; &lt;/div&gt;                                &lt;div class="expert-ocen"&gt;                   &lt;/div&gt;              &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Stopień złośliwości raka określa lekarz patolog badając guz rakowy  usunięty po operacji lub jego fragment pobrany podczas biopsji  gruboigłowej. Określa go symbolem G. istnieją 3 stopnie złośliwości. G1  -oznacza raka, który jest najmniej złośliwy, tzn wolniej rośnie, wolnej  daje przerzuty. G3 to rak bardzo agresywny, szybko rośnie i daje  wcześnie przerzuty. Jednocześnie trudniej jest go wyleczyć. Natomiast G2  stanowi stopień pośredni między powyższymi stopniami".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Oba cytaty pochodzą z  &lt;a href="http://abcrakpiersi.pl/"&gt;http://abcrakpiersi.pl/, &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ich autorką jest &lt;a href="http://abcrakpiersi.pl/uzytkownicy/lekarz-agnieszka-barchnicka" title="Wyświetla profil użytkownika."&gt;Lekarz Agnieszka Barchnicka&lt;/a&gt;. Polecam tę stronę.&lt;br /&gt;Podstawowe określenia można znaleźć też tutaj:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.elamazonki.pl/?page=articles&amp;amp;cat=12"&gt;http://www.elamazonki.pl/?page=articles&amp;amp;cat=12&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Week-end mi się potwornie dłużył. Już nie płakałam. W poniedziałek 10 maja pojechałam do lekarza. Jeśli kogoś interesuje, jak się wtedy czułam, może przeczytać w moim wcześniejszym poście &lt;a href="http://beata744.blogspot.com/2010/05/blog-post_11.html"&gt;http://beata744.blogspot.com/2010/05/blog-post_11.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lekarz potwierdził raka. Dostałam skierowania na kolejne badania: usg brzucha, rtg klatki piersiowej i rezonans magnetyczny piersi. Badania te miały wykazać, czy mam szansę na operację oszczędzającą.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6659654496804467699?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6659654496804467699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/wyniki-biosji-gruboigowej-piersi.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6659654496804467699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6659654496804467699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/wyniki-biosji-gruboigowej-piersi.html' title='Wyniki biopsji gruboigłowej piersi'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-6120459638833861056</id><published>2010-06-13T22:30:00.001+02:00</published><updated>2011-02-06T12:25:10.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Biopsja gruboigłowa piersi</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po biopsji cienkoigłowej wróciłam do domu gdzieś około godziny 14.  O 16.30 zadzwoniono do mnie ze szpitala - taka jest procedura -  i poinformowano, że w poniedziałek 12 kwietnia mam wyznaczony termin biopsji gruboigłowej piersi. 8 kwietnia to był czwartek. W piątek musiałam znowu wstać wcześnie i jechać do Kielc zrobić badania krwi, które należy zrobić trzy dni przed wyznaczonym terminem biopsji. Były to badania na krzepliwość i żółtaczkę. Sprawdziłam sobie w Internecie. Nawet szybko się uwinęłam, zeszło mi tylko 4 godzinki ;). W kolejce do laboratorium stałam jakieś 40 minut. Było na pewno ponad 50 osób. Gabinety są dwa, więc w miarę sprawnie to idzie. Badań NIE TRZEBA odbierać. Są dołączone do karty.&lt;br /&gt;Na poniedziałek naszykowałam piżamę, szlafrok, kapcie. Trzeba się przygotować w razie czego, bo czasem po biopsji gruboigłowej zdarzają się komplikacje i pacjentka musi zostać na oddziale. Ale to się zdarza BARDZO RZADKO. W poniedziałek udałam się na IZBĘ PRZYJĘĆ. Zarejestrowałam się. Zaniosłam buty i wierzchnie okrycie do szatni, wróciłam i czekałam na pielęgniarkę. W szpitalu byłam po 8, bo chciałam jeszcze przed zabiegiem zjeść śniadanie w kawiarni. Źle znoszę jazdę, więc zazwyczaj jeżdżę na czczo. Tego dnia było chyba 5 pacjentek. Na badanie weszłam po 12. Trwało wszystko około 20 minut. Tak mi się wydaje. Musiałam się rozebrać do połowy. Tak roznegliżowana podpisywałam chyba zgodę na biopsję. Tzn. podpisywałam na pewno, tylko już nie pamiętam w którym momencie,  czy jak weszłam, czy późnej. Lekarz pytał o guza, czy sama go znalazłam, ile mam lat. Leży się na kozetce w wygodnej pozycji, tak żeby się nie poruszyć w trakcie badania. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym pod kontrolą usg. Igła ma grubość 3  mm, to tak jak te druty, na których niektóre z nas robią. Lekarz robi nacięcie długości 3-4 mm, tak żeby można było wprowadzić igłę. Lekarz, który mi robił biopsję, zapytał czy nie czuję bólu. Nie czułam. Jedynie delikatny ucisk. Myślałam, że sprawdza, czy znieczulenie działa, a nacięcie będzie później. Materiał do badania pobiera się 4-5 razy. Ja miałam cztery. Wygląda to tak, że lekarz wprowadza igłę przez nacięcie, nakłada, no nie wiem, jak to nazwać, bo odwróciłam głowę i nie widziałam dokładnie, ale powiedzmy, że probówkę, tak jak przy pobieraniu krwi, pobiera materiał do badania, na koniec słychać głuchy dźwięk. I tak 4 razy w moim przypadku. Za każdym razem, gdy miał być ten dźwięk, lekarz mnie uprzedzał. Po badaniu należy zostać jeszcze, by lekarz mógł sprawdzić czy nie ma komplikacji. Ja nie byłam nawet pół godziny. Nie było krwiaków ani innych niepokojących objawów, czułam się dobrze, więc pozwolono mi iść do domu. Po biopsji dostaje się informacje o tym, jak radzić sobie z ewentualnym bólem, kiedy zdjąć opatrunek, kiedy i gdzie odebrać wyniki. &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Ja w trakcie całego badania nie czułam bólu ani przez chwilę. Również po biopsji nie odczuwałam bólu.&lt;/span&gt; Przez jakiś czas miałam siniak nad guzem, co jest zjawiskiem normalnym, po nacięciu został mi maciupki ślad. Badanie wspominam miło. W jego trakcie rozmawiałam z lekarzem i pielęgniarką. Nie trzeba się go bać, bo nie jest ani straszne, ani bolesne.  &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na wynik biopsji czeka się około 3 tygodni. Mój był 29 kwietnia, ale ja odebrałam dopiero 7 maja, bo mieliśmy rodzinną grypę żołądkową i to nie wszyscy naraz, tylko każdy po kolei: najpierw córcia, potem synek, a na koniec my z mężem razem. Na takie badania warto wziąć ze sobą książkę albo robótkę, to wtedy czas tak się nie dłuży.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dopisek 06.02.20011r.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Niedawno poznałam osobę, dla której biopsja jest niezbyt miłym wspomnieniem, ponieważ po badaniu miała opuchniętą, bolesną pierś i duże zasinienie. Pomogły jej okłady z kapusty, takie, jakie robi się w trakcie karmienia piersią.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na karcie informacyjnej, którą dostałam po biopsji, mam napisane:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;-niewielki ból jest zjawiskiem normalnym po wykonaniu biopsji i może być w różnym stopniu odczuwalny nawet przez kilka dni. Zażywać ogólnodostępne bez recept środki przeciwbólowe, np. APAP, Paracetamol, Ibuprom przestrzegając zalecanej dawki.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po biopsji może wystąpić zasinienie piersi lub ograniczony krwiak, miejscowo na skórę można zastosować np. Altacet w żelu. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W przypadku utrzymujących się objawów lub podwyższonej temeratury zgłosić się do Lekarza Rodzinnego lub gabinetu chirurgicznego Przychodni Onkologicznej.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jeżeli po biopsji jest jedynie punktowe przekrwienie i z upływem czasu nie powiększa się jest to normalna sytuacja.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ponieważ nie wiem, czy wszystkie pacjentki po biopsji otrzymują taką informację, zamieściłam ją tutaj. I przede wszystkim: NIE BÓJCIE SIĘ.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-6120459638833861056?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/6120459638833861056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/biopsja-gruboigowa-piersi.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6120459638833861056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/6120459638833861056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/biopsja-gruboigowa-piersi.html' title='Biopsja gruboigłowa piersi'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-247895667565799236</id><published>2010-06-13T10:30:00.003+02:00</published><updated>2010-06-13T10:41:23.719+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Biopsja cienkoigłowa węzłów chłonnych</title><content type='html'>Biopsję cienkoigłową węzłów chłonnych prawej pachy miałam 8 kwietnia. Wcześniej, 26 marca miałam usg piersi. Biopsję cienkoigłową, czyli BAC, robi się pod kontrolą usg. W ŚCO na każde badanie trzeba czekać, czasem kilka godzin, mimo że ma się podaną godzinę. Wynika to z faktu, że lekarze przychodzą z oddziałów i trzeba się liczyć też z tym, że może zostać przywieziony na badania pacjent z oddziału. Akurat na biopsję cienkoigłową niezbyt długo czekałam.Chyba półtorej godziny. Ja musiałam mieć ze sobą usg piersi i dowód (wszyscy). Musiałam się zarejestrować i podpisać zgodę na przeprowadzenie biopsji. Weszłam chyba przed 11. Musiałam rozebrać się do pasa w przebieralni przy gabinecie. Na kozetce leżałam na plecach, prawą stroną do lekarza badającego, z ręką położoną do góry, nad głowę. Lekarz na usg obejrzał zmianę, następnie dostałam zastrzyk ze znieczuleniem. Zabieg robi się w znieczuleniu miejscowym cienką igłą. JA NIC NIE CZUŁAM. Dla mnie to badanie było BEZBOLESNE. Nie trwało długo. Po zabiegu kazano mi posiedzieć w poczekalni 10-15 minut, bo po znieczuleniu mogą wystąpić chwilowe problemy z ciśnieniem. Po całym zabiegu czułam się dobrze. Nie trzeba się go bać.&lt;br /&gt;Najgorsze dla mnie było w tym badaniu to, że leżałam rozebrana do połowy na kozetce, patrzyło na mnie trzech lekarzy z góry, no bo stali, zadawali mi różne pytania odnośnie guza, a ja nie wiedziałam, co zrobić z rękami, czy się zakryć, czy położyć obok. Niby się wie, że to lekarze i dla nich to ani atrakcja, ani dziwota, ale ja czułam się trochę niezręcznie.&lt;br /&gt;Biopsja nie wykazała zmian  w węzłach, co jest na plus, bo oznacza, że nie ma przerzutów. Wyników nie trzeba odbierać. Są dołączane do karty pacjenta. Dostałam kopię.&lt;br /&gt;Postów o badaniach przed operacją będzie kilka po kolei w małych odstępach czasu, ponieważ w poniedziałek, 14 czerwca, jadę ustalić termin operacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-247895667565799236?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/247895667565799236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/biopsja-cienkoigowa-wezow-chonnych.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/247895667565799236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/247895667565799236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/biopsja-cienkoigowa-wezow-chonnych.html' title='Biopsja cienkoigłowa węzłów chłonnych'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1155003149093119101</id><published>2010-06-12T22:11:00.000+02:00</published><updated>2010-06-12T22:21:59.338+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rak piersi'/><title type='text'>Bo to się zwykle tak zaczyna...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bo to się zwykle tak zaczyna, Ty nawet nie wiesz, że on jest.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;W końcu przychodzi taka chwila, gdy o nim dowiadujesz się...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Początek taki trochę poetycki (?), ale post nie będzie poetycki. Ten ON, to rak. Kto do mnie zagląda częściej, wie, że dzień po 36 urodzinach dowiedziałam się, że mam raka piersi. Pomyślałam, że podzielę się moimi doświadczeniami. W internecie wiele można znaleźć, ale jednak nie wszystko. Opiszę, jak wyglądały badania, które musiałam zrobić. Może przyda się to chociaż jednej kobiecie, która dowiedziała się o guzie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja dowiedziałam się o guzie przypadkiem. Nie przypuszczałam, że w ogóle może mnie to spotkać. NIE JESTEM  w grupie ryzyka, w mojej rodzinie żadna kobieta nie miała nowotworów kobiecych, nie palę, nie biorę leków hormonalnych. Są kobiety, które badają się regularnie, sporadycznie i wcale. Ja należałam do 2 grupy. Ale nawet, gdy wiedziałam, że on jest i gdzie jest, ciężko mi było początkowo go znaleźć. Na jakiejś stronie znalazłam, że palpacyjnie można wyczuć guza o wielkości około 10-12 mm. Mój ma 15 na 11. I tak się cieszę, że tak wcześnie został wykryty. Mogło być przecież inaczej...A wszystko zaczęło się w okresie bożonarodzeniowym zeszłego roku. Dokładnie już nie pamiętam, którego dnia. Zauważyłam guzka o średnicy 10 mm na szyi z lewej strony. Przestraszyłam się, bo akurat tego nie mogłabym przeoczyć, gdyby sobie rósł nawet powoli. Ale po chwili uświadomiłam sobie, że to powiększone węzły chłonne. Okazało się, że również pod lewą pachą mam znacznie powiększone węzły, a właściwie bardzo - do wielkości śliwki węgierki. Pierwsze co mi przyszło do głowy to chłoniak i ziarnica. Ale akurat z lewej strony miałam do usunięcia zęba i próbowałam się sama go pozbyć. Dałam mu spokój, guzek na szyi zniknął. Jednak węzły pod pachą nadał były duże. Zanim trafiłam do lekarza minęły trzy tygodnie. Musiałam czekać, aż mąż będzie mógł wziąć wolne, by mnie zarejestrować u lekarza. Żeby się dostać do mojej lekarki, trzeba być w kolejce o 6 rano. Zimą, zwłaszcza w takie mrozy jak były w tym roku, z dwójka małych dzieci stać przez godzinę pod przychodnią to nie jest najlepszy pomysł. Pani doktor dała mi skierowanie na podstawowe badanie moczu i  krwi z wyszczególnieniem OB i CRP. Powiedziała, że gdyby nic nie wyszło, poprosimy o konsultację ginekologa. Pomyślałam, że jest okazja, by zbadać piersi. Niestety mieliśmy okropne mrozy, potem dzieci chorowały i dopiero 12 lutego mogłam zrobić badania.  16 lutego mąż zarejestrował mnie do ginekologa. Moja pani ginekolog przyjmuje tylko raz w tygodniu, we wtorki. Okazało się, że internistki nie ma. A wyniki wyszły DOSKONAŁE. Od ginekologa dostałam skierowanie na usg piersi. Wcześniej jednak pani doktor zbadała mnie palpacyjnie. Choć powiedziała, że w zasadzie tak nie bada, jestem pewna, że coś wyczuła. Usg wyznaczono mi dopiero na 1 marca. Lekarz, który mi je robił, powiedział, że mam ZMIANY w PRAWEJ (!) piersi. Gdyby powiedział, że w lewej, mniej by mnie to zaskoczyło. Od razu zaznaczył, że to na pewno zmiany łagodne - gruczolakowłókniak zapewne, i nie będzie potrzebna interwencja chirurga. Wskazana jest jednak biopsja. Poinformował mnie też, że do ONKOLOGA NIE  POTRZEBA SKIEROWANIA. Przypuszczam jednak, że on widział na usg, że te zmiany są podejrzane i nie wyglądają na łagodne. Od tego dnia obsesyjnie szukałam wszystkiego o nowotworach i wiem, że nawet na usg widać różnicę między łagodnymi a złośliwymi. Poza tym, choć starał się, to jednak wyczułam, że nie mówi mi prawdy. 2 marca byłam u mojej pani ginekolog. Dostałam skierowanie do Świętokrzyskiego Centrum Onkologicznego. Mogłam zrobić badania na miejscu,ale stwierdziłam, że skoro mam możliwość w szpitalu specjalistycznym, to z niej skorzystam. W każdym niemal szpitalu, żeby się dostać do specjalisty, trzeba już w nocy być w kolejce. Trochę nam zeszło zanim  znaleźliśmy chętnego, który zawiezie męża o 3 w nocy do Kielc. W końcu udało się i 23 marca zostałam pacjentką ŚCO. Lekarz kilka razy pytał mnie o wiek, czy ktoś w rodzinie miał raka, z naciskiem na kobiety, o karmienie piersią, leki hormonalne. Dostałam 5 skierowań i każde z adnotacją PILNE: na usg piersi, na biopsję cienkoigłową węzłów pachy prawej, badanie krwi na krzepliwość i drugie na żółtaczkę, biopsję gruboigłową. Jak wyglądają biopsje, opiszę w kolejnych postach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PAMIĘTAJCIE: nie każdy guz to rak. Jeśli macie możliwość od razu leczcie się w szpitalach specjalistycznych. W ŚCO honorują tylko własne badania. A więc te, które robiło się w innym szpitalu trzeba robić jeszcze raz.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od tego momentu zaczęłam się bać. Choć starałam się myśleć pozytywnie, przepłakałam niejeden wieczór. Zaczął się czas oczekiwania i strachu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1155003149093119101?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1155003149093119101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/bo-to-sie-zwykle-tak-zaczyna.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1155003149093119101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1155003149093119101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/bo-to-sie-zwykle-tak-zaczyna.html' title='Bo to się zwykle tak zaczyna...'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8538346583765005886.post-1382816287263149752</id><published>2010-06-11T14:41:00.004+02:00</published><updated>2010-06-11T15:10:29.860+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dodatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szydełko'/><title type='text'>Koniczynki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TBIvMWPeTKI/AAAAAAAABE0/lqbKqJ9k8Q4/s1600/cat.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TBIvMWPeTKI/AAAAAAAABE0/lqbKqJ9k8Q4/s320/cat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481495585638730914" border="0" /&gt;Taki drobiazg zrobiony w maju na występ przedszkolaków. 20 sztuk z resztek, szydełkiem chyba nr 3&lt;/a&gt;. Jakoś tak nie pamiętam. Robiłam z głowy bez żadnych wzorów ani schematów. każdy listek był podszyty rzepami, bo po jednym tańcu miały być odpięte, ale w końcu panie zdecydowały, że będą przyszyte na cały występ, bo są tak ładne, że szkoda odpinać. Występ był 30 maja i dotyczył krajów Unii Europejskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Makneto&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Lucynko&lt;/span&gt;, bardzo dziękuję za pochwałę moich robótek :)) Jest mi tym bardziej miło, że sama podziwiam Wasze umiejętności. Co do ilości, to najwięcej dzierganych rzeczy ma w domu moja córcia :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8538346583765005886-1382816287263149752?l=beata744.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://beata744.blogspot.com/feeds/1382816287263149752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/koniczynki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1382816287263149752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8538346583765005886/posts/default/1382816287263149752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://beata744.blogspot.com/2010/06/koniczynki.html' title='Koniczynki'/><author><name>Beata (To lubię...)</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00578290697770260622</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-z8rakEIdT-c/TeI3vFidlOI/AAAAAAAABWI/SNSDKlee71E/s220/face.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N00YqO-nU4w/TBIvMWPeTKI/AAAAAAAABE0/lqbKqJ9k8Q4/s72-c/cat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
